Korekta na rynku obligacji

Mikołaj Stępniewski, Zarządzający Funduszami
Mikołaj Stępniewski, Zarządzający Funduszami

W minionym tygodniu w centrum uwagi inwestorów były przede wszystkim rynki obligacji. Na rozwiniętych rynkach akcji zmienność była ograniczona – amerykańskie indeksy kończyły tydzień nieznacznie pod kreską, na niewielkim plusie była z kolei duża część rynków akcji w strefie euro, którym sprzyjał głównie spadający kurs EUR/USD.

To właśnie ta para walutowa wyznaczała kierunek także pozostałym klasom aktywów. Umacniający się dolar, któremu towarzyszył wzrost rentowności amerykańskich obligacji, sprzyjał przecenie na rynkach wschodzących. Rosnące oczekiwania na podwyżki stóp procentowych przez Fed (wywołane przewidywanym wzrostem inflacji napędzanej ostatnio m.in. drożejącą ropą), w połączeniu z bardzo dobrą sytuacją makroekonomiczną w USA, spowodowały, że inwestorzy zaczęli przeszacowywać ryzyko kredytowe niektórych państw wschodzących, dochodząc do wniosku, że coraz trudniej będzie im spłacać zobowiązania nominowane w USD. Ofiarą tego trendu padła m.in. Argentyna, która zmuszona była do zwrócenia się o pomoc ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Pod szczególną presją znalazły się państwa o dużym udziale zewnętrznego finansowania dolarowego i największej nierównowadze na rachunku obrotów bieżących, jak choćby Turcja.

Na tym tle relatywnie nieźle radził sobie krajowy rynek obligacji wspierany lokalnymi czynnikami, takimi jak na przykład zapowiedź przedstawicieli RPP utrzymania stóp procentowych, czy też ograniczona podaż na rynku pierwotnym wynikająca z lepszego od oczekiwań wykonania budżetu. Czynniki te sprawiały, że przecena krajowych obligacji nie odbiegała in plus od tej, którą obserwowaliśmy na rynku amerykańskim. W USA rentowność 10-letnich obligacji wzrosła w minionym tygodniu o 10 pkt bazowych (do 3,07%), testując przejściowo 3,12%, czyli poziom najwyższy od połowy 2011 r. Rentowność polskich 10-latek wzrosła z kolei z 3,23% do 3,33% i wróciła do poziomu z początku roku. Podobne przesunięcie obserwowaliśmy również na krótkim końcu krzywej dochodowości, w segmencie obligacji 2-letnich (wzrost z 1,5% do 1,6%).

Wydaje się, że obecnie trudno się spodziewać gwałtownej zmiany nastawienia inwestorów do rynków wschodzących. Nie będą temu sprzyjać m.in. globalne odpływy z funduszy emerging markets, osłabiające się lokalne waluty (niwelujące w niektórych przypadkach przestrzeń do obniżek stóp procentowych) oraz rosnąca presja inflacyjna wynikającą z droższego importu oraz drożejącej ropy. Czynnikiem, który pewnie może nieco wyhamować obserwowaną nerwowość będzie przejściowa stabilizacja rentowności na amerykańskim rynku, który dyskontuje już obecnie w bardzo dużym stopniu prawdopodobną trajektorię dalszych podwyżek stóp procentowych. Wsparciem może być także deeskalacja napięć geopolitycznych, szczególnie na linii wojny handlowej USA-Chiny, jak również sytuacji na Bliskim Wschodzie na linii Izreal-USA-Iran (o to będzie raczej akurat trudniej). Niemniej jednak w kolejnych tygodniach nadal możemy się spodziewać podwyższonej zmienności na krajowym rynku obligacji. Towarzyszyć temu może wzrost różnicy między oprocentowaniem polskich i niemieckich obligacji, wspierany sytuacją we Włoszech. W kraju tym uwaga inwestorów skupiona jest na kształcie nowego rządu, a szczególnie na obsadzie stanowisk związanych z polityką gospodarczą. Według informacji dziennika La Stampa, Ministerstwo Gospodarki może objąć P. Savona – stanowczy krytyk euro jako wspólnej waluty (wśród alternatywnych kandydatów wymieniany jest mniej radykalny G. Giorgetti, polityk Ligi Północnej). Objęcie resortów gospodarczych przez eurosceptycznych kandydatów z dużym prawdopodobieństwem zwiększy nerwowość inwestorów i wpłynie na osłabienie euro.

Mało sprzyjające dla Polski (klasyfikowanej nadal jako rynek wschodzący) otoczenie daje szansę na raczej przejściowe pozytywne odreagowanie ostatnich spadków.  Średnioterminowo z kolei może prowadzić do dalszego, choć ograniczonego, wzrostu rentowności obligacji skarbowych (zgodnie z naszymi prognozami z początku roku). Nie wpływa to na nasze cele inwestycyjne na ten rok. Podtrzymujemy oczekiwania co stóp zwrotu dla funduszu Investor Płynna Lokata w przedziale 2,1-2,7%. Investor Obligacji w całym roku może osiągnąć nieznacznie lepszy wynik przy jednocześnie wyższej zmienności. Zakładany przez nas rozwój sytuacji na krajowym rynku papierów dłużnych powoduje, że spośród krajowych fundusz dłużnych lepsze rezultaty w 2018 r. w relacji oczekiwanej stopy zwrotu do ryzyka powinny przynieść fundusze płynnościowe i ochrony kapitału.

Mikołaj Stępniewski
Zarządzający Funduszami