Giełdy pogłębiają straty. Obniżka ratingu Polski

Najbardziej doniosłym wydarzeniem ubiegłego tygodnia z punktu widzenia lokalnych inwestorów była piątkowa obniżka ratingu Polski przez agencję S&P z A- (perspektywa pozytywna) do BBB+ (perspektywa negatywna). Decyzja ta była dużym zaskoczeniem dla uczestników rynku. Jako główny powód obniżki ratingu wskazano szereg procesów legislacyjnych, które w ocenie S&P mogą ograniczyć niezależność kluczowych instytucji, w tym NBP. Agencja podkreśliła, że fundamenty polskiej gospodarki pozostają mocne, niemniej jednak socjalna sfera wydatkowa może rodzić obawy o przyszłą sytuację fiskalną. Dwie pozostałe najważniejsze agencje ratingowe Fitch oraz Moody’s podtrzymały dotychczasową ocenę ratingu.

W związku z tym, że decyzja została ogłoszona już po zamknięciu notowań w piątek, jedynie kurs walutowy zdążył w minionym tygodniu zareagować na te doniesienia osłabieniem złotego o blisko 2% (EUR/PLN zbliżył się do bariery 4,50). Na rynku obligacji i giełdzie dostosowanie nastąpiło dopiero w poniedziałek. Pod presją były obligacje skarbowe, rentowność 10-letnich obligacji Polski wzrosła o ponad 20 pkt bazowych do 3,2%. Na giełdzie otwarcie sesji było stosunkowo spokojnie, fala wyprzedaży przetoczyła się później, choć w tym przypadku wydaje się, że większe znaczenie miał opublikowany również w piątek projekt ustawy o pomocy frankowiczom, który nakłada na sektor bankowy ogromne i trudne jeszcze do oszacowania koszty (analitycy banków podają kwoty od kilkunastu do 40 miliardów złotych). W rezultacie WIG20 zamknął poniedziałek z 3,2-procentową stratą (największy spadek odnotował BZWBK -6,7% i PKO BP -5,55%), podczas gdy WIG był 2,9% niżej. Choć wydaje się, że prawdopodobieństwo wprowadzenia tego projektu w tym kształcie  jest niewielkie, niemniej jednak kwestia ta nadal może wpływać na wysoką zmienność cen akcji w sektorze bankowym.

W ubiegłym tygodniu nastroje na światowych giełdach nie należały do najlepszych. Obok kolejnej porcji kiepskich danych z Chin obawy inwestorów koncentrowały się wokół gospodarki USA (słaba produkcja przemysłowa) oraz spadających cen ropy, które osiągnęły kolejny wieloletni dołek napędzany obok pogarszającego się światowego otoczenia makro coraz bliższą perspektywą zniesienia sankcji na Iran, jak również utrzymującą się dużą podażą ze strony państw OPEC. Po przebiciu ważnych poziomów wsparcia amerykańskie indeksy pogłębiły spadki z pierwszego tygodnia roku kończąc miniony tydzień ze stratą -2,15% (S&P500), -3,34% (NASDAQ). Przecena objęła także europejski indeksy, niemiecki DAX był niżej o 3,1%, Europe STOXX 600 zanotował 3,34-procentowy spadek.

Spadki cen surowców oraz wzrost awersji do ryzykownych aktywów nie sprzyjały w ubiegłym tygodniu giełdom i walutom na rynkach wschodzących. Indeks MSCI EM nominowany w USD dedykowany państwom rozwijającym się stracił 4,17%. Na plusie był rynek turecki, XU100 zyskał 0,64%, towarzyszyło temu jednak osłabienie się liry wobec walut bazowych. Spadki cen ropy pogłębiły przecenę w Brazylii (Ibovespa -5,03%) oraz Rosji (dolarowy RTS -6,6%). Nerwowe działania regulacyjne chińskich władz nie zapobiegły dalszym spadkom w Chinach, główny indeks giełdy w Szanghaju odnotował blisko 9-procentowy spadek, podczas gdy giełda Hang Seng z Hong Kongu był niżej o 4,56%.

Mikołaj Stępniewski
Zarządzający Funduszami

Interesują Cię bieżące informacje o rynku akcji?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami zarządzających funduszami Investors TFI na temat rynku akcji.

Komentarze rynku akcji