Chiny: Możliwy stymulus gospodarczy, Indie: Kluczowa będzie pogoda

Dane dotyczące aktywności gospodarczej w Państwie Środka w I kw. 2014 r. można nazwać mieszanymi, choć poprawiającymi się. Dynamika PKB w miesiącach styczeń-marzec wyniosła 7,4% r/r i przekroczyła oczekiwania rynkowe będące na poziomie 7,3%. Była ona jednak wyraźnie niższa niż w 4 kw. 2013 r., kiedy sięgnęła 7,7%. Niewątpliwie pozytywnym sygnałem jest odbicie po stronie produkcji przemysłowej, której dynamika wzrosła w marcu 8,8% r/r, wobec 8,6% w pierwszych dwóch miesiącach tego roku. Podobne tendencje można zaobserwować wśród danych dotyczących sprzedaży detalicznej, która w marcu wzrosła o 12,2% r/r wobec 11,8% r/r w okresie styczeń - luty. Należy jednak mieć na uwadze, że dynamika po stronie sprzedaży detalicznej jest efektem niskiej bazy a nad gospodarką wciąż wisi widmo pęknięcia bańki na rynku nieruchomości.

W I kwartale dało się zaobserwować wzrost inflacji CPI z 2% r/r w lutym do 2,4% r/r w marcu. Biorąc jednak pod uwagę uśrednioną inflację w miesiącach styczeń-luty wynoszącą 2,3% r/r, to wzrost w marcu jest marginalny i można wywnioskować, że jest efektem niskiej bazy z marca 2013 r. Jeśli dodamy do tego spadek cen wieprzowiny i brak presji na wzrost cen surowców, można pokusić się o stwierdzenie, że najprawdopodobniej inflacja CPI będzie utrzymywać się poniżej 3% w całym 2014 roku. Deflacyjne tendencje utrzymują zaś się z kolei po stronie cen producenckich, gdzie inflacja PPI spadła w marcu do -2,3% r/r wobec -2% w miesiącach styczeń-luty.

Chcąc przyspieszyć wzrost gospodarczy, rząd Chin ogłosił na początku kwietnia plany cięcia podatków dla mikro i małych przedsiębiorstw, jak i utworzenie specjalnej komórki w Chińskim Banku Rozwoju (CDB), mającej zapewniać finansowanie budownictwa socjalnego, infrastruktury miejskiej oraz kolejowej. Marcowe dane dotyczące aktywności
gospodarczej poprawiły się, ale nie na tyle, żeby zrealizować rządowe założenia 7,5-procentowego wzrostu PKB w całym 2014 r., dlatego należy spodziewać się pro- wzrostowej polityki gospodarczej rządu w Pekinie i związanych z nią niewielkich stymulusów.

W obliczu braku zagrożenia rosnącą inflacją, która utrzymuje się wyraźnie poniżej rządowego maksymalnego pułapu dla inflacji CPI wynoszącego 3,5%, polityka monetarna powinna być neutralna a Bank Centralny Chin raczej nie zmieni dotychczasowej stopy rezerw obowiązkowych.

Najsłabszym elementem chińskiej gospodarki jest obecnie sektor nieruchomości. Dynamika sprzedaży nowych domów w marcu jak i tempo nowych inwestycji były niskie. I choć częściowo odpowiedzialny jest za to efekt wysokiej bazy sprzed roku, to jednak w zaistniałej sytuacji należy oczekiwać przyspieszonej aktywności rządu na rzecz budownictwa socjalnego, która ma uchronić sektor nieruchomości od stagnacji.

W pierwszym kwartale 2014 r. indeks MSCI China spadł o -6,7%. Z całą pewnością czynnikami, które zaważyły na takim wyniku było rozpoczęcie ograniczania skupu aktywów przez amerykański FED jak i spowolnienie gospodarcze w Państwie Środka. W styczniu najlepszymi sektorami były IT, ochrona zdrowia i ochrona środowiska, podczas gdy maruderami chińskiego parkietu były banki, firmy ubezpieczeniowe, energetyka i telekomy. Luty przyniósł kontynuację trendu wzrostowego na telekomach, spółkach z branży IT, jak i ochrony zdrowia i środowiska. Pozytywnie zaskoczył sektor energetyczny, którego liderem był rosnący na fali restrukturyzacji China Petroleum and Chemical. Traciły zaś sektory silnie skorelowane z danymi makro, czyli spółki finansowe oraz producenci materiałów. Z uwagi na problemy sektora oraz ryzyko zacieśnienia polityki kredytowej przez banki wyprzedawano walory spółek z branży nieruchomości. Ostatni miesiąc pierwszego kwartału przyniósł odwrócenie trendu, z którym mieliśmy do czynienia w styczniu i lutym. Paradoksalnie, słabe dane makro i związane z nimi nadzieje na złagodzenie polityki pieniężnej przez Bank Centralny oraz zmiany ustawodawstwa w zakresie refinansowania
spółek nieruchomościowych jak i nabywania nieruchomości w niektórych miastach, wsparły sektor finansowy i materiałów budowlanych (cement), które w marcu okazały się wzrostowymi. Jednocześnie, dotychczasowi liderzy szanghajskiego parkietu tracili z uwagi na chęć inwestorów do zrealizowania zysków z poprzednich dwóch miesięcy.

Pierwszy kwartał 2014 r. nie należał do udanych w gospodarce Indii. Wskaźnik PMI wzrósł z 50,7 w grudniu poprzez 51,4 w styczniu aż do 52,5 w lutym, by następnie spaść do 51,3 w marcu. I choć inflacja spadała, to jednak nieoczekiwana podwyżka stóp procentowych przez Bank Centralny Indii w pierwszym miesiącu roku nie pomogła gospodarce kraju będącego w okresie spowolnienia. Pozytywnym sygnałem był jednak wzrost produkcji przemysłowej w marcu o 0,1 % wobec oczekiwań na poziomie -0,9 %, który był wywołany redukcją podatku akcyzowego na samochody.

Aktualnie w Indiach oczy inwestorów oraz opinii publicznej skierowane są na wyniki wyborów, które zostaną ogłoszone 16-go maja. Stabilny rząd jest niezbędny do wzmocnienia zaufania do tego rynku oraz (a może przede wszystkim) do wprowadzenia tamtejszej gospodarki na zrównoważoną ścieżkę rozwoju. Należy jednak spodziewać się w nadchodzących 2 latach dynamiki PKB poniżej trendu, jaki rysował się w ostatnich latach. Przy założeniu normalnych monsunów oraz cięcia stopy pożyczkowej o 50-75 punktów bazowych w ciągu najbliższych 24 miesięcy, dynamika PKB powinna osiągnąć 5,4% w 2014 r.

Warunki pogodowe będą miały kluczowy wpływ na poziom inflacji CPI, która w marcu wzrosła do 8,3% r/r, wobec 8% w lutym. Zakładając jednak normalny poziom opadów, wzrost cen konsumpcyjnych powinien osiągnąć swój szczyt w czerwcu i sukcesywnie spadać osiągając 7% na koniec roku. Przy tym scenariuszu cięcia stóp procentowych o 25 pkt. bazowych przez Bank Centralny Indii możliwe jest pod koniec roku. I choć gospodarka Indii powinna skorzystać na globalnym ożywieniu gospodarczym oraz inwestycjach infrastrukturalnych, to jednak obniżka stóp procentowych wydaje się być konieczną dla przyspieszenia produkcji przemysłowej w tym kraju.

Największym czynnikiem ryzyka dla poziomu inflacji oraz tempa wzrostu gospodarczego Indii pozostaje ryzyko wystąpienia El Nino. Szacuje się, że jego prawdopodobieństwo uderzenia w wybrzeże Indii wynosi 40% w okresie maj-lipiec oraz 64-73% w okresie lipiec-wrzesień. Jeśli silny huraganowy wiatr wywieje deszczowe chmury, susza tym wywołana może przyczynić się do wzrostu inflacji CPI o 250-400 punktów bazowych oraz wyhamowania tempa PKB o 0,5-0,75 pkt. proc.

Giełda indyjska zachowywała się w I kwartale znacznie lepiej niż chińska, a szeroki indeks MSCI India wzrósł o 6,7% i nie odzwierciedlał tak problemów sektora realnego jak miało to miejsce w Państwie Środka. W analogicznym okresie Nifty wzrósł o 6,37%, indeks BSE średnich spółek spadł o 2,35%, zaś małych spółek wzrósł o 6,14 %., co pozwala stwierdzić, że nie było wyraźnej korelacji pomiędzy kapitalizacją spółek a stopą zwrotu z ich walorów. W nadchodzących miesiącach wyniki spółek giełdowych podobnie jak i całej gospodarki będą ściśle uzależnione od pogody w tak mocno rolniczym kraju jak Indie. Jeśli El Nino nie uderzy z dużą siłą i nie zdmuchnie chmur monsunowych, niezbędnych dla deszczu i wysokich plonów, inflacja nie powinna rosnąć a Bank Centralny nie będzie miał pokusy podwyżki stóp procentowych, która zdławi i tak mizerny, bo zgodnie z rządowymi prognozami tylko 4,9-procentowy wzrost gospodarczy w 2014 r. Dodatkowo, obserwować należy wpływ ograniczania poluzowania ilościowego w Stanach Zjednoczonych na rynki rozwijające się i związanego z nim ryzyka zwiększonego odpływu kapitału z emerging markets.

Jakub Banaszewski
Analityk w Departamencie Inwestycji Investors TFI

Interesują Cię bieżące informacje o rynkach wschodzących?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami ekspertów na temat gospodarki i rynków kapitałowych krajów rozwijających się, w szczególności Turcji, Brazylii, Rosji, Indii, Chin.

Komentarze rynków wschodzących