Komentarz miesięczny, październik 2016

Wrzesień, pomimo ciążącej na nim klątwy najgorszego dla rynków akcji miesiąca roku, okazał się w miarę neutralny dla portfeli inwestorów na całym świecie. Nie był jednak tak łaskawy dla ich nerwów... Jarosław NiedzielewskiDyrektor Departamentu Inwestycji

PODSUMOWANIE

  • Wrzesień, pomimo ciążącej na nim klątwy najgorszego dla rynków akcji miesiąca roku, okazał się w miarę neutralny dla portfeli inwestorów na całym świecie. Nie był jednak tak łaskawy dla ich nerwów. Niewielkie zmiany procentowe indeksów zostały okupione sporym wzrostem niepewności. Najbliższe sesje powinny przynieść odpowiedź, czy obawy miały swoje uzasadnienie, czy też rynek szykował „amunicję” do kolejnego ataku na szczyty.
  • Chociaż główne indeksy giełd Wall Street utrzymują się w pobliżu rekordów, to w ostatnich tygodniach nastąpiło wyraźne pogorszenie sentymentu inwestorów. Szczególny sceptycyzm co do dalszych wzrostów wyrażają indywidualni gracze giełdowi w USA, ale równie zarządzający funduszami stracili nieco wiarę w trwałość wakacyjnego zrywu na rynku akcji. Po chwili lipcowej euforii, gdy inwestorzy instytucjonalni uwierzyli w amerykańskie akcje i po półtorarocznej przerwie zdecydowali się przeważyć je w portfelach, już we wrześniu ponownie obniżyli ich udział w aktywach.
  • Wyraźny brak zaufania do kolejnej odsłony hossy na światowych giełdach był spowodowany kilkoma czynnikami, z których duża część ujawniła się w ubiegłym miesiącu. Już w pierwszych dniach września pojawiły się niejednoznaczne, a czasami zaskakujące, dane sugerujące ponowne osłabienie amerykańskiej gospodarki. Dodatkowo, w pierwszej połowie września indeksy akcji na Wall Street zanotowały najsilniejszy spadek od czerwcowego Brexitu po tym, jak prezes EBC wyraził niechęć do ogłaszania kolejnych pomysłów na zwiększenie druku pieniądza w strefie euro, a kilku członków FED jednoznacznie zasugerowało konieczność rychłego zacieśniania polityki monetarnej. Tąpnięcie okazało się jednorazowe, ale trudno było je zignorować, gdyż dotknęło większość spółek i dokonało się przy sporych obrotach. Wpłynęło też na decyzję FED o niepodwyższaniu stóp na ostatnim posiedzeniu.
  • Kolejnym ważnym elementem wpływającym we wrześniu na zwiększenie rynkowej niepewności była zmiana akcentów w polityce monetarnej Banku Japonii. Jej przyczyną była tegoroczna słabość sektora bankowego na tokijskiej giełdzie, na którą mogły wpłynąć działania banku centralnego. Wprowadzony właśnie przez Japończyków proces zarządzania krzywą rentowności może wspomóc odbudowę rentowności japońskich banków. Ponieważ słabość sektora finansowego jest globalną przypadłością, wyraźnie widoczną w Europie, a nawet w USA, przypuszczam, że pozostali szefowie banków centralnych pójdą ostatecznie śladem prezesa Kurody i wesprą proces odbudowy stabilności finansowej tego segmentu rynku.
  • Tak, czy inaczej, zachowanie sektora finansowego w Europie oraz zmiany oczekiwań odnośnie grudniowej decyzji Fed w dalszym ciągu pozostaną w centrum uwagi inwestorów. Na ich nastroje wpływać będą też zbliżające się wybory prezydenckie w USA. Nawet, jeśli rynki akcji będą musiały odchorować tą sporą dawkę niepewności, jaka pojawiła się na rynkach po wakacjach, to główny trend wzrostowy wydaje się niezagrożony. W końcu, zgodnie ze znanym rynkowym powiedzeniem, hossa rodzi się w pesymizmie, a wzrasta na sceptycyzmie. Tego ostatniego jest ostatnio pod dostatkiem.

Interesują Cię analizy i prognozy rynku kapitałowego?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami rynkowymi Dyrektora Departamentu Inwestycji w Investors TFI w formie comiesięcznych przekrojowych raportów oraz bieżących komentarzy. Publikacje Dyrektora Departamentu Inwestycji ukazują się także regularnie w mediach ekonomicznych, m.in. w Gazecie Giełdy Parkiet.

Komentarze Dyrektora Departamentu Inwestycji