Komentarz miesięczny, styczeń 2021

Dlatego należy przyjąć, że w 2021 roku zmienność na rynkach będzie znacząca, choć trend wzrostowy nie powinien być zagrożony, a po ostatecznym triumfie nad Covid-19 może gwałtownie przyspieszyć kończąc z przytupem wieloletnią hossę na Wall Street... Jarosław NiedzielewskiDyrektor Departamentu Inwestycji

PODSUMOWANIE

  • Miniony rok zakończyliśmy niecodzienną mieszanką: rekordowymi przyrostami dziennych przypadków zakażeń koronawirusem na świecie, społeczno-gospodarczą kwarantanną w niemal całej Europie oraz w części stanów w USA, rekordowo niskimi stopami procentowymi, rekordami na wielu rynkach akcji i niemal rekordowym poziomem optymizmu inwestorów. Rok 2021 powinien przynieść kontynuację trendu wzrostowego na giełdach, a być może, tak jak końcówka 1999 roku i początek roku 2000, spektakularny pokaz spekulacji w wybranych sektorach i na niektórych aktywach.
  • Uważam, że biorąc pod uwagę strukturę oraz charakter jedenastoletniej hossy (licząc jeszcze przed pandemią) na Wall Street, sposób w jaki rynki i gospodarki poradziły sobie z pandemicznym szokiem w 2020 roku oraz obecne zachowanie i nastawienie inwestorów, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na 2021 rok pozostaje koncepcja bazująca na wzorcu końcówki hossy i spekulacji lat 90-tych ubiegłego stulecia, czyli kilkunastomiesięcznym okresie od kryzysu rosyjskiego w sierpniu 1998 roku, aż po pęknięcie bańki dot-comów w marcu 2000 roku.
  • W tym scenariuszu pandemię 2020 roku można by traktować jako nadzwyczajne wydarzenie, które wbrew obawom nie zmieniło wcześniejszych trendów w gospodarkach lub na rynkach akcji, ale wpłynęło na opóźnienie nadejścia klasycznej recesji i bessy. Rok 2021 powinien natomiast przynieść kontynuację trendu wzrostowego na giełdach, a być może, tak jak końcówka 1999 roku i początek roku 2000, spektakularny pokaz spekulacji w wybranych sektorach i na niektórych aktywach. Jednak wzrosty te powinny być traktowane z pewną dozą sceptycyzmu i ze świadomością, że mogą być raczej przejawem formowania się końcówki 12/13-letniej już wtedy hossy na Wall Street, niż świadectwem rodzącego się na naszych oczach nowego długoterminowego trendu.
  • Póki co, rok 2021 zarówno w Polsce, jak i w prawie całej Europie oraz w wielu miejscach w USA, zaczynamy w warunkach niemal całkowitego zatrzymania działalności społeczno-ekonomicznej. Natomiast siła rynków akcji wywołała tak dużą falę optymizmu, że inwestorzy niejako przeskoczyli nad problemami dnia dzisiejszego dyskontując zbliżającą się normalizację i gospodarcze ożywienie, napędzane niskimi stopami oraz stymulacją fiskalną. Sugeruje to, że część fali hossy oczekiwanej w 2021 roku mogła już zostać skonsumowana w ostatnich tygodniach 2020 roku, a panująca dzisiaj wśród inwestorów jednomyślność może zostać wystawiona na próbę w wyniku podwyższonej zmienności na rynkach w 2021 roku. Dlatego należy przyjąć, że w 2021 roku zmienność na rynkach będzie znacząca, choć trend wzrostowy nie powinien być zagrożony, a po ostatecznym triumfie nad Covid-19 może gwałtownie przyspieszyć kończąc z przytupem wieloletnią hossę na Wall Street (ale już raczej w 2022 roku).

Interesują Cię analizy i prognozy rynku kapitałowego?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami rynkowymi Dyrektora Departamentu Inwestycji w Investors TFI w formie comiesięcznych przekrojowych raportów oraz bieżących komentarzy. Publikacje Dyrektora Departamentu Inwestycji ukazują się także regularnie w mediach ekonomicznych, m.in. w Gazecie Giełdy Parkiet.

Komentarze Dyrektora Departamentu Inwestycji