Ameryka Łacińska: nadzieja na odbicie w dłuższym terminie

Drugi kwartał 2013 r. nie był udany dla inwestujących na rynkach Ameryki Łacińskiej. MSCI Latin America stracił w kwietniu (-1,06%). Z kluczowych rynków regionalnych Brazylia osiągnęła najwyższą stopę zwrotu (0,84%), a Meksyk (-2,3%) i Chile (-3,4%) pozostały nieco w tyle. W ujęciu sektorowym pod względem wzrostu dominowały energetyka (9,4%), informatyka (4,5%) i producenci dóbr konsumpcyjnych (1,1%). Największymi maruderami na latynoamerykańskich giełdach były przedsiębiorstwa reprezentujące takie branże, jak produkcja materiałów (-3,6%), finanse (-2,9%) i produkcja dóbr przemysłowych (-2,2%).

W maju indeks MSCI Latin America był pod kreską (-7,16%). Na tle regionu relatywnie najlepiej wypadła giełda w Brazylii (-5,81%), a następnie w Meksyku (-6,16%) i Chile (-8,62%). Najmniej traciły akcje producentów dóbr trwałego użytku (-3,2%), firmy informatyczne (-3,9%) i przedsiębiorstwa przemysłowe (-4,4%). Największymi maruderami były podmioty z branży ochrony zdrowia (-7,4%), usług telekomunikacyjnych (-7,8%) i produkcji materiałów (-12,2%). W czerwcu zaś, szeroki indeks był pod kreską 8,5%.

Parkiety Ameryki Łacińskiej nie były w stanie skorzystać na fali wzrostów globalnych rynków akcji wspieranych przez politykę poluzowania ilościowego w Japonii. Giełda w Meksyku osiągnęła 21 maja najniższy poziom od 8 miesięcy. Ogólnie słabe wyniki w Ameryce Łacińskiej były spowodowane pogorszeniem danych ekonomicznych w regionie, niezbyt optymistycznymi danymi finansowymi przedsiębiorstw po 1Q 2013 r., które nie spełniły oczekiwań inwestorów, a także niższymi cenami surowców. Na niezbyt optymistyczne nastawienie graczy przełożenie miała również perspektywa ograniczenia polityki luzowania ilościowego przez amerykański FED. Należy jednak oczekiwać, że poza wyjątkiem Chile, zarówno gospodarki Brazylii, jak i Meksyku będą się szybciej rozwijały w drugiej połowie roku, co może pozytywnie przełożyć się na tamtejsze parkiety. Niepokoić może obniżka perspektywy ratingu zadłużenia Brazylii do negatywnej przez Standard&Poor’s. Agencja obawia się rosnących zobowiązań rządu Prezydent Dilmy Roussef w obliczu niższego od oczekiwań wzrostu gospodarczego i rosnących wydatków publicznych. Co więcej, spadające wydatki konsumenckie ograniczają wpływy budżetowe z tytułu podatków pośrednich.

Z uwagi na chęć ograniczenia inflacji, która skłoniła bank centralny Brazylii do podwyżki stóp procentowych o 50 bp i ekspansywną politykę kredytową państwowych banków w środowisku niższych stóp należy obserwować jakość kredytów udzielonych gorzej zarabiającym osobom na zakup dóbr trwałego użytku. Obecnie odsetek niewypłacalnych dłużników wynosi 4-6%, co nie jest niepokojącą wartością, ale może się pogorszyć w kontekście gospodarczych turbulencji. Pomimo mieszanych danych makroekonomicznych, odczyty indeksu PMI dla sektora usług i przemysłu w Brazylii, choć wykazują tendencję spadkową, wciąż utrzymują się powyżej krytycznej wartości 50. Świadczy to o relatywnie pozytywnym nastawieniu przedsiębiorców w tym kraju do przyszłości ich biznesu, a zatem do przyszłości gospodarki i koniunktury.

PKB Meksyku spadło w I kwartale 2013 r. do 0,8%, co było wartością, która zaskoczyła nie tylko inwestorów, ale również lokalne władze. 17 maja rząd Prezydenta Enrique Pena Nieto obniżył swoją perspektywę wzrostu gospodarczego w 2013 r. z 3,5% do 3,1%. Prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego z kwietnia mówią o dynamice PKB na poziomie 3,4%. Jest to efekt bardzo silnego uzależnienia gospodarczego Meksyku od Stanów Zjednoczonych i spadku eksportu do tego północnego sąsiada. Duża skala przestępczości i brak poczucia bezpieczeństwa nie sprzyjają również turystyce, która jest istotną dziedziną tamtejszej gospodarki. Z tych powodów indeks MMI, który przedstawia nastroje przedsiębiorców jednocześnie z branży usług i przemysłu, spadł poniżej krytycznej wartości 50.

Za wyjątkiem Brazylii, inflacja w krajach Ameryki Łacińskiej nie osiąga wysokich wartości. Polityka zacieśnienia monetarnego, którą aktualnie obserwujemy w największej gospodarce regionu stwarza jednak nadzieje na spowolnienie wzrostu cen w tym kraju.

Sytuacja w Ameryce Łacińskiej, podobnie jak na innych rynkach wschodzących nie jest łatwa. Duża podatność na napływy i odpływy kapitału oraz niepewność co do stabilności wzrostu gospodarczego zmuszają do ostrożnego patrzenia się na prognozy. Nie mniej jednak ożywienie w gospodarce amerykańskiej, a tym samym wzrost popytu tamtejszych konsumentów powinny zacząć przekładać się korzystnie na gospodarki Ameryki Łacińskiej bez względu na ich strukturalne słabości. Należy pamiętać, że gorsze odczyty wskaźników aktywności gospodarczej w krajach Ameryki Łacińskiej są wciąż lepsze od tych, jakie obserwujemy w strefie euro, gdzie PMI dla przemysłu wyniósł na koniec kwietnia, maja i czerwca odpowiednio 46,7, 48,3, oraz 48,8 a dla usług 47, 47,2 i 48,6. Biorąc pod uwagę fakt, że południowoamerykańskie parkiety zostały już sporo przecenione, może warto pomyśleć o inwestycji w tym regionie z nadzieją na oczekiwane odbicie.

Jakub Banaszewski
Analityk w Departamencie Inwestycji

Interesują Cię bieżące informacje o rynkach wschodzących?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami ekspertów na temat gospodarki i rynków kapitałowych krajów rozwijających się, w szczególności Turcji, Brazylii, Rosji, Indii, Chin.

Komentarze rynków wschodzących