Komentarz miesięczny, wrzesień 2013

Sierpień był bardzo nietypowym miesiącem dla krajowego rynku akcji. WIG wzrósł o ponad 4%, podczas gdy w tym samym czasie S&P500 zanotował 3-proc. spadek. Poza siłą naszej giełdy względem rynku amerykańskiego w oczy biła także obojętność warszawskiego parkietu na problemy ocierających się niemal o panikę rynków wschodzących. W takich warunkach trudno się dziwić, że w ostatnich tygodniach poziom zadowolenia naszych inwestorów był bliski rekordu, podczas gdy w USA giełdowi gracze mocno obniżyli swoje oczekiwania. Jarosław NiedzielewskiDyrektor Departamentu Inwestycji

PODSUMOWANIE KOMENTARZA MIESIĘCZNEGO, WRZESIEŃ 2013

  • Sierpień był bardzo nietypowym miesiącem dla krajowego rynku akcji. WIG wzrósł o ponad 4%,  podczas gdy w tym samym czasie S&P500 zanotował 3-proc. spadek. Poza siłą naszej giełdy względem rynku amerykańskiego w oczy biła także obojętność warszawskiego parkietu na problemy ocierających się niemal o panikę rynków wschodzących. W takich warunkach trudno się dziwić, że w ostatnich tygodniach poziom zadowolenia naszych inwestorów był bliski rekordu, podczas gdy w USA giełdowi gracze mocno obniżyli swoje oczekiwania.

  • Jednak wiara inwestorów w długoterminowy trend wzrostowy, zarówno w Stanach, jak i Europie czy Japonii, pozostała niewzruszona. Widoczna w ostatnich miesiącach poprawa danych gospodarczych wspiera przekonanie większości zarządzających o potencjale tkwiącym w dalszym ciągu w rynkach rozwiniętych.

  • Całkiem inaczej przedstawia się sytuacja rynków wschodzących. W tym przypadku nastąpił całkowity zwrot oczekiwań. Rynki te są obecnie niedoważone w stopniu najwyższym od końca 2001 roku.

  • Odpływ kapitałów z funduszy emerging markets doprowadził do znacznej przeceny zarówno akcji, jak i obligacji. Wzrost rentowności obligacji, który objął swoim zasięgiem cały świat finansowy, w największym stopniu był widoczny w krajach z dużym deficytem obrotów bieżących i w związku z tym uzależnionych od zewnętrznego finansowania. Do takich rynków można zaliczyć Turcję, której sektor bankowy jest dodatkowo mocno wrażliwy na zmiany cen obligacji skarbowych. 

  • Obecną sytuację, w której zakłada się długoterminowy i znaczący odpływ kapitałów z rynków wschodzących, przyrównuje się do tej z pierwszej połowy lat 80-tych ubiegłego stulecia, kiedy bankrutowała Ameryka Łacińska oraz do końcówki kolejnej dekady, kiedy kryzys objął Azję, Rosję i Brazylię. We wszystkich tych przypadkach, podobnie jak dziś pierwotną przyczyną problemów miał być wzrost wartości amerykańskiego dolara i stóp procentowych w USA (zarówno realnych, jak i nominalnych).

  • Na szczęście wartość zaskórniaków, czyli rezerw walutowych, jakie Brazylia, Turcja i inne rynki wschodzące, zdołały odłożyć przez lata nadmiernego napływu kapitału zagranicznego, jest  bardzo duża w porównaniu ze skalą przepływu inwestycji portfelowych.
  • Korelacja pomiędzy zmianami we wskaźnikach PMI w USA, czy w Europie, a dynamiką eksportu  rynków wschodzących sugeruje, że okres gospodarczej smuty i stagnacji na tych rynkach może się skończyć jeszcze w tym roku. Z tej perspektywy ostatnie osłabienie walut na tych rynkach powinno tylko wspomóc proces poprawy i spowodować, że te znienawidzone przez inwestorów rynki mogą odrodzić się w przyszłym roku niczym Feniks z popiołów. Biorąc pod uwagę dzisiejszy konsensus taki scenariusz byłby chyba jednym z największych zaskoczeń 2014 roku.

Interesują Cię analizy i prognozy rynku kapitałowego?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami rynkowymi Dyrektora Departamentu Inwestycji w Investors TFI w formie comiesięcznych przekrojowych raportów oraz bieżących komentarzy. Publikacje Dyrektora Departamentu Inwestycji ukazują się także regularnie w mediach ekonomicznych, m.in. w Gazecie Giełdy Parkiet.

Komentarze Dyrektora Departamentu Inwestycji