Komentarz miesięczny, marzec 2018

Na wielu rynkach po ekscytacji inwestorów z początku roku nie pozostał ślad. Udział optymistów zarówno wśród zarządzających, jak i drobnych graczy w USA wyraźnie spadł, i to pomimo silnego odreagowania na Wall Street. W końcu niewiele brakowało, żeby początek marca przyniósł powtórkę lutowego krachu... Jarosław NiedzielewskiDyrektor Departamentu Inwestycji

PODSUMOWANIE

  • Choć większość indeksów akcji nie zdołała jeszcze pobić swoich maksimów z końca stycznia, to spółki technologiczne z USA godnie uczciły dziewiątą rocznicę rozpoczęcia hossy na Wall Street, ustanawiając 9 marca nowy rekord indeksu Nasdaq. Szybkie wymazanie lutowych spadków, szczególnie przez spółki zaliczane do tzw. FANGs pozwala z jednej strony traktować ostatnią przecenę jedynie jako korektę, a z drugiej jednoznacznie wytypować zwycięzców i liderów, być może już ostatniej fali tej długiej hossy.

  • Mimo wzrostu kursów akcji spółek technologicznych w USA wielu inwestorów, obserwując słabość indeksów akcji na parkietach Starego Kontynentu, może mieć uzasadniane wątpliwości, co do sensu świętowania kolejnej rocznicy rynku byka. Patrząc no to, jak daleko i jak szybko zarówno WIG, jak i DAX oddaliły się od rekordów ustanowionych zaledwie siedem tygodni temu, mamy prawo podnosić obawy o potencjalną zmianę trendu.

  • Na wielu rynkach po ekscytacji inwestorów z początku roku nie pozostał ślad. Udział optymistów zarówno wśród zarządzających, jak i drobnych graczy w USA wyraźnie spadł, i to pomimo silnego odreagowania na Wall Street. W końcu niewiele brakowało, żeby początek marca przyniósł powtórkę lutowego krachu. Amerykańskie indeksy zamarkowały większą przecenę reagując na „jastrzębie” wypowiedzi nowego szefa FED Jeroma Pawella oraz zapowiedzi wprowadzenia ceł importowych przez Donalda Trumpa.

  • Rozpoczęcie prawdziwej wymiany ciosów w handlu międzynarodowym, w czasach tak daleko posuniętej globalizacji produkcji, niewątpliwie prowadziłoby do globalnej recesji. Jednak póki co wiele wskazuje na to, że działania Donalda Trumpa wpisują się w charakterystyczny dla niego sposób prowadzenia negocjacji. Protekcjonizm staje się w takim przypadku narzędziem, a nie celem. Wyłączenie spod zapisów dekretu (na czas negocjacji traktatu NAFTA) Kanady i Meksyku, czyli dwóch czołowych dostawców stali i aluminium do USA, jest moim zdaniem przejawem takiego właśnie podejścia.
  • Tak czy inaczej rynek akcji w USA może liczyć na solidne wsparcie ze strony gospodarki i wyników spółek. Dlatego hossa na Wall Street nie wydaje się na razie zagrożona. Przynajmniej dopóki jej główny filar, czyli technologiczni giganci, pozostaje nietknięty. Większość spółek zaliczanych do tzw. FANGs pokazała siłę w trakcie lutowego wystrzału rynkowej zmienności. Szczególnie widoczne było to w przypadku firm, które mogły pochwalić się świetnymi wynikami. W efekcie indeks NYSE FANG+ wybił się na nowy szczyt już w połowie ubiegłego miesiąca, zajmując pozycję o lidera i wskazując maruderom kierunek trendu.

Interesują Cię analizy i prognozy rynku kapitałowego?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami rynkowymi Dyrektora Departamentu Inwestycji w Investors TFI w formie comiesięcznych przekrojowych raportów oraz bieżących komentarzy. Publikacje Dyrektora Departamentu Inwestycji ukazują się także regularnie w mediach ekonomicznych, m.in. w Gazecie Giełdy Parkiet.

Komentarze Dyrektora Departamentu Inwestycji