Fed podnosi stopy procentowe

Mikołaj Stępniewski, Zarządzający Funduszami
Mikołaj Stępniewski, Zarządzający Funduszami

Najważniejszym wydarzeniem minionego tygodnia było posiedzenie amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Decyzja przedstawicieli Fed była zgodna z oczekiwaniami, członkowie FOMC zagłosowali za podwyższeniem stóp procentowych – przedział docelowy dla stopy Fed funds wynosi obecnie 1-1,25%. W świetle ostatnich danych ze Stanów Zjednoczonych, w tym szczególnie słabszych od oczekiwań odczytów inflacji bazowej, spodziewano się, że podwyżce może towarzyszyć bardziej łagodna retoryka, taki scenariusz się jednak nie zrealizował.

Komentarz po posiedzeniu oraz nowa projekcja potwierdzają, że FOMC jest zdecydowany kontynuować cykl podwyżek w tym roku. Prezes Fed J.Yellen trzymała się typowej dla Fed retoryki dotyczącej gospodarki i rynku pracy, a niedawne spowolnienie inflacji zostało wielokrotnie zbagatelizowane. Zestawienie oczekiwań członków Komitetu sugeruje, że pogorszenie koniunktury, czy spadek presji inflacyjnej nie zmienił istotnie spodziewanej przez nich ścieżki stóp. Podtrzymana zostaje wobec tego zapowiedź jeszcze jednej podwyżki. Projekcie Rezerwy Federalnej sugerują ponadto kolejne 3 podwyżki w przyszłym roku. Rynek z dużą dawką sceptycyzmu podchodzi do takiego scenariusza, obecnie kolejna podwyżka jest dyskontowana niemal w pełni dopiero w połowie przyszłego roku.

W komunikacie po posiedzeniu, poza podkreślaniem przejściowego charakteru niższej inflacji, komunikat zawiera zapowiedź rozpoczęcia procesu redukcji sumy bilansowej jeszcze w tym roku, co również ma zdecydowanie bardziej jastrzębi wydźwięk od oczekiwań. Zapowiedź normalizacji bilansu Fed obwarowana jest wprawdzie warunkiem utrzymania dotychczasowych tendencji w gospodarce, niemniej jednak coraz widoczniejsza jest determinacja Fed do realizacji tej strategii, co ma swoje odzwierciedlenie w komentarzach przedstawicieli FOMC, jak również przedstawionym planie, który zakłada, że wpływy z kuponów i zapadających obligacji będą reinwestowane tylko, jeśli przekroczą pewien limit rosnący z miesiąca na miesiąc.

Posiedzenie przyniosło silne umocnienie dolara i przejściowe wzrosty rentowności wzdłuż całej krzywej dochodowości. Amerykański S&P500 zyskał w całym tygodniu 0,12%, podczas gdy przemysłowy Dow Jones kończył tydzień na 0,59-procentowym plusie. Kolejny tydzień pod kreską zanotowały spółki technologiczne - NASDAQ spadł o 0,88%. Na minusie była większość europejskich parkietów, STOXX Europe 600 zanotował spadek o 0,41%, niemiecki DAX był niżej o 0,49% podczas gdy francuski CAC40 o 0,56%.

Bardziej jastrzębi Fed i mocniejszy dolar miały negatywne przełożenie dla rynku akcji rynków wschodzących. Indeks MSCI EM dedykowany tej klasie aktywów zanotował spadek o 1,41%, podczas gdy MSCI World był na 0,07-procentowym plusie. Turecki XU100 kończy tydzień z 0,46-procentową stratą, brazylijska Ibovespa była niżej o 0,94% a rosyjski dolarowy RTS tąpnął o 3,84%.

Kiepskie nastroje panowały na warszawskim parkiecie, indeks największych spółek spadł o 1,12%, słabo też radziły sobie mniejsze i średnie spółki: mWIG40 (-1,47%) i sWIG80 (-0,95%).

Mikołaj Stępniewski
Zarządzający Funduszami