Turcja: konflikt z Syrią raczej nie zachwieje rynkiem akcji

Naszym zdaniem konflikt syryjsko-turecki nie przerodzi się w długotrwałą wojnę, a dopiero to byłoby prawdziwym zagrożeniem dla giełdy w Turcji. Pośrednio uczestnikami konfliktu są nie tylko Turcja i Syria, ale również USA, Rosja i Iran. Turcja jest członkiem NATO i ma poparcie krajów Unii Europejskiej oraz USA.

W Stanach Zjednoczonych zbliżają się wybory prezydenckie, więc można przypuszczać, że Amerykanie zrobią wszystko, by nie dopuścić do wybuchu konfliktu militarnego na większą skalę. Może natomiast dochodzić do pojedynczych incydentów (takich jak w zeszłym tygodniu), których efektem będą krótkoterminowe zawirowania na giełdzie w Stambule. Uważamy jednak, że ewentualne spadki trzeba raczej traktować jako okazję do kupna tureckich akcji. Ryzykiem jest zaangażowanie się Rosji w spór turecko-syryjski, jednak naszym zdaniem wszelkie informacje na ten temat pozostaną raczej w sferze domysłów niż faktów.

Głównym czynnikiem wpływającym na zachowanie tureckiej giełdy jest zapowiadane przez agencje ratingowe (Fitch) podwyższenie ratingu kraju do poziomu inwestycyjnego. Co prawda podobne sygnały napływały na rynek już w roku ubiegłym, jednak wydaje się, że podwyższenie ratingu jest coraz bardziej prawdopodobne. Agencje ratingowe póki co zdają się nie przejmować konfliktem. Fitch zapowiedział podniesienie ratingu w momencie, gdy na granicy turecko – syryjskiej dochodziło już do incydentów. Ewentualne sygnały o opóźnieniu podniesienia oceny inwestycyjnej Turcji wydają się mało prawdopodobne, jednak na pewno spowodowałyby negatywną reakcję inwestorów.

Z drugiej strony nie spodziewamy się, że konflikt zakończy się w jakikolwiek oficjalny sposób. Należy więc spodziewać się, że co jakiś czas w przygranicznych miejscowościach będzie dochodziło do incydentów, które każdorazowo mogą wywoływać negatywną reakcję inwestorów. Napięcie polityczne w związku z konfliktem będzie duże, podobnie jak zmienność cen akcji. Warto jednak pamiętać, że ryzyko polityczne w Turcji istnieje od zawsze, a konflikt z Syrią wiele tu nie zmieni. Nie bardzo wierzymy w przełożenie się konfliktu na ceny ropy, chociaż jeśli miałby się on przerodzić w regularną wojnę wtedy ropa na pewno zacznie drożeć.

Konflikt zdecydowanie negatywnie wpływa na spółki sprzedające towary do Syrii. Są to przede wszystkim spółki produkujące cement oraz firmy energetyczne i infrastrukturalne. Choć eksport do Syrii spadł o 50%, to ze względu na fakt, że kierunek ten stanowi zaledwie 1,2% całego eksportu Turcji, wartościowo skala spadku nie była duża. Zakup towarów z Syrii stanowi natomiast tylko 0,1% całego tureckiego importu. Także bezpośredni wpływ na turystykę nie będzie znaczący – 4,9% ogółu odwiedzających Turcję to obywatele Syrii. Co prawda konflikt może zniechęcić także turystów z innych krajów, jednak nie oczekujemy by skala tego zjawiska była duża. Tym bardziej, że szczyt sezonu turystycznego już minął, a zakładamy, że w średnim terminie problem zostanie rozwiązany.

Podsumowując można powiedzieć, że dla rynku akcji w najbliższym czasie ważniejsze będzie oczekiwanie na podwyższenie ratingu niż zamieszki na granicy z Syrią. Ostatnie wzrosty pokazują, że konflikt może ważyć na indeksach tylko krótkoterminowo, a w dłuższym terminie Turcja, głównie dzięki lepszym perspektywom wzrostu gospodarki, pozostaje jednym z bardziej perspektywicznych krajów emerging markets,. Ponieważ aktualne wskaźniki spółek notowanych w Stambule są na poziomie podobnym, co na innych rynkach rozwijających (nie ma premii ani dyskonta), to można uznać, że przygraniczne incydenty zostały już zdyskontowane przez rynek. Na pewno nie uwzględnia on natomiast regularnej wojny. W takim scenariuszu skalę spadków szacujemy na 15–20%. Jednocześnie, jeśli zmieniłaby się sytuacja w Syrii (upadek reżimu Assada) to reakcja rynków będzie pozytywna i można spodziewać się szybkiego wzrostu o 10–15%.

Łukasz Hejak
Zarządzający Funduszami

Interesują Cię bieżące informacje o rynkach wschodzących?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami ekspertów na temat gospodarki i rynków kapitałowych krajów rozwijających się, w szczególności Turcji, Brazylii, Rosji, Indii, Chin.

Komentarze rynków wschodzących