Rynek obligacji - (zbyt) głęboka przecena

Mikołaj Stępniewski, Zarządzający Funduszami
Mikołaj Stępniewski, Zarządzający Funduszami

  • Ubiegły tydzień przyniósł głęboką przecenę na rynku obligacji, która z USA rozlała się na pozostałe rynki.
  • Uważamy, że reakcje rynku były zbyt nerwowe, a przecena stworzyła ciekawe okazje inwestycyjne.

Miniony tydzień przyniósł wyraźną przecenę na rynkach obligacji. Nadzieje na szybsze tempo globalnego ożywienia gospodarczego, któremu będzie towarzyszył silny wzrost inflacji przyczyniły się do gwałtownej wyprzedaży obligacji skarbowych. Oczekiwania odnośnie wzrostu inflacji dodatkowo napędzane są szybko rosnącymi cenami surowców, w tym przede wszystkim metali i ropy. W konsekwencji rynek zaczął powszechnie dyskontować szybszy wzrost podstawowych stóp procentowych najważniejszych banków centralnych, zatrzymując wielomiesięczny trend wzrostu nachylenia krzywej dochodowości. Rentowność 5-letnich obligacji amerykańskich rosła w ubiegłym tygodniu przejściowo o blisko 30 pkt. bazowych (z 0,55% do 0,85%), podczas gdy rentowność 10-letnich obligacji wzrosła o 25 pkt. bazowych (z 1,30% do 1,55%).

Wyprzedaż obligacji szczególnie widoczna była w miniony czwartek, kiedy to nastroje inwestorów popsuł najgorszy od blisko dwóch lat wynik aukcji sprzedaży średnioterminowych obligacji skarbowych w USA oraz niepewność amerykańskich banków co do tego, czy kontynuowane będzie mniej restrykcyjne podejście Fed do wymogów kapitałowych wobec dźwigni zbudowanej na bazie obligacji skarbowych. Wyprzedaż z USA rozlała się na wszystkie pozostałe rynki, w tym także rynek obligacji rynków wschodzących oraz niektóre segmenty rynków akcji. Krajowe obligacje skarbowe również zostały poddane silnej przecenie, a rentowność krajowych 10-latek wzrosła do 1,60% (z 1,35% w połowie lutego).

Rynek testował reakcje banków centralnych i wynik tego testu póki co był rozczarowujący. W Stanach Zjednoczonych we wtorkowym przemówieniu przewodniczący Fed przypomniał odległy termin normalizacji polityki pieniężnej, jednak nie odniósł się w istotny sposób do zawirowań na rynku obligacji. W Europie niepokój w związku ze wzrostem rentowności obligacji wyraziło kilku przedstawicieli EBC, w tym Christine Lagarde. Słowom nie towarzyszyły jednak działania w postaci zwiększonego skupu obligacji, co rynek odebrał jako przyzwolenie dla dalszej wyprzedaży.

Wydaje się nam, że w kolejnych tygodniach będziemy mogli zaobserwować więcej twardych argumentów ze strony banków centralnych mających na celu uspokojenie sytuacji i zapewnienie trwale wysokiej płynności rynku papierów skarbowych. Choć wraz z normalizacją życia gospodarczego spodziewamy się stopniowego wzrostu rentowności obligacji w tym roku, to postrzegamy ostatni ruch na tym etapie wychodzenia z pandemii jako zbyt szybki i zbyt duży. Można oczekiwać, że banki centralne będą potrzebowały więcej czasu, aby ocenić, na ile wzrost inflacji w okresie wychodzenia z pandemii będzie trwały w kolejnych latach, stąd będą tolerować jej prawdopodobne chwilowe przekroczenie celów inflacyjnych. Zdyskontowany przez rynek, widoczny na poniższym wykresie, niemal pełny powrót stóp procentowych w Polsce do poziomu sprzed pandemii w perspektywie trzech lat, w sytuacji niezmiennie łagodnej retoryki ze strony NBP, wydaje się obarczony zbyt optymistycznymi założeniami dotyczącymi odbicia gospodarczego. Bilans ryzyka dla takiego scenariusza rozkłada się w naszej ocenie na korzyść obligacji skarbowych, stąd postrzegamy tę korektę jako ciekawą okazję inwestycyjną.

źródło: Bloomberg
źródło: Bloomberg
Mikołaj Stępniewski
Zarządzający Funduszami


OPŁATA ZA NABYCIE 0%

Kup Investor Obligacji

Interesują Cię bieżące informacje o rynku obligacji?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami zarządzających funduszami Investors TFI na temat rynku papierów dłużnych.

Komentarze rynku obligacji