Nieudany pucz zwiększy zmienność giełdy

Łukasz Hejak, Zarządzający Funduszami
Łukasz Hejak, Zarządzający Funduszami

  • W nocy z piątku na sobotę doszło do próby zamachu stanu w Turcji. Zwolennicy urzędującego prezydenta Recepa Erdogana oraz rządzącej partii AKP stosunkowo szybko opanowali sytuację. Tym samym próba siłowego przejęcia władzy w Turcji skończyła się porażką.
  • Weekendowe wydarzenia mogą wzmocnić pozycję prezydenta Erdogana, co z kolei zwiększa prawdopodobieństwo zmiany konstytucji i wprowadzenia w Turcji systemu prezydenckiego.

  • Fakt, że pucz zakończył się klęską krótkoterminowo jest dla inwestorów lepszą informacją, niż ewentualna siłowa zmiana władzy. Nie wyklucza to jednak większej zmienności na giełdzie w Stambule, będącej efektem wzrostu ryzyka politycznego. Długoterminowo na notowania tureckich spółek kluczowy wpływ będzie miało utrzymanie przez prezydenta Erdogana prorynkowej polityki gospodarczej.

W nocy z piątku na sobotę świat obiegła informacja o próbie wojskowego zamachu stanu w Turcji. Doniesienia płynące ze Stambułu oraz Ankary były bardzo niepokojące – doszło do zbrojnych starć między puczystami, a zwolennikami urzędującego prezydenta Erdogana. Na ulice wyjechały czołgi, wojsko użyło helikopterów oraz myśliwców. Zaatakowane zostały budynki rządzącej partii AKP, publiczna telewizja oraz inne instytucje państwowe. W wyniku starć zginęło kilkaset osób. Ostatecznie jednak pucz się nie udał, a strona rządowa jeszcze w piątek w nocy stłumiła zamach. Turcy bardzo licznie odpowiedzieli na apel prezydenta o wyjście na ulicę i zademonstrowanie poparcia dla obecnej władzy, co świadczy o bardzo dużym poparciu, jakim cały czas cieszy się AKP.

Rząd bardzo agresywnie zareagował na próbę zamachu stanu, traktując ją jako pretekst do rozprawienia się z częścią politycznych wrogów. Jeszcze w sobotę odwołano lub aresztowano 2745 sędziów i prokuratorów, w tym sędziego sądu konstytucyjnego. Aresztowano lub usunięto z armii tysiące wojskowych. Recep Erdogan domaga się także, aby Stany Zjednoczone dokonały ekstradycji Fetullaha Gulena –  byłego sojusznika, a obecnie największego politycznego przeciwnika prezydenta (drogi obu polityków rozeszły się w 2013 r. kiedy to pojawiły się oskarżenia o korupcję w rządze Erdogana, a obecny prezydent uznał, że afera korupcyjna wywołana została przez Gulena). Zdaniem Erdogana to właśnie Guelen był jednym z głównych organizatorów puczu. Reakcja prezydenta na próbę zamachu stanu była na tyle szybka i przemyślana, że część komentatorów zaczęła nawet snuć spiskowe teorie jakoby cały zamach był kontrolowaną przez niego prowokacją.

Weekendowe wydarzenia sprawiły, że w Turcji powróciła dyskusja na temat przywrócenia kary śmierci oraz wcześniejszych wyborów i zmiany konstytucji. Erdogan oraz inni politycy cały weekend nawoływali do wychodzenia na ulice i demonstrowania poparcia dla rządu, co każdorazowo spotykało się z licznym odzewem Turków, utwierdzając tym samym polityków AKP w przekonaniu o rosnącym poparciu dla partii, co z kolei może zaowocować wcześniejszymi wyborami parlamentarnymi. Głównym celem prezydenta Ergdogana jest jednak cały czas zmiana konstytucji oraz wprowadzenia systemu prezydenckiego. Nieudany pucz może mu pomóc szybciej ten cel osiągnąć.

Pierwsze informacje o próbie zamachu stanu w Turcji pojawiły się pod koniec pracy rynków finansowych w USA. Reakcja inwestorów była oczywiście bardzo negatywna – kurs liry wobec dolara spadł o 5%, a duże spadki zanotowały też ETF-y skoncentrowane na tureckich akcjach. Zmiany te nie były jednak miarodajne ze względu na późną porę i płynność rynku. Wydaje się, że opanowanie sytuacji przez rząd uspokoi nieco inwestorów, bo ostateczny efekt puczu daleki był od najgorszego ze scenariuszy rozważanych w piątkowy wieczór. Echa weekendowych wydarzeń spowodują jednak, że w najbliższym czasie można ponownie oczekiwać wyraźnego wzrostu zmienności na giełdzie w Stambule. Z pewnością częstsze będą też analizy scenariuszy zakładających wcześniejsze wybory oraz wzmocnienie siły AKP i zmianę konstytucji, bo po nieudanym puczu prawdopodobieństwo ich realizacji znacząco wzrosło. Inwestorzy będą czekali na nowe sondaże polityczne, które na pewno pokażą się w ciągu najbliższych dni. Skala prorządowych demonstracji oraz pozytywny odzew na telewizyjne apele Erdogana wskazywać mogą, że poparcie dla AKP zdecydowanie wzrośnie. Jeśli okazałoby się, że poparcie wynosi obecnie około 60% (co wcale nie jest wykluczone), to komunikat o wcześniejszych wyborach, który byłby negatywny dla tureckiego rynku akcji, możemy usłyszeć bardzo szybko.

Polityczne zamieszanie oraz nerwowe nastroje w państwie z pewnością wpłyną w najbliższym okresie negatywnie na gospodarkę i konsumpcję (można m.in. spodziewać się dalszego pogorszenia się sytuacji w turystyce), jednak ich ostateczny wpływ na dynamikę PKB bardzo trudno w tej chwili oszacować. Średni wskaźnik C/Z tureckich akcji wynosi obecnie 11 (9 dla banków), co nie jest specjalnie wymagającym poziomem. Wyniki finansowe spółek powinny się poprawiać w tym roku, ale z drugiej strony trzeba pamiętać, że giełda w Stambule silnie w tym roku wzrosła (główny indeks zyskał ponad 15%), więc w okresie podwyższonego ryzyka spowodowanego niestabilną sytuacją polityczną część inwestorów może zdecydować się na realizację zysków. W dłuższym terminie kluczowe dla inwestorów będzie zachowanie prezydenta Erdogana – czy po dalszym wzmocnieniu władzy utrzyma on ustrój demokratyczny w Turcji i prorynkowy kurs gospodarczy.

Łukasz Hejak
Zarządzający Funduszami

Interesują Cię bieżące informacje o rynku akcji?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami zarządzających funduszami Investors TFI na temat rynku akcji.

Komentarze rynku akcji

Interesują Cię bieżące informacje o rynkach wschodzących?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami ekspertów na temat gospodarki i rynków kapitałowych krajów rozwijających się, w szczególności Turcji, Brazylii, Rosji, Indii, Chin.

Komentarze rynków wschodzących