Komentarz miesięczny, styczeń 2018

Polska stała się jedną z największych niespodzianek ubiegłego roku, i to zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Niewątpliwym plusem była i wciąż jest siła naszej gospodarki, której wzrost przeszedł najśmielsze oczekiwania.... Jarosław NiedzielewskiDyrektor Departamentu Inwestycji

PODSUMOWANIE

  • Trwająca od 2009 roku ekspansja ekonomiczna w USA jest drugim najdłuższym okresem dobrej koniunktury spośród wszystkich cykli gospodarczych, jakie odnotowano od połowy XIX wieku. Tylko boom lat 90-tych ubiegłego stulecia był nieco dłuższy – trwał około 40 kwartałów.

  • Wszystko wskazuje na to, że rozpędzona amerykańska gospodarka zdoła wyrównać poprzedni rekord. W pierwszej połowie 2019 roku trzeba się jednak liczyć z rozpoczęciem fazy spowolnienia koniunktury, która może przekształcić się w pierwszą od dekady recesję. Póki co, wszystko zdaje się sprzyjać kontynuacji zarówno wzrostu gospodarczego, jak i hossy na Wall Street.

  • Podobnie jak w przypadku USA, trudno jest znaleźć słabe punkty w europejskim ożywieniu trwającym od drugiej połowy 2016 roku. Zarówno dane dotyczące przemysłu, budownictwa, jak i usług, rynku nieruchomości czy konsumpcji w wielu krajach strefy euro jednoznacznie wskazują na najlepszą sytuację gospodarczą od lat 2006-2007. Niestety tak, jak w ubiegłym roku nie w pełni udało się europejskim inwestorom skorzystać z owoców wzrostu PKB, również obecnie mogą pojawić się podobne przeszkody.

  • Polska stała się jedną z największych niespodzianek ubiegłego roku, i to zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Niewątpliwym plusem była i wciąż jest siła naszej gospodarki, której wzrost przeszedł najśmielsze oczekiwania. Podobnie zresztą jak sytuacja budżetu państwa i związana z tym moc polskiego rynku obligacji skarbowych. Zaskoczeniem była też skala umocnienia złotego oraz hossy na dużych spółkach. Jedynym w zasadzie rozczarowaniem była natomiast ewidentna i nieprzystająca do sytuacji gospodarczej słabość segmentu małych spółek
  • Celem minimum dla hossy na GPW pozostaje pokonanie szczytu z 2007 roku, czyli poziomu 68 tys. punktów na indeksie WIG. Gdyby nie słabość małych spółek udałoby się dokonać tej sztuki już w ubiegłym roku. Zakładając, że małe i średnie spółki nie będą już przeszkadzać w dalszej hossie na warszawskim parkiecie, a na Wall Street hossa raczej przyspieszy niż się zatrzyma, można oczekiwać, że indeks WIG zdoła w tym roku dotrzeć w okolice 73-75 tys. punktów. Jednak rok 2018 możemy zakończyć bliżej poziomu 70 tys. punktów.

Interesują Cię analizy i prognozy rynku kapitałowego?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami rynkowymi Dyrektora Departamentu Inwestycji w Investors TFI w formie comiesięcznych przekrojowych raportów oraz bieżących komentarzy. Publikacje Dyrektora Departamentu Inwestycji ukazują się także regularnie w mediach ekonomicznych, m.in. w Gazecie Giełdy Parkiet.

Komentarze Dyrektora Departamentu Inwestycji