Turcja: przejściowe turbulencje, ale fundamenty wciąż stabilne

Pomimo krótkoterminowych zawirowań na rynku kapitałowym, w 2013 r. Turcja pokazuje silniejsze fundamenty makroekonomiczne niż w roku ubiegłym, gdy PKB tego kraju wzrosło jedynie o 2,2%. Dane płynące z gospodarki dają podstawy do oczekiwanego przyspieszenia tempa wzrostu gospodarczego, wspartego rosnącą dynamiką eksportu, przyspieszającą konsumpcją i zwiększonymi wydatkami rządowymi w okresie przedwyborczym (w 2014 r. czekają Turcję wybory samorządowe, a w 2015 r. parlamentarne).

Dynamika PKB powinna przyspieszyć z 3% w I kwartale 2013 r. do 4,5% w IV kwartale. W całym roku wzrost powinien wynieść 3,5 - 4%. Na fali poprawy sentymentu konsumentów, oraz bogacącego się społeczeństwa (widać to po rosnącym wskaźniku PKB per capita), druga połowa roku powinna przynieść ożywienie popytu wewnętrznego. Wzrost wydatków konsumenckich powinien przyspieszyć z 3% w pierwszym kwartale, do 9,3% w ostatnich trzech miesiącach roku.

Problemem pozostaje podwyższona inflacja CPI, która w tym roku wyniesie prawdopodobnie 7,5%, oraz silna deprecjacja liry. Istnieje ryzyko osłabienia się tureckiej waluty o 20% do euro oraz o 14% do dolara w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Przyczyn takiego stanu rzeczy można doszukiwać się w odpływie kapitału wywołanym ryzykiem zakończenia polityki poluzowania ilościowego przez amerykański FED, oraz brakiem stabilności politycznej krajów arabskich. Pogorszyły się również stosunki dyplomatyczne na linii Turcja-Izrael po tym, jak rząd w Tel Awiwie poparł obalenie prezydenta Egiptu Mohameda Mursiego. W rezultacie pod znakiem zapytania stoi budowa gazociągu pomiędzy Turcją a Izraelem, która miała uniezależnić kraj nad Bosforem od dostaw surowców energetycznych z Rosji i Iranu. Wojna domowa w Syrii oraz silne napięcia społeczne w Egipcie mają jednak niewielki wpływ na turecką gospodarkę. Wymiana handlowa z tymi krajami została istotnie ograniczona po arabskiej wiośnie w 2011 roku. Konflikt jest zdecydowanie negatywny dla spółek sprzedających towary do Syrii – Turcja sprzedaje tam cement, jest też ekspozycja ze strony spółek energetycznych i infrastrukturalnych. Jednak eksport do Syrii stanowi tylko 1,2% całego eksportu Turcji, zaś import z Syrii stanowi tylko 0,1% całego tureckiego importu. Także bezpośredni wpływ na turystykę nie będzie znaczący, 4,9% ogółu odwiedzających Turcję to obywatele Syrii i chociaż konflikt może zniechęcić także turystów z innych krajów, to nie oczekujemy dużego wpływu na ten sektor. Konflikt zbrojny w Syrii z uwagi na znaczną przewagę wojsk NATO nie powinien potrwać długo, a główne działania zbrojne powinny zakończyć się w ciągu kilku miesięcy. Z drugiej strony nie spodziewamy się, że konflikt będzie mieć swój finał w jakikolwiek oficjalny sposób, tak więc należy się spodziewać, że od czasu do czasu w przygranicznych miejscowościach będzie dochodziło do incydentów, co każdorazowo może wywoływać negatywną reakcję inwestorów, a zmienność cen akcji będzie przez to większa. Napięcie polityczne w związku z konfliktem będzie duże, jednak ryzyko polityczne w Turcji istnieje od zawsze, a konflikt z Syrią wiele tu nie zmieni. Oczywiście nie należy wykluczać ryzyka zaangażowania się w konflikt Rosji, oraz niestabilności władzy w Syrii po ewentualnym obaleniu reżimu Asada. Wtedy przełożyłoby się to na wzrost cen ropy w dłuższym okresie, co mogłoby hamować wzrost gospodarczy w Turcji.

Lepsze dane makro z Europy oraz Stanów Zjednoczonych zachęcają inwestorów, żeby powrócić z kapitałem na rynki bardziej przewidywalne, z mniejszym ryzykiem politycznym i makroekonomicznym. Słabnąca lira to negatywna wiadomość dla inwestorów zagranicznych, których tureckie aktywa tracą na wartości. Podniesienie stóp procentowych przez Bank Centralny Turcji w celu zapobieżenia dalszej deprecjacji waluty pogłębiło zaś wzrost rentowności a co za tym idzie także spadki na rynku obligacji. Jest jednak i druga strona medalu: słabnąca lira poprawia konkurencyjność tureckiego eksportu, którego wartość stanowiła 24% PKB w 2012 r., a to powinno korzystnie przełożyć się na wyniki finansowe firm produkujących na rynki zagraniczne. Co więcej, fundamentalnie gospodarka Turcji wciąż pozostaje w czołówce rynków wschodzących a poprawiające się dane makroekonomiczne tylko to potwierdzają. Doskonałe wskaźniki demograficzne, strategiczne położenie na styku Europy i Azji, stosunkowo tania siła robocza oraz duży rynek wewnętrzny dają podstawy do stwierdzenia, że w dłuższym okresie jest to jedno z najciekawszych miejsc do inwestycji, a tymczasowe zawirowania na tamtejszym rynku mają charakter przejściowy.

Jakub Banaszewski
Analityk w Departamencie Inwestycji Investors TFI

Interesują Cię bieżące informacje o rynkach wschodzących?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami ekspertów na temat gospodarki i rynków kapitałowych krajów rozwijających się, w szczególności Turcji, Brazylii, Rosji, Indii, Chin.

Komentarze rynków wschodzących