Cele inwestycyjne 2023

  • Globalny rynek finansowy. W 2023 roku o losach rynków finansowych zadecyduje charakter nadciągającej recesji –  czy będzie bezobjawowa (jak obstawia większość inwestorów), czy towarzyszyć jej będzie wzrost bezrobocia i spadek zysków spółek (czego obawiają się nieliczni). Naszym zdaniem powinien się zrealizować scenariusz pełnokrwistej recesji. Nie jest to jednak przesądzone. Powtórki z jednoczesnych spadków na akcjach i obligacjach nie będzie. Pytanie, czy można liczyć na wzrosty na tych najmocniej doświadczonych w 2022 roku klasach aktywów pozostaje otwarte. Uważamy, że lepiej nie stawiać na całkowite i wyraźne odwrócenie się obu tych głównych trendów ubiegłego roku. Trzeba się raczej liczyć z tym, że drogi kursów akcji i cen obligacji rozejdą się w 2023 roku, a biorąc pod uwagę potencjalną recesję, większe szanse na dodatni wynik mają inwestorzy na rynkach obligacji. Wejście „chińskiego smoka” do gry może odwrócić losy tych zmagań, przechylając szalę na korzyść akcji.
  • USA. Nawet jeśli uda się uniknąć pełnoobjawowej recesji w USA, to w 2023 roku lepsze powinny okazać się spółki mogące pochwalić się niższymi mnożnikami wycen, silnymi bilansami, niższym zadłużeniem, mające wyższe przepływy gotówkowe, potrafiące utrzymać marże, czyli dysponującymi siłą rynkową. Ponownie lepiej powinny radzić sobie spółki typu value niż growth.
  • Europa Zachodnia. Nie da się wykluczyć scenariusza, w którym rok 2023 także w Europie będzie jedynie okresem dochodzenia gospodarki do równowagi po jej pandemicznym rozchwianiu, słabość przemysłu będzie krótkotrwała, a odrodzenie sektora usług nie pozwoli na obniżenie konsumpcji. Nie jest to jednak nasz bazowy scenariusz na ten rok.
  • Polska. W scenariuszu recesji bezobjawowej, pokaz siły naszego rynku w ostatnim kwartale 2022 roku nie pójdzie na marne. Ciężko jednak liczyć na odrobienie wszystkich strat z ubiegłego roku. W przypadku klasycznej recesji dotykającej USA i Europę Polsce nie uda się raczej zachować statusu zielonej wyspy. Znaczący wzrost zysków, jakiego doświadczyło wiele spółek w ostatnich dwóch latach, w czasie klasycznej recesji, będzie nie do powtórzenia. W takim scenariuszu w 2023 roku przyszłoby nam jeszcze testować dołki z października ubiegłego roku.
  • Rynki wschodzące. Może się okazać, że rok 2023 będzie okresem przesilenia dla emerging markets, które po13 latach słabości zaczną odzyskiwać pozycję, kosztem rynków rozwiniętych, nawet jeśli oznaczałoby to jedynie mniejsze spadki indeksów niż na Zachodzie.
  • Obligacje.Spodziewamy się, że po dwóch rozczarowujących latach na rynku obligacji rok 2023 będzie nieporównanie korzystniejszy dla tej klasy aktywów. Największym ryzykiem dla takiego scenariusza bazowego jest kontynuacja trendu wzrostu inflacji. Kombinacja uporczywie wysokiej dynamiki cen oraz silnej presji na złotego mogłaby zmusić NBP do wznowienia cyklu podwyżek stóp procentowych.
  • Złoto.W 2023 roku otoczenie rynkowe powinno być dla złota bardziej sprzyjające niż w roku poprzednim. Tym samym rozsądne wydaje się przyjęcie scenariusza istotnie pozytywnej stopy zwrotu złota w dolarze jako najbardziej prawdopodobnego.