Komentarz miesięczny, wrzesień 2021

Można powiedzieć, że tegoroczna hossa wyprzedziła samą siebie. Nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale też i w Polsce... Jarosław NiedzielewskiDyrektor Departamentu Inwestycji

PODSUMOWANIE

  • Patrząc przez pryzmat nowych rekordów, które ostatnio padały na wielu światowych giełdach (od Warszawy, przez Frankfurt po Nowy Jork), wszystko idzie tak jak powinno. Hossa trwa w najlepsze wsparta siłą gospodarczego odbicia oraz dynamiką wypracowywanych w przedsiębiorstwach zysków. Tak miał przecież wyglądać 2021 rokw ocenie większości inwestorów i analityków. Choć ostateczny rezultat jest zgodny z oczekiwaniami, to nie przyczyniła się do niego ani zapowiadana szumnie wielka normalizacja w gospodarkach, ani wielka rotacja na rynkach. W efekcie, dezorientacja i niepewność wśród inwestorów oraz pewien dystans do nowych rekordów są dziś większe niż pod koniec ubiegłego roku, gdy wszystko wydawało się znacznie bardziej zrozumiałe.
  • Od początku tego roku na niemal co trzeciej sesji amerykański indeks S&P500 ustanawiał historyczny szczyt notowań. Co więcej, osiągnięty 2 września 2021 r. i niepobity jeszcze poziom 4536 punktów okazał się o kilka procent wyższy niż najbardziej optymistyczna prognoza na 2021 rok prezentowana w grudniu ubiegłego roku przez rynkowych strategów. Można powiedzieć, że tegoroczna hossa wyprzedziła samą siebie. Nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale też i w Polsce.

  • Jeszcze w lutym, przy powszechnym optymizmie zarówno co do wzrostu gospodarczego, jak i wyników finansowych spółek, inwestorzy zakładali, że zyski firm z indeksu S&P500 w 2021 roku jedynie nieznacznie przekroczą poziom sprzed pandemii. W zaledwie pół roku rzeczywistość przerosła wszelkie oczekiwania. Według najnowszych prognoz tegoroczne zyski spółek z indeksu S&P500 mają przekroczyć poziom, który w lutym prognozowano dla 2022 roku. Rekordowe zyski wielu firm nie tylko w USA są związane z licznymi nierównowagami oraz nietypowymi zjawiskami widocznymi w gospodarce.
  • To nie niedobór wytworzonych w Państwie Środka towarów jest jednak głównym wyzwaniem, z jakim musi poradzić sobie światowa gospodarka. Jest nim bezprecedensowa skala popytu oraz niedostosowana do niej przepustowość portów oraz logistyki, co szczególnie widać w Stanach Zjednoczonych. Największe porty przeładunkowe w USA przeżywają od miesięcy istne oblężenie. Nie dość, że liczba rozładowywanych kontenerów jest w nich o niemal 20% większa niż przed pandemią, to jeszcze liczba oczekujących na redzie statków transportowych jest dziś rekordowa.
  • Rodzi się pytanie, czy ten niezaspokojony wciąż głód wszelkiego rodzaju dóbr wynika z realnych potrzeb, które w podobnej skali pojawią się także w przyszłym roku i czy źródło ich finansowania nie zacznie wysychać? Jeżeli ten postpandemiczny popyt się nie powtórzy, stagflacja stanie się najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na 2022 rok. Jej główną ofiarą staną się rekordowe dziś marże przedsiębiorstw.

Interesują Cię analizy i prognozy rynku kapitałowego?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami rynkowymi Dyrektora Departamentu Inwestycji w Investors TFI w formie comiesięcznych przekrojowych raportów oraz bieżących komentarzy. Publikacje Dyrektora Departamentu Inwestycji ukazują się także regularnie w mediach ekonomicznych, m.in. w Gazecie Giełdy Parkiet.

Komentarze Dyrektora Departamentu Inwestycji