Komentarz miesięczny, kwiecień 2014

Jarosław Niedzielewski, Dyrektor Departamentu Inwestycji
Jeszcze w pierwszej połowie marca wydawało się, że nic nie będzie w stanie uratować indeksów akcji na rynkach wschodzących przez bolesnym upadkiem w obliczu gremialnej ucieczki inwestorów zagranicznych z Rosji. Jednak większość giełd z państw rozwijających się nie podążyła szlakiem wytyczonym przez indeks RTS. Wręcz przeciwnie – zamieszanie, które mogło zakończyć się paniczną wyprzedażą przerodziło się w gwałtowne odreagowanie. Zupełnie niespodziewanie rynki wschodzące stały się pozytywnymi bohaterami marcowych turbulencji na światowych rynkach finansowych. Jarosław NiedzielewskiDyrektor Departamentu Inwestycji

PODSUMOWANIE KOMENTARZA MIESIĘCZNEGO, KWIECIEŃ 2014

  • Jeszcze w pierwszej połowie marca wydawało się, że nic nie będzie w stanie uratować indeksów akcji na rynkach wschodzących przez bolesnym upadkiem w obliczu gremialnej ucieczki inwestorów zagranicznych z Rosji.  Jednak większość giełd z państw rozwijających się nie podążyła szlakiem wytyczonym przez indeks RTS. Wręcz przeciwnie – zamieszanie, które mogło zakończyć się paniczną wyprzedażą przerodziło się w gwałtowne odreagowanie. Zupełnie niespodziewanie rynki wschodzące stały się pozytywnymi bohaterami marcowych turbulencji na światowych rynkach finansowych.

  •  Biorąc pod uwagę ustanowienie nowego maksimum przez indeks giełdy w Delhi, wzrosty w Indonezji, Wietnamie i Korei, a także gwałtowne odreagowanie na brazylijskim parkiecie okazuje się, że obraz rynków wschodzących przestaje już odpowiadać temu, co działo się w czasie kryzysu azjatyckiego, czy rosyjskiego sprzed kilkunastu lat. Wygląda na to, że strach miał tylko wielkie oczy. Co więcej, względna stabilizacja na giełdach rynków rozwiniętych daje nadzieję, że wzrosty na rynkach wschodzących zagoszczą na nieco dłużej.

  •  Patrząc na sentyment inwestorów, wyceny jak i przepływów środków można powiedzieć, że na pewno jest miejsce na takie odreagowanie. Jeśli tylko w USA nie zagoszczą silne spadki, to jest szansa, że spółki z emerging markets wrócą do gry równie niespodziewanie, jak ostatnio niektóre surowce.
  •  Czy można stwierdzić, że gospodarki rynków wschodzących zaczynają już dawać oznaki ożywienia, usprawiedliwiając tym samym trwalsze odreagowanie na cenach aktywów? Moim zdaniem jest jeszcze za wcześnie na postawienie tak ogólnej tezy. Większość rynków nie wyszła jeszcze ze stagnacji gospodarczej, w jakiej znajdują się od blisko trzech lat. Jednym z nielicznych wyjątków jest … Polska.
  •  Opublikowane ostatnio dane o polskim PKB napawają optymizmem. Poprawa stanu naszej gospodarki jest wyraźna i nie można jej potraktować jedynie, jako efektu statystycznego odbicia ze względu na niską bazę. Co ważne wzrost generowany jest praktycznie przez wszystkie części składowe naszej gospodarki, od konsumpcji, przez inwestycje po eksport. W scenariuszu bazowym na drugi kwartał dla polskiego rynku akcji nie zakładam wpływu potencjalnej eskalacji konfliktu narosłego wokół Ukrainy. Moim zdaniem w przypadku wiosennej odwilży na rynkach wschodzących indeks WIG ma szanse zaatakować w maju ostatni szczyt z listopada, czyli poziom 55 tys. punktów. Jednak jest jeszcze za wcześnie na bardziej spektakularne odbicie i początek wakacji może zastać główny indeks warszawskiej giełdy na poziomie zbliżonym do obecnego.

Interesują Cię analizy i prognozy rynku kapitałowego?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami rynkowymi Dyrektora Departamentu Inwestycji w Investors TFI w formie comiesięcznych przekrojowych raportów oraz bieżących komentarzy. Publikacje Dyrektora Departamentu Inwestycji ukazują się także regularnie w mediach ekonomicznych, m.in. w Gazecie Giełdy Parkiet.

Komentarze Dyrektora Departamentu Inwestycji