Komentarz miesięczny, luty 2020

Wirus z Wuhan może i zaraził na chwilę giełdową hossę, ale nie stanowi dla niej trwałego zagrożenia. W taki sposób zdają się oceniać sytuację rynki akcji... Jarosław NiedzielewskiDyrektor Departamentu Inwestycji

PODSUMOWANIE

  • Plan inwestorów na rozegranie rynków akcji w 2020 roku był precyzyjny i teoretycznie bezbłędny. Zgodnie ze schematem z lat 2016-2017, mieliśmy przeżywać ożywienie światowej gospodarki, którego beneficjentem powinny być rynki wschodzące, korzystające ze słabszego dolara i silniejszych surowców. Niestety, rozprzestrzeniający się w niesamowitym tempie wirus z Wuhan zaczął podważać kluczowe założenia tego scenariusza. Ryzyko pandemii zmusiło giełdowych graczy do odwrotu. Jednak siła liderów sektora technologicznego z Wall Street przyszła inwestorom na ratunek.

  • Dzięki ustanawianiu nowych rekordów na nowojorskiej giełdzie i trwającym od października zwyżkom czołowych indeksów, inwestorzy zdołali na dobre zapomniećo złowieszczej wizji nadciągającej recesji, której zapowiedzią było odwrócenie się pół roku temu krzywej rentowności. Zarówno w grudniu, jak i w pierwszej połowie stycznia ankietowani przez Bank of America zrządzający funduszami z całego świata chwalili się obstawianiem wzrostu cen surowców, liczeniem na spadek wartości dolara oraz zakładaniem wzrostów na indeksach akcji rynków wschodzących.

  • Biorąc pod uwagę to, że indeks S&P500 w połowie miesiąca znalazł się 10% powyżej 200-sesyjnej średniej (najwięcej od stycznia 2018 roku), indeks zmienności VIX spadł w okolice rocznego minimum, a wskaźnik sentymentu wzrósł do poziomów najwyższych od początku października 2018 roku, rynek aż się prosił o korektę.

  • Przesłanką do przystanku w hossie stała się obawa o skutki rozprzestrzeniania się koronawirusa, którego ognisko stwierdzono w chińskim Wuhan. W rezultacie w ciągu zaledwie kilku sesji założenia tezy inwestycyjne na 2020 rok zaliczyły już w pierwszym miesiącu spektakularną klapę.

  • Należy przy tym podkreślić, że historia poprzednich wirusowych zakażeń na globalną skalę, od ptasiej grypy, przez wirus SARS z lat 2003-04, świńską grypę z lat 2009-10, aż po epidemie wirusów Ebola, Zika i MERS z lat 2014-16, pokazuje, że ich wpływ na rynkii gospodarkę jest chwilowy i dość ograniczony.
  • Wirus z Wuhan może i zaraził na chwilę giełdową hossę, ale nie stanowi dla niej trwałego zagrożenia. W taki sposób zdają się oceniać sytuację rynki akcji, a szczególnie sektor technologiczny z Wall Street, gdzie dzięki świetnym wynikom liderów takich jak Apple, Amazon, Microsoft, a nawet Tesla i Netflix, na radary inwestorów powróciły spółki kryjące się pod niemal zapomnianym już akronimem - FANGS. Pomimo styczniowego falstartu główne zakłady inwestycyjne inwestorów na 2020 rok wciąż jeszcze mogą okazać się wygrane, ale to nie koronawirus z Wuhan będzie o tym decydował.

Interesują Cię analizy i prognozy rynku kapitałowego?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami rynkowymi Dyrektora Departamentu Inwestycji w Investors TFI w formie comiesięcznych przekrojowych raportów oraz bieżących komentarzy. Publikacje Dyrektora Departamentu Inwestycji ukazują się także regularnie w mediach ekonomicznych, m.in. w Gazecie Giełdy Parkiet.

Komentarze Dyrektora Departamentu Inwestycji