Greckiej telenoweli ciąg dalszy

W minionym tygodniu ponownie to sytuacja w Grecji determinowała sentyment na europejskich rynkach akcji. W kontekście zbliżającego się 30 czerwca br. terminu spłaty przez Grecję części pożyczki w wysokości ponad 1,5 mld euro do Międzynarodowego Funduszu Walutowego brak porozumienia i wzajemne oskarżenia przedstawicieli greckiego rządu oraz europejskich polityków wprawiały w nerwowe nastroje inwestorów. Z pewnym uspokojeniem jednak inwestorzy przyjęli perspektywę przedstawienia w niedzielę nowej propozycji przez Grecję oraz zwołanie szczytu w tej sprawie w poniedziałek. Sytuację ratował także EBC, który w sytuacji silnego odpływu depozytów z greckich banków dwukrotnie w ubiegłym tygodniu podnosił wielkość linii kredytowej dla greckiego systemu bankowego (razem o blisko 3 mld euro czyli mniej więcej tyle ile Grecy wycofali z sektora). Niemniej jednak większość europejskich indeksów zamknęła tydzień pod solidną pod kreską, niemiecki DAX stracił 1,4%, francuski CAC40 1,71% a STOXX Europe 600 blisko 1%. Podobnie radziły sobie krajowe indeksy, szeroki WIG zakończył tydzień 1,7-procentowym spadkiem, podczas gdy WIG20 stracił 1,63% swojej wartości. Nieznacznie tylko lepiej wyglądały mniejsze i średnie spółki, indeks sWIG80 zamknął się o 1,55% poniżej poziomu z końca ubiegłego tygodnia.

Odmiennie sytuacja kształtowała się za Oceanem. Tam najważniejszym wydarzeniem było zdecydowanie posiedzenie FOMC, po którym opublikowano prognozy przedstawicieli Rezerwy Federalnej dotyczące kształtowania się stóp procentowych. Trajektoria potencjalnych podwyżek stóp przez Fed była niższa od poprzedniej marcowej projekcji co pozytywnie przełożyło się na nastroje rynkowe. W rezultacie w odróżnieniu od swoich europejskich odpowiedników amerykańskie indeksy kończyły tydzień na plusie. S&P500 wzrósł o blisko 0,8% a technologiczny NASDAQ o ponad 1,3% ustanawiając po drodze jeszcze historyczne szczyty.

Do najważniejszych danych makroekonomicznych opublikowanych w zeszłym tygodniu należał m.in. odczyt inflacji w strefie euro, zgodnie z oczekiwaniami odczyt ten wyniósł w maju 0,3% r/r. Istotnie słabszy od oczekiwań był niemiecki odczyt nastrojów inwestorów i analityków ZEW, który spadł w czerwcu do najniższego poziomu od listopada - 31,5 pkt, wobec 41,9 pkt w maju i oczekiwaniach rynkowych na poziomie 37,3 pkt, co może być w dużej mierze tłumaczone sentymentem związanym z greckim kryzysem zadłużeniowym. Nieco rozczarowujące dane napływały także ze Stanów Zjednoczonych, produkcja przemysłowa zmniejszyła się w maju w ujęciu m/m o 0,2% (oczekiwano wzrostu o 0,2%), niższa od oczekiwań była także liczba rozpoczętych inwestycji w nowe domy. Pozytywnie na tym tle wyróżniały się tradycyjnie w ostatnim okresie dane z rynku pracy (spadek liczby nowych zasiłków dla bezrobotnych).

Wiele istotnych danych napłynęło także z polskiej gospodarki. W maju inflacja wzrosła z -1,1% r/r do -0,9% r/r, istotnie poniżej prognoz rynkowych, kształtujących się w przedziale -0,6-0,7% r/r. Jednym z głównych przyczyn zaskoczenia było nietypowe zachowanie cen żywności, które w maju spadły o 0,1% m/m. Bilans obrotów bieżących odnotował w kwietniu nadwyżkę w wysokości 1,14 mld EUR. Za znaczącą nadwyżkę odpowiedzialne były transfery z UE, tym razem jednak już bez znaczącego, dodatniego wkładu rachunku handlowego, który z 674 mln EUR skurczył się do 127 mln EUR. Majowa produkcja przemysłowa wzrosła o 2,8% r/r po wzroście o 2,3% r/r w kwietniu. Po odsezonowaniu produkcja przemysłowa wzrosła o 5,3% r/r wobec 2,7% r/r w poprzednim miesiącu. Sprzedaż detaliczna przyspieszyła w maju z -1,5% do 1,8% r/r.

Pomimo spadków w strefie euro rynki wschodzące zakończyły tydzień na mniejszym plusie niż rynki rozwinięte. Wyrażony w USD indeks MSCI EM dedykowany państwom rozwijającym się wzrósł w minionym tygodniu o 0,47%, podczas gdy globalny dolarowy indeks akcji MSCI zamknął się na 1-procentowym plusie. Na spadek indeksu EM istotny wpływ miał rynek chiński. Indeks Hang Seng giełdy w Hong Kongu stracił blisko 1,9%, ciągnięty w dół przez tąpnięcie na giełdzie w Szanghaju, która po szczególnie dynamicznych wzrostach w ostatnim okresie zanotowała tygodniowy spadek o ponad 13%. Poprawa nastrojów po ostatnich wyborach obserwowana była w Turcji, główny indeks giełdy w Stambule wzrósł o 2,4% (przy umocnieniu się TRY względem walut bazowych stopa zwrotu wyrażona w PLN wyniosła 3,4%). Na plusie kończył także tydzień rynek rosyjski, dolarowy RTS zamknął się o blisko 1,1% powyżej piątku ubiegłego tygodnia.

Mikołaj Stępniewski
Zarządzający Funduszami