Główne indeksy akcji zanotowały silne wzrosty

Amerykańscy inwestorzy mają za sobą kolejny bardzo udany tydzień. Wszystkie główne indeksy zanotowały silne wzrosty i od początku roku zyskują już ponad 16%. Nieznacznie silniejsze były małe spółki, Russell2000 wzrósł o 2.17%, ale w innych segmentach rynku nie było wiele gorzej – S&P500 zyskał 2.07%, a DJIA i Nasdaq odpowiednio 1.56% i 1.82%.

Wygląda na to, że historyczna zależność mówiąca o tym, że akcje w maju należy sprzedawać, tym razem nie będzie miała zastosowania. S&P500 zyskuje w tym miesiącu już 4.3% i nic nie zapowiada końca wzrostów. Inwestorzy cały czas wierzą w Fed i jego rolę w pobudzaniu wzrostu gospodarczego, słabsze dane makro traktowane są, jako przejściowe i nie powodują wyprzedaży akcji, dobre dane natomiast utwierdzają inwestorów w przekonaniu, że jesteśmy w fazie hossy. Wprawdzie na początku tygodnia pojawiły się doniesienia, że QE prowadzone przez Fed może mieć się ku końcowi, ale rynek szybko przestał w to wierzyć i ruszył do góry w kierunku nowych historycznych szczytów. Opublikowane w poniedziałek dane o kwietniowej sprzedaży detalicznej były lepsze niż oczekiwano, ale rynek niespecjalnie na nie zareagował. Pozostałe dane makro były raczej słabe. Nie zachwyciły odczyty rozpoczętych budów, Philadelphia Fed i dane z rynku pracy. Dane o inflacji pokazały, że CPI rośnie wolniej niż oczekiwano, co powinno utwierdzić Fed w przekonaniu, że ma jeszcze czas na kontynuowanie QE, bo zagrożeń inflacyjnych na razie nie widać. Optymizm inwestorów ostudził trochę przedstawiciel Fedu z San Francisco, który stwierdził, że bank centralny mógłby ograniczyć zakupy aktywów już latem, a pod koniec roku całkowicie skończyć QE, widać jednak wyraźnie, że scenariuszem bazowym dla inwestorów jest kontynuowanie działań banków centralnych aż do momentu przejścia gospodarek w stan ożywienia.

W końcówce tygodnia widać było wyraźnie kapitulację tych, którzy mieli krótkie pozycje na amerykańskie indeksy. Po tym jak Dow, S&P 500, Russell 2000, S&P 400 Midcap Index znalazły się na nowych historycznych szczytach, sprzedawcy zamykali krótkie pozycje, a optymiści jeszcze agresywniej kupowali akcje, wydaje się, że w najbliższym tygodniu nastroje również nie powinny być złe, a wzrostom powinny przewodzić cykliczne sektory.

Także dane makroekonomiczne z Europy nie napawały optymizmem, ale również tutaj tydzień kończymy notując dodatnie stopy zwrotu. Rozczarował odczyt PKB dla Eurolandu, gospodarka skurczyła się o 0.2% wobec poprzedniego kwartału, nie przeszkodziło to jednak indeksowi DAX w pobiciu kolejnego historycznego maksimum. Także dane z Chin były gorsze niż prognozowali analitycy.

Po kilku dniach odbicia mocno spadkowy tydzień obserwowaliśmy na rynku metali szlachetnych. Zarówno złoto, jak i srebro straciły ponad 5%.

Kolejny raz bardzo dobrze zachowywały się akcje tureckie. Agencja ratingowa Moody’s podwyższyła rating Turcji z poziomu Ba1 do Baa3, czyli najniższego poziomu inwestycyjnego. Moody’s jest drugą po Fitchu agencją, która oceniła Turcję, jako dogodne miejsce do inwestycji. Agencja zwraca uwagę na poprawę kluczowych wskaźników gospodarki i finansów publicznych oraz postęp reform strukturalnych, poprawiających konkurencyjność tureckiej gospodarki i zmniejszających ryzyko zawirowań spowodowanych ewentualnym odpływem kapitału zagranicznego. Chociaż decyzja ta była oczekiwana przez inwestorów wywołała ona fale zakupów. W reakcji na podwyższenie ratingu rosły akcje spółek notowanych w Stambule, indeksy osiągnęły historyczne szczyty zyskując w ciągu tygodnia 2.6% (indeks największych spółek ISE30 wzrósł o ponad 3%), a rentowność obligacji spadła do rekordowo niskich poziomów (4.65% dla obligacji dwuletnich i po raz pierwszy w historii poniżej 6% dla papierów dziesięcioletnich). Oczekujemy, że także trzecia największa agencja ratingowa – Standard & Poor’s podniesie rating Turcji do poziomu inwestycyjnego przed końcem 2013r., perspektywa dla Turcji wydaje się być bardzo dobra, dane dotyczące PKB wskazują na solidny wzrost w tym roku z dobrą perspektywą w kolejnych latach, sprzyja otoczenie biznesowe i świetna demografia, a spółki giełdowe w przeciwieństwie do wielu innych rynków poprawiają w tym roku wyniki finansowe.

Polskie indeksy akcji zanotowały w ostatnim tygodniu wzrosty. Tym razem najlepszym indeksem był mWIG40, który wzrósł o 3.67% wobec 2.26% zysku na WIG20 i 2.17% na sWIG80. WIG20 próbował przełamać opór na 2400 punktów i wprawdzie jeszcze w tym tygodniu to się nie udało, ale zamknięcie na poziomie 2391 sugeruje, że kolejne próby będą podejmowane. GUS opublikował wstępne dane PKB za I kwartał, które okazały się gorsze niż prognozowali analitycy (+0.40% rdr wobec prognozy na poziomie +0.70%). Inflacja kolejny raz pokazała niższy poziom, ceny wzrosły o 0.80% rdr i był to najniższy odczyt od 2006r.

Z największych spółek pozytywnie wyróżnił się Eurocash, którego akcje zdrożały w ciągu ostatnich pięciu giełdowych sesji o 13.21%. Silne były też walory ukraińskiego Kernala (+6.92%), PKNu (+6.81%) i banku Pekao (+6.54%). Cztery spółki z WIG20 zakończyły piątkową sesję na poziomie niższym niż tydzień wcześniej. Po publikacji gorszych niż oczekiwali analitycy wyników kwartalnych najsilniej spadały notowania dewelopera GTC (-5.01%), ale traciły też Asseco Polska (-4.95%), KGHM (-3.46%) i PZU (-3.17%).

Łukasz Hejak

Zarządzający Funduszami

Interesują Cię bieżące informacje o rynku akcji?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami zarządzających funduszami Investors TFI na temat rynku akcji.

Komentarze rynku akcji