Komentarz miesięczny, luty 2015

Pierwsze tygodnie nowego roku przyniosły więcej istotnych wydarzeń, trudnych do interpretacji danych i decyzji, niż niejeden pełny rok. Zaczęło się od wstrząsu wywołanego nieoczekiwanym uwolnieniem przez szwajcarski bank centralny kursu franka i wprowadzeniem mocno ujemnej stopy procentowej na rynku międzybankowym. W odpowiedzi na ruch Szwajcarów duński bank czterokrotnie obniżył stopy procentowe. Jarosław NiedzielewskiDyrektor Departamentu Inwestycji

  • Pierwsze tygodnie nowego roku przyniosły więcej istotnych wydarzeń, trudnych do interpretacji danych i decyzji, niż niejeden pełny rok. Zaczęło się od wstrząsu wywołanego nieoczekiwanym uwolnieniem przez szwajcarski bank centralny kursu franka i wprowadzeniem mocno ujemnej stopy procentowej na rynku międzybankowym. W odpowiedzi na ruch Szwajcarów duński bank czterokrotnie obniżył stopy procentowe. EBC, po miesiącach składania obietnic bez pokrycia, wreszcie zdołał pokazać, że strefa euro też może drukować pieniądze. Bank centralnych Chin najpierw wywołał krótkotrwałą panikę zaostrzając dostępność kredytu przeznaczonego na spekulacje giełdowe, a kilka tygodni później obniżył stopę rezerwy obowiązkowej, dając nadzieję na rozruszanie gospodarki.
  • Jedynie w naszym kraju Rada Polityki Pieniężnej zdołała obronić swoją reputację bardzo stabilnego i przewidywalnego organu, który niczym amerykański Fed nie poddaje się kaprysom chwili tylko realizuje przejrzystą politykę monetarną. Najwyraźniej chcemy być zawczasu przygotowani na rozpoczęcie zacieśniania polityki monetarnej w USA. Pomimo trwającego pół roku spadku cen ropy, gazu i wielu innych surowców, a także szybko spadającej dynamiki inflacji, przedstawiciele Fed nie są skłonni do zmiany swej retoryki. Wystarczył jeden lepszy odczyt, pokazujący dynamiczny przyrost miejsc pracy, żeby rentowności amerykańskich obligacji wystrzeliły w górę równie gwałtownie jak wcześniej spadały.

  • Utrzymywanie się przez ponad dwa miesiące głównych indeksów giełdy z Wall Street w trendzie bocznym rodzi niepewność co do kierunku nieuchronnego wybicia. O tym, że obstawienie jednego scenariusza jest w obecnej sytuacji bardzo trudne może świadczyć ostatnie zachowanie się dwóch największych spółek z indeksu S&P500, czyli Apple i Microsoft. Po kilku tygodniach braku zdecydowanego trendu kurs akcji pierwszej z firm wybił się górą, a drugiej - dołem. Którą z tych ścieżek podążą amerykańskie indeksy? Moim zdaniem ostatecznie pójdą śladem wyznaczonym przez niemiecki DAX. Indeks ten, w reakcji na decyzję EBC o rozpoczęciu europejskiej wersji programu luzowania ilościowego, osiągnął nowy rekord wybijając się tym samym z trwającego ponad rok trendu bocznego.
  • Być może ten pokaz siły rynku akcji w Europie (widoczny szczególnie na tle amerykańskiego niezdecydowania), okaże się pułapką. Ja jednak uważam, że nie. Nawet, jeśli Grecja zdecyduje się na ogłoszenie bankructwa czy wyjście ze strefy euro (czyli kroki, które trzy lata temu interpretowano jako groźbę rozpadu całej europejskiej wspólnoty), reakcja rynków powinna być bardziej wstrzemięźliwa niż w 2011 roku. Powodów do optymizmu dostarczają ostatnie dane ekonomiczne napływające z różnych stron Unii, a szczególnie z Niemiec. Sugerują one, że gwałtownie przerwane wiosną 2014 roku ożywienie gospodarcze może powrócić w 2015 roku. Niewątpliwie, jednym ze źródeł nadziei jest słabość euro prowadząca do wzrostu konkurencyjności europejskiego eksportu. W końcówce 2014 roku wzrosła dynamika nowych zamówień eksportowych w Niemczech dzięki czemu przemysł u naszego zachodniego sąsiada znowu zaczyna nabierać rozpędu, a odczyty IFO i ZEW znacząco się poprawiły. Wygląda na to, że okres rocznej słabości w Europie ma się ku końcowi.


Interesują Cię analizy i prognozy rynku kapitałowego?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami rynkowymi Dyrektora Departamentu Inwestycji w Investors TFI w formie comiesięcznych przekrojowych raportów oraz bieżących komentarzy. Publikacje Dyrektora Departamentu Inwestycji ukazują się także regularnie w mediach ekonomicznych, m.in. w Gazecie Giełdy Parkiet.

Komentarze Dyrektora Departamentu Inwestycji