Komentarz miesięczny, czerwiec 2019

Nieoczekiwane rozniecenie na nowo tematu wojen handlowych wygląda niestety poważniej niż 7-8 miesięcy temu, a ryzyko wybuchu niekontrolowanego pożaru w światowej gospodarce w mojej ocenie zdecydowanie wzrosło. Szczególnie biorąc pod uwagę słabszą niż pod koniec ubiegłego roku kondycję amerykańskiej gospodarki... Jarosław NiedzielewskiDyrektor Departamentu Inwestycji

PODSUMOWANIE

  • Po czterech miesiącach nieprzerwanych wzrostów na Wall Street i tuż po ustanowieniu (przez indeksy S&P500 i Nasdaq) rekordów hossy, maj przyniósł wyraźne ochłodzenie nastrojów.  Można było odnieść wrażenie, że rynek szykuje się na powtórkę z jesiennego scenariusza, kiedy to dramat zaczął się zaraz po zdobyciu nowych szczytów przez główne indeksy. Tym razem jednak Donald Trump nie mógł obwiniać Fed za spowodowanie kolejnej rynkowej usterki. To on sam, pstrykając palcami niczym Thanos, niszczy stary porządek, usiłując przywrócić równowagę.

  • Moim zdaniem same cła nie stanowią aż tak wielkiego problemu, żeby wywołać globalną recesję lub stanowić pretekst do długotrwałej bessy na giełdzie. Znacznie groźniejszy wydaje mi się atak na poszczególne firmy i całe łańcuchy ich dostawców, czego przedsmak mieliśmy w czerwcu 2018 roku w przypadku firmy ZTE, która otarła się o upadłość. Ostatni miesiąc przyniósł kolejną odsłonę tego zjawiska. Najpierw amerykańska agencja regulacyjna zablokowała firmie China Mobile prawo do świadczenia usług na terenie USA. Kilka dni później administracja Białego Domu wprowadziła praktyczny zakaz sprzedaży produktów firmy Huawei w USA i dostarczania do tej korporacji podzespołów wyprodukowanych w amerykańskich fabrykach. Konsekwencją tej decyzji było m.in. wypowiedzenie współpracy pomiędzy firmą Alphabet, a Huawei.

  • Na reakcję Pekinu nie trzeba było długo czekać. Pojawiły się oczywiście zapowiedzi nałożenia ceł eksportowych lub ograniczenia dostaw do USA metali ziem rzadkich, czyli produktu, którego dostawcą w 90% pozostają dziś Chiny. Chiński rząd w reakcji na amerykańską „czarną listę” spółek zapowiedział stworzenie własnej listy „niewiarygodnych podmiotów”, które nie będą mogły liczyć na przychylność ze strony władz Państwa Środka. Z braku lepszych kandydatów na pierwszy ogień poszły chińskie oddziały firm FedEx oraz Ford, stając się przedmiotem śledztw i ofiarą kar finansowych.
  • Nieoczekiwane rozniecenie na nowo tematu wojen handlowych wygląda niestety poważniej niż 7-8 miesięcy temu, a ryzyko wybuchu niekontrolowanego pożaru w światowej gospodarce w mojej ocenie zdecydowanie wzrosło. Szczególnie biorąc pod uwagę słabszą niż pod koniec ubiegłego roku kondycję amerykańskiej gospodarki. Prezydent Trump ma jednak niesamowitą umiejętność dokonywania niespodziewanych zwrotów akcji, czego przykładem było najpierw zawieszenie ceł na stal i aluminium w handlu z Kanadą i Meksykiem, a następnie wprowadzenie, podnoszonego z czasem, opodatkowania na cały import płynący z Meksyku. Dlatego wciąż można liczyć na to, że obecna eskalacja przerodzi się w deeskalację, jak to się stało na przełomie tego i ubiegłego roku. Póki co rynki akcji zdają się pokładać nadzieję w takim właśnie scenariuszu.

Interesują Cię analizy i prognozy rynku kapitałowego?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami rynkowymi Dyrektora Departamentu Inwestycji w Investors TFI w formie comiesięcznych przekrojowych raportów oraz bieżących komentarzy. Publikacje Dyrektora Departamentu Inwestycji ukazują się także regularnie w mediach ekonomicznych, m.in. w Gazecie Giełdy Parkiet.

Komentarze Dyrektora Departamentu Inwestycji