Ameryka Łacińska: Problemy gospodarki Brazylii, oznaki ożywienia w Meksyku

Brazylia jest obecnie jednym z najwolniej rozwijających się krajów spośród gospodarek BRIC. I choć aktywność gospodarcza w lutym poprawiła się już drugi miesiąc z rzędu, to jednak w marcu wskaźniki zaczęły pokazywać silne spowolnienie. Aktywność wzrosła o 0,24% m/m w lutym, głównie za sprawą wyższej produkcji przemysłowej (+0,4% m/m), której siłą napędową były dobra trwałego użytku (wzrost odpowiednio+3,3% m/m oraz 20,9% r/r). Należy przypuszczać, że w dużej mierze jest to efekt zwiększonej konsumpcji jak i budowania zapasów przez podmioty gospodarcze przed nadchodzącym Mundialem. Niestety, marcowe dane świadczą już o odwróceniu tego pozytywnego trendu a zarazem potwierdzają jego słabość.

Bilans handlowy z rekordowym deficytem 6,1-miliardów dolarów w I kw. również nie daje powodów do optymizmu. W dużej mierze wynika on ze spowolnienia gospodarczego w Argentynie i w Chinach, które to odpowiadają za 30% brazylijskiego eksportu. Import rudy żelaza do Chin spadł w marcu o 14,6% r/r a brazylijski eksport do Argentyny skurczył się o 12,9% r/r w I kwartale bieżącego roku. Jednocześnie, brazylijski import spadł w I kwartale jedynie o 0,6% r/r pomimo silnej deprecjacji reala. W rezultacie, dynamika PKB w całym 2014 r. powinna wynieść około 1,6%, czyli wolniej niż w krajach najbardziej rozwiniętych. W średnim terminie można się jednak doszukać również pozytywów, ponieważ ożywienie w gospodarkach europejskich oraz Stanów Zjednoczonych jak i  większony popyt na towary brazylijskie z ich strony powinny częściowo zrekompensować spadek eksportu do Chin i Argentyny. Ponadto, odpowiednimi działaniami rządu w zakresie polityki fiskalnej oraz zwiększeniem produkcji ropy przez Petrobras, również można zmniejszyć obecną nierównowagę handlową Brazylii choćby poprzez ograniczenie jej importu.

 O spowolnieniu gospodarczym świadczy także saldo budżetowe. Nadwyżka pierwotna, czyli taka, która nie uwzględnia kosztów obsługi zadłużenia wzrosła w lutym do 1,76% wobec 1,66% w styczniu, jednak wciąż znajduje się poniżej celu wynoszącego 1,9%.

Znacznie lepiej wygląda sytuacja gospodarcza Meksyku, który wychodzi z recesji. I choć może to nie być jeszcze tak widoczne w danych I kwartału, to jednak w okresie marzec-czerwiec i w następnych, powinno już być widać pozytywy a wzrost gospodarczy w całym 2014 r. powinien wynieść 3,5%. Czynnikami pro-wzrostowymi niewątpliwie jest ożywienie w gospodarce Stanów Zjednoczonych jak i zwiększone wydatki rządowe w Meksyku, który poprawią koniunkturę. Całości sprzyjać powinna luźna polityka monetarna. Już w I kwartale eksport samochodów do Stanów Zjednoczonych, który stanowi 70 % ogółu eksportu samochodów z Meksyku, wzrósł o 14,4% r/r. Jest to tym bardziej imponujące, że jeszcze w IV kwartale 2013 r. wzrost wyniósł 2,9% r/r, a w I kwartale 2013 r. skurczył się o 3,8% w ujęciu rocznym. W rezultacie, produkcja samochodów wzrosła w marcu o 16,3% r/r, co było najsilniejszą pozytywną zmianą od października 2012 r.

Imponuje także 19,2-procentowy r/r wzrost wydatków publicznych, z czego o 14,3% r/r wzrosły wydatki bieżące, zaś o 39,2% wydatki kapitałowe. Przyspieszenie gospodarcze i związana z nim lekka presja inflacyjna prawdopodobnie sprawią, że wzrost cen wyniesie 4% w drugiej połowie roku, jednak na koniec roku inflacja powinna oscylować około 3,9% i nie powinna mocno przyspieszać. W zaistniałej sytuacji należy spodziewać się neutralnej polityki Banku Centralnego, który poczeka z podwyżką stóp procentowych do momentu kiedy amerykański FED nie zrobi tego kroku, czyli prawdopodobnie do połowy przyszłego roku.

Giełdy Ameryki Łacińskiej zachowywały się w pierwszym kwartale w kratkę. W styczniu indeks MSCI Latin America spadł o 9,6%, czyli o 3 punkty procentowe więcej niż globalne rynki wschodzące ogółem. Giełda chilijska traciła najmocniej, bo aż -12,6%, brazylijska -10,6%, zaś meksykańska -6,5%. Sektorowo, najgorzej zachowywały się spółki z branży energetycznej (-14%), ochrony zdrowia (-11,3%) oraz dóbr podstawowych (-10,3%). Mniej traciły spółki przemysłowe (-6,5%), informatyczne (-6,6%), oraz telekomunikacyjne (-6,2%). W pierwszym miesiącu roku, giełdy Ameryki Łacińskiej były pod presją taperingu w Stanach Zjednoczonych, dewaluacji walut w Argentynie i Wenezueli oraz obaw o nadmierne zlewarowanie sektora finansowego w Chinach. Poprawa nastąpiła w lutym, kiedy to MSCI Latin America wzrósł o 1,8%, choć po raz kolejny tracił do globalnych rynków wschodzących (+3,2 %). Parkiet brazylijski wzrósł o 3,2 %, chilijski o 8,4 % zaś meksykański spadł o -3,7%. Najlepiej zachowywał się sektor finansowy (+6,3%), dóbr luksusowych (+4,9%), oraz przemysłowy (+3,3%). Maruderami po raz kolejny były telekomy (-8,1%), energetyka (-0,9%) oraz producenci dóbr podstawowych (+0,6%). Tym razem kontynuacja taperingu w Stanach Zjednoczonych, jak i relatywnie dobry sezon wyników na rynkach rozwiniętych utwierdziły inwestorów w przekonaniu, że globalne ożywienie nadeszło, co wsparło również ich sentyment w Ameryce Łacińskiej. W I kwartale bez dwóch zdań najlepszy okazał się marzec, gdzie indeks MSCI Latin America wzrósł o 8,8%. Liderami wzrostów był sektor finansowy, energetyka oraz dobra luksusowe. Po raz kolejny telekomy oraz dystrybutorzy mediów zawiedli. Największe wzrosty zanotowały giełdy w Kolumbii, Brazylii oraz Argentynie. Tracił jedynie rynek w Peru.

Jakub Banaszewski
Analityk w Departamencie Inwestycji

Interesują Cię bieżące informacje o rynkach wschodzących?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami ekspertów na temat gospodarki i rynków kapitałowych krajów rozwijających się, w szczególności Turcji, Brazylii, Rosji, Indii, Chin.

Komentarze rynków wschodzących