Brexit

Mikołaj Stępniewski, Zarządzający Funduszami
Mikołaj Stępniewski, Zarządzający Funduszami

Rynki finansowe w minionym tygodniu żyły tylko jednym wydarzeniem: referendum w Wielkiej Brytanii dotyczące wyjścia tego kraju w UE. Oczekiwania z początku tygodnia na zwycięstwo obozu opowiadającego się za pozostanie w UE wyciągnęło większość indeksów giełdowych na poziomy najwyższe od tygodni. Na czwartkowym zamknięciu europejskie indeksy kończyły z blisko 5-procentowym wzrostem w ujęciu tygodniowym. Dlatego ostateczny rezultat referendum można określić, jako spore zaskoczenie (a nawet szok) dla większości inwestorów. Obywatele Wielkiej Brytanii opowiedzieli się za wystąpieniem z Unii Europejskiej - za wyjściem oddano 51,9% głosów. W świetle tak dużego optymizmu z początku tygodnia ryzyko związane z referendum było bardzo asymetryczne –wynik głosowania za pozostaniem w Unii niewiele zmieniłby w dotychczasowej sytuacji gospodarczej i politycznej Europy, ale rezultat przeciwny przewrócił dotychczasowy porządek do góry nogami. W związku z tym w kolejnych przecena obserwowaliśmy bardzo negatywną reakcję uczestników rynku, szczególnie na europejskich parkietach. W trakcie pierwszej sesji po referendum indeksy giełdowe zniwelowały w całości ostatnią falę czterodniowych wzrostów. W ciągu kolejnych dwóch tygodni prawdopodobnie główne indeksy europejskie będą się musiały zmierzyć się z tegorocznymi dołkami. Test poziomów osiągniętych w pierwszej połowie lutego bieżącego roku oznaczałoby 10-15-procentowe spadki indeksów w Paryżu i we Frankfurcie (z uwzględnieniem piątkowej sesji po ogłoszeniu wyników referendum). Również na warszawskim parkiecie należy oczekiwać powrotu indeksu WIG do poziomu 42000 punktów osiągniętego pod koniec stycznia. Natomiast indeksy na Wall Street oraz na rynkach wschodzących, ze względu na względne „oddalenie” od europejskich problemów, mogą zostać potraktowane przez inwestorów nieco łagodniej niż Stary Kontynent. W ich przypadku testowanie tegorocznych dołków jest mało prawdopodobne (więcej na temat wyników referendum i ich wpływu w naszym odrębnym komentarzu).

Ostatecznie amerykański S&P500 po piątkowej przecenie o 3,6% kończył tydzień spadkiem o 1,62%, a technologiczny NASDAQ (-1,92%). Większa przecena objęła europejskie parkiety, niemiecki DAX w piątek tąpnął o 6,8% (w całym tygodniu był jednak niżej jedynie o 0,77%), podczas gdy Europe STOXX 600 kończył tydzień 1,12-procentowym spadkiem. Indeks rynków rozwiniętych MSCI World był w konsekwencji w całym tygodniu niżej o 1,63%, podczas gdy rynki wschodzące kończyły go na niewielkim plusie (MSCI Emerging Markets +0,14%). Pomimo głębokich spadków w piątek na warszawskiej giełdzie główne indeksy kończyły tydzień na plusie. WIG20 był wyżej o 1,7%, szeroki WIG wzrósł o 0,37%. Na plusie kończyła tydzień też giełda w Hong Kongu (Hang Seng zyskał 0,91%) oraz rosyjska (dolarowy RTS +0,54%). Praktycznie na tym samym poziomie zamknęła się z kolei giełda w Turcji (XU100 -0,05%).

Mocno zyskiwały natomiast obligacje skarbowe na rynkach bazowych oraz złoto. Rentowność niemieckich i amerykańskich 10-letnich obligacji spadła odpowiednio do -0,06% i 1,5% (rynek zaczyna wyceniać obniżki stóp procentowych w USA w tym roku). Złoto zyskało 3,72% na wzroście awersji do ryzyka zbliżając się do 1320 USD/uncja (poziomu najwyższego od połowy 2014 r.).

Mikołaj Stępniewski
Zarządzający Funduszami

Interesują Cię bieżące informacje o rynku akcji?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami zarządzających funduszami Investors TFI na temat rynku akcji.

Komentarze rynku akcji