Komentarz miesięczny, listopad 2017

Moim zdaniem nie ma innego powodu tak dużej rozbieżności pomiędzy nastrojami indywidulnych graczy, a panującą oficjalnie hossą na GPW, jak spadający od pół roku (i to coraz szybciej) indeks małych spółek, do którego w ostatnich tygodniach dołączyły niestety także giełdowe średniaki.. Jarosław NiedzielewskiDyrektor Departamentu Inwestycji

PODSUMOWANIE

Minął właśnie rok od wyborów prezydenckich w USA. W tym czasie indeks S&P500 bez większych przystanków wzrósł o prawie 25%, a amerykańska gospodarka (podobnie jak światowa) nabrała rozpędu. Choć sukces ma zazwyczaj wielu ojców, tym razem jednak to Donald Trump postanowił przypisać sobie większość zasług za nowe rekordy na Wall Street oraz tworzenie wielu miejsc pracy. Szkoda tylko, że siła odziaływania Prezydenta USA okazała się niewystarczająca w przypadku polskich małych spółek.

Indeks S&P500 w ostatnim roku osiągał nowe szczyty 60 razy, z czego aż 22 rekordowe dni przypadały na ostatnie 8 tygodni (czyli co druga sesja). To może i powinno robić wrażenie. Co prawda, przy tak jaskrawych przykładach siły trendu wzrostowego inwestorzy powinni się mieć na baczności, jednak analogiczne przykłady z historii amerykańskiej giełdy sugerują, że serie rekordów (gdy już się pojawią) nie kończą się zbyt szybko.

W tym roku na szczęście (a może jednak dzięki prezydentowi Trumpowi), przetrwaliśmy miesiąc krachów bez większego uszczerbku (poza małymi spółkami w Polsce). Był to kolejny dobry miesiąc tegorocznej hossy, która zalała wręcz cały inwestycyjny świat, od akcji, przez obligacje, po surowce i nieruchomości. W rezultacie tygodnik The Economist mógł sobie ostatnio pozwolić na umieszczenie okładki drastycznie kontrastującej z ponurymi obrazkami sprzed 30 lat (The bull market in everything). Optymizm, o który trudno było jeszcze pod koniec wakacji, zapanował zarówno wśród inwestorów indywidualnych, jak i instytucjonalnych. Stosunek „byczo” nastawionych zarządzających do tzw. niedźwiedzi znalazł się właśnie na poziomie najwyższym od kilkunastu lat.

Niestety w Polsce, pomimo równie wysokich jak w Stanach odczytów sentymentu wśród konsumentów zadowolonych z dostępności pracy i wzrostu płac, nastawienie Polaków jako inwestorów do rynku akcji jest skrajnie odmienne. Według danych Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, pomimo silnych wzrostów indeksu WIG i bliskości historycznego szczytu z 2007 roku, większość giełdowych graczy jest coraz bardziej sceptyczna. Moim zdaniem nie ma innego powodu tak dużej rozbieżności pomiędzy nastrojami indywidulnych graczy, a panującą oficjalnie hossą na GPW, jak spadający od pół roku (i to coraz szybciej) indeks małych spółek, do którego w ostatnich tygodniach dołączyły niestety także giełdowe średniaki.

Mam tylko nadzieję, że amerykańska hossa, której ojcem mianował się Donald Trump, potrwa wystarczająco długo, żeby nasze małe spółki mogły się zrehabilitować, zanim obecny cykl giełdowy i gospodarczy się zakończy.

Interesują Cię analizy i prognozy rynku kapitałowego?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami rynkowymi Dyrektora Departamentu Inwestycji w Investors TFI w formie comiesięcznych przekrojowych raportów oraz bieżących komentarzy. Publikacje Dyrektora Departamentu Inwestycji ukazują się także regularnie w mediach ekonomicznych, m.in. w Gazecie Giełdy Parkiet.

Komentarze Dyrektora Departamentu Inwestycji