Słabsze dane z amerykańskiego rynku pracy – potknięcie czy odwrócenie tendencji?

W minionym tygodniu najważniejszym wydarzeniem na rynkach finansowych była piątkowa publikacja kluczowych comiesięcznych danych z amerykańskiego rynku pracy. Zatrudnienie poza rolnictwem wzrosło w marcu jedynie o 126 tys. osób, ponad 100 tys. mniej od oczekiwań.  Odczyt za luty i styczeń został skorygowany odpowiednio do 264 oraz 202 tysięcy. Był to najsłabszy wynik od początku poprzedniego roku. Wpływ na ten spadek miał przede wszystkim mniejszy wzrost zatrudnienia w usługach. Spadało także zatrudnienie w górnictwie, co ma związek z niskimi cenami ropy i spadkiem liczby inwestycji w sektorze energetycznym. Wysoka zmienność poszczególnych kategorii w ostatnich miesiącach może wskazywać na istotny udział zmian sezonowych i czynników jednorazowych związanych m.in. z mroźną zimą w Stanach Zjednoczonych.

Dane te zostały opublikowane w Wielki Piątek, kiedy większość światowych rynków była zamknięta. Nie mniej jednak nie przeszkodziło to na euforię przy ograniczonej płynności na rynku obligacji. Związany z tym spadek dyskontowanego prawdopodobieństwa podwyżek stóp procentowych przez Fed przyczynił się do spadku rentowności amerykańskich 10-letnich obligacji, które obniżyły się przejściowo nawet o 10 pkt bazowych do poziomu 1,8%. Euforia ta została w dużej mierze wygaszona po poniedziałkowym otwarciu, kiedy to z kolei oczekiwania na odsunięcie w czasie momentu rozpoczęcia zaostrzania polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych osłabiły publikacja lepszego od oczekiwań indeksu ISM, jak również wzrost oczekiwanej inflacji w związku z silnym odbiciem cen ropy. Pozwoliło to na powrót rentowności amerykańskich obligacji do poziomu sprzed publikacji danych oraz więcej optymizmu na rynku akcji. W konsekwencji indeks S&P500 po wzrostach z początku bieżącego tygodnia zamknął się wczoraj na 0,8-procentowym plusie w stosunku do zamknięcia z poprzedniego tygodnia.

Wzrosty cen akcji obserwowano też na europejskich parkietach. Niemiecki DAX wzrósł o 2,1%, podczas gdy Euro Stoxx 600 o 2,3%. Oprócz trwałego pozytywnego sentymentu związanego ze słabym euro i polityką EBC sprzyjały temu stosunkowo dobre dane PMI z sektora przemysłowego w strefie euro (wzrost do 52,2 wobec 51,9 miesiąc wcześniej). W polskim przemyśle PMI spadł natomiast w marcu z 55,1 do 54,8, nieznacznie poniżej oczekiwań. Odczyt ten wskazuje jednak nadal na stabilizację koniunktury w przemyśle na wysokim poziomie. Krajowe indeksy podążały śladem giełd europejskich, indeks WIG20 zyskał w analogicznym okresie 2%. Słabiej radziły sobie tym razem mniejsze spółki, które zamknęły się nieznacznie powyżej 1% na plusie. Największe wzrosty odnotował przy tym Orange Polska (+6,7%) i Eurocash (+6,58%).

Zatrzymanie umocnienia dolara, wzrost prawdopodobieństwa opóźnienia podwyżek stóp Fed oraz odbicie cen surowców, w tym ropy sprzyjało rynkom wschodzącym. Silne wzrosty odnotowano m.in. w Brazylii (wzrost indeksu Ibovespa o ponad 7%, któremu towarzyszyło umocnienie lokalnej waluty przez co analogiczna stopa zwrotu wyrażona w USD wyniosła blisko 11%). Dużo optymizmu zapanowało także na rynku rosyjskim. Dolarowy indeks RTS odnotował wzrost o blisko 13,5%. Oczekiwania na fiskalną i monetarną ekspansję w Chinach doprowadziły na historyczne szczyty także giełdę w Szanghaju. Indeks Hang Seng z Hong Kongu zanotował natomiast poziom najwyższy od 2007 r. Nieco gorzej radziła sobie Turcja, indeks XU100 w Stambule odnotował wzrost o blisko 3,5%, nie był on jednak istotnie wspierany umocnieniem się liry. Osłabienie dolara pozwoliło także na kwietniową kontynuację odbicia cen złota, które od dołka w połowie marca wzrosło już o ponad 5%.

Kluczowy wpływ na rynki wschodzące miała wspomniana zmienność cen ropy. W ostatnim czasie dzienne wahania ceny tego surowca są wyjątkowo duże. Czynnikami, które oprócz kształtowania się kursu dolara miały w ostatnim czasie bardzo istotny wpływ na wycenę tego surowca było rozpoczęcie interwencji w Jemenie przez Arabię Saudyjską. Dodatkowo w ubiegłym tygodniu osiągnięto kompromis co do programu nuklearnego Iranu. Prawdopodobnie pozwoli to w najbliższym czasie na zniesienie sankcji Zachodu na import ropy z tego kraju. Powinno to się przełożyć na wzrost jego podaży na globalnych rynkach. Z drugiej jednak strony Iran mając silniejszą pozycję w kartelu OPEC (oraz będąc oponentem Arabii Saudyjskiej) będzie opowiadał się silniej za zagregowanym ograniczeniem wydobycia w celu szybszego podniesienia globalnych cen ropy.

Mikołaj Stępniewski
Zarządzający Funduszami

Interesują Cię bieżące informacje o rynku akcji?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami zarządzających funduszami Investors TFI na temat rynku akcji.

Komentarze rynku akcji