S&P500 ponownie w pobliżu historycznych szczytów. Reforma OFE

Mikołaj Stępniewski, Zarządzający Funduszami
Mikołaj Stępniewski, Zarządzający Funduszami

W minionym tygodniu kluczowym wydarzeniem były piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy, które pozytywnie zaskoczyły wzrostem zatrudnienia w czerwcu o 287 tys. osób wobec konsensusu na poziomie 180 tys. (+11 tys. w maju). Wskazuje to na dość dobrą kondycję amerykańskiego rynku pracy.

Choć stopa bezrobocia zanotowała wzrost z 4,7% do 4,9% (przy konsensusie 4,8%), towarzyszył  temu jednak wzrost stopy aktywności zawodowej z 62,6% do 62,7%. Dane te pozytywnie przełożyły się na spadek awersji do ryzyka i sentyment rynkowy. W rezultacie amerykański S&P500 zyskał w całym tygodniu 1,33% i zakończył tydzień wyraźnie przebijając 2100 pkt, tym samym niemal wyrównując najwyższy historyczny poziom z maja ubiegłego roku. Na solidnym plusie był także technologiczny NASDAQ (+1,96%).

Pod kreską tydzień kończyły z kolei europejskie indeksy, choć i tak na fali piątkowych wzrostów wróciły ze stosunkowo dalekiej podróży. Ostatecznie jednak DAX spadł o 1,5%, Europe STOXX 600 był niżej o 1,43%, podczas gdy francuski CAC40 stracił 1,88%. Ze względu na słabość Europy indeks akcji rynków rozwiniętych MSCI World zyskał jedynie 0,17%. Spadek cen ropy (o 7,3%) wywołany obawami o tempo globalnego wzrostu gospodarczego, umocnienie USD oraz danymi o zapasach w USA ciążyły na rynkach wschodzących. Indeks MSCI EM dedykowany państwom rozwijającym się był niżej o 1,16%. Na niemal niezmienionym poziomie tydzień kończyła giełda turecka, indeks XU100 zyskał 0,09%. Nieco większy wzrost zanotował rosyjski dolarowy RTS (+0,62%). Na minusie tydzień kończyła giełda w Hong Kongu, główny indeks Hang Seng zanotował spadek o 1,1%.

Spadki dominowały także na warszawskiej giełdzie. Indeks największych spółek WIG20 był niżej o 2,24%. Lepiej radziły sobie mniejsze i średnie spółki, mWIG40 spadł o 0,47%, sWIG80 o 0,88%, co w konsekwencji ukształtowało WIG o 1,63% poniżej zamknięcia z ubiegłego tygodnia.

Na krajowym rynku uwaga inwestorów koncentrowała się na zaproponowanym kształcie zmian w systemie emerytalnym. Zgodnie z propozycją Ministerstwa Rozwoju w 2018 roku nastąpi transfer 25% aktywów, czyli ok 35 mld PLN z OFE do Funduszu Rezerwy Demograficznej (w gruncie rzeczy do ZUS), co stanowi sumę posiadanych przez nie teraz obligacji, akcji zagranicznych oraz depozytów. OFE zostaną z portfelem 100% polskich akcji i w domyśle nie będą mogły inwestować poza Polską. Przekazanie 35 mld PLN do FRD ma służyć w praktyce finansowaniu bieżących potrzeb, a szczególnie wsparciu pozostałych elementów Programu Budowy Kapitału, czyli głównie Pracowniczych Programów Kapitałowych. Po przekazaniu „płynnych” środków Towarzystwa Emerytalne w obecnej postaci przestają istnieć, mają przekształcić się w TFI, a pozostałe środki (ponad 100 mld PLN, czyli 75% obecnych aktywów ulokowanych w polskich akcjach) zostaną przekazane do IKE. Jednocześnie zmieni się model wypłat z IKE, jednorazowo po osiągnięciu wieku emerytalnego będzie można wypłacić maksymalnie 25% zgromadzonych środków, za resztę trzeba będzie wykupić rentę kapitałową. Rozwiązanie przedstawione przez Wicepremiera Morawieckiego nie jest najgorszą opcją z możliwych, jakie w kwestii OFE przewijały się w dyskursie publicznym. Co prawda, kolejne przejęcie części „emerytalnych oszczędności obywateli” przez Państwo trudno uznać za dobre, ale próbę ograniczenia negatywnych skutków likwidacji II filara na rynku akcji GPW można uznać za pozytywny element. Mogło być znacznie gorzej. Należy jednocześnie podkreślić, że plan ten jest na razie propozycją, a do jej przyjęcia w zaprezentowanej postaci droga może być daleka. Dodatkowo jak w każdej tak dużej zmianie systemowej, ważne są szczegóły, których jeszcze nie znamy.

Mikołaj Stępniewski
Zarządzający Funduszami

Interesują Cię bieżące informacje o rynku akcji?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami zarządzających funduszami Investors TFI na temat rynku akcji.

Komentarze rynku akcji