Indie-powyborcze nadzieje na reformy, Chiny-duże wahania odczytów PMI i wpływ rządowego stymulusu na PKB

Chiny

2014 rok jest trudny dla chińskiej gospodarki, która boryka się z uzależnieniem od koniunktury na innych rynkach, głównie w Stanach Zjednoczonych i Europie, wciąż zbyt niskim wpływem popytu wewnętrznego na PKB, oraz słabością rynku nieruchomości.

Przełomowym miesiącem był czerwiec, kiedy to przemysłowy PMI wzrósł do 50,8 z 49,4 w maju i przebił tym samym magiczną granicę 50 oddzielającą ożywienie od spowolnienia gospodarczego po raz pierwszy od 6 miesięcy. Co więcej, lipcowy odczyt analogicznego wskaźnika wyniósł 51,7 (zarówno oficjalny-rządowy, jak i publikowany przez Markit-HSBC)  i bardzo pozytywnie zaskoczył rynek, ,który oczekiwał wartości 51,4. W efekcie, HSBC-Markit PMI osiągnął w lipcu najwyższy poziom od 18 miesięcy, zaś rządowy PMI ustanowił rekordowy poziom od 27 miesięcy. Pomimo słabszej 7,4-procentowej dynamiki PKB w pierwszym kwartale, w świetle tak pozytywnie zaskakujących danych wyprzedzających, rosły nadzieje na materializację rządowego celu 7,5-procentowego wzrostu PKB w 2014 r.

Niestety zostały one stłumione przez pogarszające się odczyty oficjalnego rządowego PMI w sektorze usług, który odpowiada za 45 % chińskiego PKB. Spadł on z 55 w czerwcu do 54,2 w lipcu, osiągając tym samym najniższy poziom od stycznia tego roku. Na jeszcze gorszą sytuację wskazuje HSBC-Markit PMI, który spadł z 53,1 w czerwcu do 50 w lipcu i osiągnął 9-letnie minimum. Przyczyn takiego stanu rzeczy należy doszukiwać się w spadku popytu w sektorze nieruchomości i związanych z tym spadkami cen mieszkań jak i wolumenów sprzedaży. Pomimo sprzecznych sygnałów płynących z sektora przemysłowego jak i usługowego, należy sądzić, że stymulus wdrożony przez władze w Pekinie zaczyna mieć wpływ na gospodarkę Państwa Środka. Zachęcanie do zaciągania pożyczek hipotecznych przeznaczonych dla najmniej zamożnych Chińczyków, budowa nowej infrastruktury kolejowej, oraz obniżenie o 50 punktów bazowych stopy rezerw obowiązkowych dla banków mają na celu pobudzić popyt wewnętrzny i, przede wszystkim, wesprzeć niegdyś przegrzany a następnie w wyniku działań władz jak i spowolnienia w gospodarce, nadmiernie przechłodzony sektor nieruchomości. Sygnały ożywienia w gospodarce płyną  z rynku pracy.

W pierwszym półroczu powstało 7 milionów nowych miejsc pracy, oraz wzrosły płace. Jednocześnie inflacja powinna wynieść w całym roku 2 %, czyli wyraźnie mniej niż rządowy pułap maksymalny 3,5 %, co daje duży margines bezpieczeństwa dla banku centralnego. Pomimo wciąż dużych szans na osiągnięcie rządowego celu 7,5-procentowej dynamiki PKB w 2014 r., Międzynarodowy Fundusz Walutowy w swojej najnowszej projekcji obniżył prognozy dla Chin do 7,4 % z uwagi na duże problemy sektora nieruchomości i uzależnienie od globalnej koniunktury. Jednocześnie MFW sugeruje, ażeby władze większy nacisk położyły na jakość wzrostu gospodarczego niż na jego wielkość i radzi przyjąć za cel „tylko” 6,5-7 % dynamiki PKB w 2015 r.

MSCI China i MSCI Hong Kong urosły w II kwartale o 2 %, czyli 4-krotnie mniej niż MSCI BRIC, który w analogicznym okresie zyskał +7,8 %. Dobrze zachowywały się spółki technologiczne i telekomy notowane w Hong Kongu, które wzrosły odpowiednio o 4 % i 8 %. Maruderami były cykliczne dobra konsumpcyjne, producenci żywności, alkoholu, papierosów etc., które straciły -5 %. Także spółki nieruchomościowe były pod kreską -2 %.  W okresie lipiec-sierpień MSCI China wzrósł o 9,5 %, podczas gdy MSCI BRIC zyskał blisko 2 punkty procentowe mniej, czyli +7,8 %.  Czynnikami napędzającymi tamtejszy rynek akcji była obniżka stopy rezerw obowiązkowych przez bank centralny jak i zwiększenie płynności na rynku  poprzez rządowy program PSL (Pledged Supplementary Lending). Na giełdę korzystnie  przełożyło się także złagodzenie restrykcji na zakup nieruchomości. Liderami wzrostów były telekomy, a także spółki z sektora finansowego-brokerskie, banki, ubezpieczyciele, które korzystają z obniżki stóp procentowych oraz zwiększonej płynności w systemie finansowym. Odbicie cen surowców-miedzi oraz aluminium pomogło zaś sektorowi materiałów.  Maruderami były spółki z branży IT, energetyki, ochrony środowiska oraz ochrony zdrowia.

Indie

Największa demokracja świata wybrała w maju nowy parlament. Prawicowa, konserwatywna i nacjonalistyczna Bharatiya Janata ze swoim liderem Naredja Modi wygrała wybory, a Modi został nowym premierem. BJP posiada teraz większość 282 z 543 miejsc w niższe izbie parlamentu zwanej Lok Sabha i zakończyła tym samym wieloletnią dominację na scenie politycznej Partii Kongresowej.

Najbardziej decyzyjne wybory od 1984 roku powinny przynieść stabilizację na następne 5 lat. Zdecydowana 62-procentowa większość, do której potrzeba im tylko jednego miejsca więcej( które powinni bez problemu uzyskać od swojego sojusznika NDA) umożliwi przeprowadzenie niezbędnych reform infrastrukturalnych i ograniczenie biurokracji. Spadek rentowności obligacji rządowych i lekkie umocnienie rupii świadczą o rosnącym zaufaniu inwestorów do nowej władzy. Ankieta przeprowadzona wśród prezesów indyjskich firm wskazała, że aż 93 % z nich oczekuje wyraźnej poprawy w gospodarce ich kraju. Dynamika PKB Indii wyniosła w I kwartale tego roku 4,6 % i nie zmieniła się znacząco w stosunku do dynamiki w IV kwartale 2013 r. Sektor usługowy urósł o 12,4 %, podczas gdy przemysłowy skurczył się o 1,4 %. Ostatnie odczyty PMI wskazują jednak na ożywienie w II kwartale jak i w nadchodzących miesiącach. PMI w maju wyniósł 50,7 a nowe zamówienia rosły zarówno w sektorze usługowym jak i w przemyśle.

Największym zagrożeniem dla gospodarki Indii jest obecnie wzrost cen ropy naftowej. Irak jest obecnie drugim największym dostawcą tego surowca do Indii, które są w 75 % uzależnione od jego dostaw z zewnątrz. Z tego powodu dalszy wzrost cen znacznie zwiększy ryzyko przekroczenia 4,1-procentowego deficytu budżetowego zaplanowanego na ten rok, ponieważ ceny paliw są mocno subsydiowane przez rząd.

MSCI India wzrósł aż o +18 % w II kwartale i przekroczył oczekiwania analityków jak i przebił indeks MSCI BRIC, który był na plusie +7,8 %. Niestety w okresie lipiec-sierpień MSCI India zyskał +4,91 % i był wyraźnie poniżej szerszego indeksu MSCI BRIC, który urósł o +7,78%. Głównym czynnikiem pozytywnie wpływającym na rynek akcji było zmniejszenie się wahań rupii i jednoznaczne zwycięstwo partii opozycyjnej w wyborach parlamentarnych. Oczekiwany wzrost zysków na najbliższe 2 lata wynosi +15 %. Wyceny akcji są bliskie tym w Stanach Zjednoczonych ze wskaźnikiem forward P/E na poziomie 15x. ROE wynosi 16 % i jest na drugim miejscu na świecie zaraz po Indonezji (21 %). Perspektywy dla rynku akcji są na najbliższe miesiące bardzo dobre, głównie za sprawą doskonałych trendów demograficznych, politycznej stabilizacji jak i niskiego poziomu zadłużenia sektora prywatnego wynoszącego 51 % PKB (dla porównania w Chinach wynosi on 133 % PKB). Podobnie jak dla całej gospodarki, głównym zagrożeniem dla giełdy pozostaje ryzyko wzrostu cen ropy naftowej. Istotna jest również obfitość opadów monsunowych, których brak nie tylko negatywnie obciąży PKB ale również przyczyni się do wzrostu inflacji.


Interesują Cię bieżące informacje o rynkach wschodzących?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami ekspertów na temat gospodarki i rynków kapitałowych krajów rozwijających się, w szczególności Turcji, Brazylii, Rosji, Indii, Chin.

Komentarze rynków wschodzących