Turcja: Wysoki deficyt na rachunku obrotów bieżących i polityczny sukces Erdogana

Pierwsza połowa i trzeci kwartał 2014 roku przebiegły w Turcji pod znakiem wyborów do władz lokalnych jak
i prezydenckich. Rządząca w Turcji Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) premiera Recepa Tayyipa Erdogana 31 marca w lokalnych wyborach zdobyła 45,5 proc. głosów.

Opozycyjna Partia Ludowo-Republikańska (CHP) zdobyła 27,9 proc. głosów, konserwatywna Nacjonalistyczna Partia Działania (MHP) – 15,2 proc., a prokurdyjska Partia Pokoju i Demokracji (BDP) – 6,3 proc. Z kolei już w pierwszej turze wyborów prezydenckich, które miały miejsce 10 sierpnia wygrał Erdogan osobiście uzyskując ponad 50-procentowe poparcie. Patrząc na wyniki wyborów należy sądzić, że ryzyko powtórki ubiegłorocznych manifestacji niezadowolenia z władzy i oskarżeń kierowanych pod adresem Erdogana o autokratyczne skłonności zostały mocno oddalone a Turcy obrali kurs na kontynuację polityki Erdogana. Takie zdecydowane poparcie dla aktualnej władzy nie oznacza, że Turcja nie ma żadnych problemów. Przede wszystkim kraj ten boryka się z wysokim deficytem rachunku obrotów bieżących i jest wysoce podatny na nastroje zagranicznych inwestorów. Do tego dochodzi kwestia, kogo Erdogan mianuje nowym premierem i kto, z jakim poparciem wygra przyszłoroczne wybory parlamentarne. Na dziś wydaje się prawie pewne, że będzie to AKP, jednak pozostaje pytanie czy będą potrzebowali koalicjanta, bądź czy będą rządzić sami. PKB Turcji wzrosło o 4% w 2013 r. i jego dynamika spadnie najprawdopodobniej do 3% w tym roku. Sprzyjające nie jest otoczenie geopolityczne, głównie za sprawą konfliktu w Iraku i zaangażowania Rosji w walki zbrojne na Ukrainie, które redukują pozytywny wpływ eksportu Turcji na PKB tego kraju w pierwszej połowie roku. Inflacja w drugiej połowie 2014 roku powinna pozostać wyraźnie powyżej 5-procentowego celu, między innymi za sprawą deprecjacji liry oraz styczniowej podwyżki podatków.

Wzrost cen konsumentów w poprzednich miesiącach wynosił 9,7%, w czerwcu zmniejszył się do 9,2%, zaś pod koniec roku powinien wyhamować do 7,6% z uwagi na ograniczony popyt wewnętrzny. W połowie lipca bank centralny pod naciskiem ze strony rządu( przedwyborcze obietnice Erdogana) zdecydował o redukcji stóp procentowych w Turcji o 50 punktów bazowych( trzeci raz w ciągu 3 miesięcy). Posunięcie to wydaje się być irracjonalne nie tylko w kontekście inflacji utrzymującej się wyraźnie powyżej celu lecz przede wszystkim z uwagi na wysoki deficyt rachunku obrotów bieżących Turcji, który choć jest mniejszy niż w ubiegłym roku, to jednak wynosi 52 miliardy USD( ponad 6% PKB) i składa się głównie z krótkoterminowych inwestycji portfelowych, nie zaś z długoterminowych napływów bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Coraz częściej mówi się o ryzyku obniżenia ratingu Turcji przez agencję Moody’s z najniższego poziomu inwestycyjnego Baa3, który kraj ten otrzymał w maju 2013 r. Obecnie największym zagrożeniem dla Turcji, podobnie z resztą jak dla pozostałych rynków wschodzących jest groźba wzrostu realnych stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, która skłoni globalnych inwestorów do wycofywania kapitału z emerging markets na rzecz bezpiecznych przystani rynków rozwiniętych.

W I kwartale indeks XU100 zyskał 12,5%, bijąc tym samym dwukrotnie indeks rynków wschodzących MSCI Core
Emerging Markets, który zyskał 6,2%. W okresie lipiec-sierpień parkiet turecki wzrósł o 3%, podczas gdy MSCI
Core Emerging Markets zwiększył swoją wartość o 4,3%.Parkiet turecki rósł na fali obniżek stóp procentowych,
które pozytywnie przełożyły się na wyniki finansowe banków w drugim kwartale a w konsekwencji ich kursy giełdowe. Działo się tak pomimo faktu, że w czerwcu Fitch obniżył rating dla 3 prywatnych banków. Kolejny czynnik to zapewne wiara inwestorów w stabilność polityczną po wygranych przez partię AKP wyborach do władz lokalnych, która została wsparta dodatkowo wygraną Erdogana w wyborach prezydenckich. Czynnikiem ryzyka dla giełdy oraz dla całej gospodarki jest oczywiście zaognienie konfliktu w Iraku, który jest jednym z dwóch największych eksporterów ropy naftowej do Turcji i w konsekwencji wzrost cen tego surowca. W rezultacie wzrośnie presja inflacyjna oraz powiększy się deficyt na rachunku obrotów bieżących( każde 10 dolarów wzrostu ceny baryłki ropy naftowej to o pół procenta wyższy stosunek deficytu rachunku obrotów bieżących do PKB).

Jakub Banaszewski
Analityk w Departamencie Inwestycji Investors TFI

Interesują Cię bieżące informacje o rynkach wschodzących?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami ekspertów na temat gospodarki i rynków kapitałowych krajów rozwijających się, w szczególności Turcji, Brazylii, Rosji, Indii, Chin.

Komentarze rynków wschodzących