Komentarz miesięczny, październik 2020

W ostatnich dniach do głosu doszły wreszcie mniejsze i średnie spółki w USA. Ich indeksy odrobiły wszystkie straty po spadkach sprzed miesiąca i znalazły się właśnie na najlepszej drodze do przypuszczenia ataku na szczyty z początku roku... Jarosław NiedzielewskiDyrektor Departamentu Inwestycji

PODSUMOWANIE

  • Po wrześniowym tąpnięciu na Wall Street, które dobitnie zasygnalizowało inwestorom powrót na rynki zmienności, główne indeksy, takie jak S&P500 czy Nasdaq, zdołały odrobić już niemal połowę strat. To jednak nie zachowanie tych indeksów wzbudza dziś moje zainteresowanie. W ostatnich dniach do głosu doszły wreszcie mniejsze i średnie spółki w USA. Ich indeksy odrobiły wszystkie straty po spadkach sprzed miesiąca i znalazły się właśnie na najlepszej drodze do przypuszczenia ataku na szczyty z początku roku.

  • Przykładem ukazującym niecodzienny charakter tegorocznego kryzysu, który z braku lepszego określenia zdefiniowałem jako pierwszy w historii świata gospodarczy krach (w kontrze do klasycznej recesji), jest siła rynku nieruchomości w USA. Dowodzi tego wyższa niż przed pandemią liczba sprzedanych nieruchomości oraz nowych zgód na budowę, jak i wzrost ceny domów. Indeks reprezentujący spółki deweloperskie, te same które jako pierwsze rozpoczęły bessę lat 2007-2009, ustanowił na początku października nowy rekord. Stało się to pomimo pandemii, wciąż znaczącego bezrobocia oraz gwałtownie rosnącego odsetka zaległości w spłatach rat kredytów hipotecznych w USA.

  • Równie niespotykane w czasie klasycznej recesji, a charakterystyczne dla gospodarczego krachu, jest zachowanie cen używanych samochodów w USA. Wyraźnie widoczna wśród amerykanów tendencja do przeprowadzania się na przedmieścia oraz rezygnacji z transportu publicznego zaowocowała wzrostem ceny samochodów używanych o 15% (w klasycznej recesji ich ceny spadają o 10-15%). Wzrost ten jest zresztą jedną z głównych przyczyn trwającego od maja wzrostu ogólnego poziomu cen towarów i usług w USA.

  • Tegoroczne zachowanie cen na rynkach surowców przemysłowych również dalekie jest od klasycznej wizji globalnej deflacyjnej recesji. Wręcz przeciwnie, może raczej świadczyć o tendencjach proinflacyjnych. Najbardziej symptomatyczna okazała się tegoroczna hossa na rynku miedzi, porównywalna w swej sile ze zwyżką indeksu S&P500 (od marcowego dołka). W efekcie, cena tego podstawowego surowca przemysłowego zbliżyła się w okolice szczytu z przełomu lat 2017/2018, gdy światowa koniunktura była mocno rozpędzona.
  • Największą zagadką, w kontekście zmian kosztów życia w perspektywie kolejnych kwartałów, jest inflacyjny potencjał tkwiący w zwiększonej do niespotykanych rozmiarów podaży pieniądza. Poprzednie programy luzowania ilościowego (QE) nigdy nie dotykały realnej gospodarki, a wykreowane pieniądze zawsze pozostawały w wirtualnym świecie systemu bankowego. Dziś Jerome Powell domaga się jeszcze większej ingerencji państwa, która pozwoli na podtrzymanie wysokiego tempa wzrostu podaży pieniądza w gospodarce. Takie działanie powinno mieć swoje konsekwencje. Bagatelizując zagrożenie inflacyjne dziś szef Fed może otrzymać od losu więcej niżby sobie życzył.

Interesują Cię analizy i prognozy rynku kapitałowego?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami rynkowymi Dyrektora Departamentu Inwestycji w Investors TFI w formie comiesięcznych przekrojowych raportów oraz bieżących komentarzy. Publikacje Dyrektora Departamentu Inwestycji ukazują się także regularnie w mediach ekonomicznych, m.in. w Gazecie Giełdy Parkiet.

Komentarze Dyrektora Departamentu Inwestycji