Tydzień podwyższonej zmienności

Miniony tydzień ponownie nie był najlepszy dla inwestorów na rynku obligacji. Choć czwartkowe popołudnie i piątek przyniosły na tym rynku pewne odreagowanie, to jednak w perspektywie całego tygodnia rentowności obligacji zamknęły się ponownie na wyższych poziomach (co oznacza spadek  ich cen). Przyczyną globalnego pogorszenia sentymentu w stosunku do papierów dłużnych jest w pierwszej kolejności wyprzedaż obligacji państw strefy euro.

Do tej pory rynek ten pozycjonował się głównie w kierunku kontynuacji wzrostów ze względu na trwający program skupu tych instrumentów przez EBC, po osiągnięciu jednak rentowności poziomu poniżej 0,1% przez niemieckie obligacje 10-letnie, którym towarzyszyła stała stopniowa poprawa momentum makroekonomicznego w strefie euro,  rynek zaczął coraz mocniej kwestionować bieżące, historycznie najwyższe, wyceny obligacji. Sytuacji tej towarzyszy także stosunkowo wysoka podaż obligacji państw strefy euro na rynku pierwotnym w maju oraz niepewność co do ostatecznego kształtu i terminu porozumienia Grecji z wierzycielami, które negatywnie rzutowało szczególnie na ceny obligacji państw peryferyjnych. Dodatkowym czynnikiem, który w ostatnim czasie oddziałuje w kierunku wzrostu rentowności obligacji w skali globalnej niezmiennie pozostaje zbliżający się coraz bliżej termin rozpoczęcia podwyżek stóp procentowych przez Fed oraz kontynuacja wzrostów cen ropy i surowców, które w najbliższym czasie powinny przyczynić się do stopniowego wzrostu inflacji.

Zmienne nastroje panowały na rynku akcji, podobnie i tutaj silna poprawa sentymentu nadeszła dopiero z końcem tygodnia. Po wtorkowej głębokiej przecenie odreagowanie na rynku akcji w strefie euro pozwoliło zakończyć tydzień przez niemiecki indeks DAX na 2,33-procentowym plusie, podczas gdy francuski CAC40 i Euro Stoxx 600 zyskały odpowiednio 1,11% i 1,36%, i to pomimo stopniowego umocnienia się euro względem dolara oraz niepewności w stosunku do sytuacji w Grecji. Dane makro ze strefy euro miały mieszany wydźwięk, lepsze od oczekiwań okazały się zagregowane dane PMI dotyczące produkcji przemysłowej (52 pkt vs oczekiwane 51.9 pkt, przy czym wyniki powyżej 50 pkt oznaczają dodatnią dynamikę wzrostu), rozczarowująco wypadła natomiast produkcja przemysłowa w dwóch największych gospodarkach strefy euro, tzn. w Niemczech i Francji. Pomimo tego obraz europejskiej gospodarki i wskaźniki wyprzedzające napawają dalszym optymizmem co do perspektyw wzrostu gospodarczego w strefie euro.

Wzrosty obserwowano także na krajowym rynku akcji, indeks WIG20 zyskał 1,41%, nieco lepiej kształtował się szeroki indeks WIG (+1,6%). Szczególnie dobrze wypadły banki, spośród których najwięcej zyskał PKO BP (+4,43%) oraz mBank (+3,71%), co może świadczyć o sporym popycie na lokalne akcje ze strony inwestorów zagranicznych. Na dobrą koniunkturę w gospodarce wskazał kolejny dobry odczyt PMI z przemysłu, przy czym wynik 54 pkt był nieco poniżej oczekiwań rynkowych ukształtowanych w okolicach 54,6 pkt.

Do najważniejszych danych opublikowanych w minionym tygodniu należały comiesięczne dane z amerykańskiego rynku pracy. Payrolle okazały się nieco słabsze od oczekiwań, przy czym istotna była tutaj także rewizja danych w dół za poprzedni miesiąc. Wspierany przeciętnie lepszymi od oczekiwań wynikami amerykańskich spółek za pierwszy kwartał oraz osłabieniem dolara indeks S&P500 zakończył tydzień na 1,54-procentowym plusie.

Wzrost awersji do ryzyka negatywnie przełożył się na rynki wschodzące. Indeks MSCI dedykowany emerging markets i wyrażony w USD stracił 1,19%. Turecka lira kontynuowała swoją deprecjację stąd pomimo zamknięcia tureckiej giełdy na zbliżonym poziomie względem poprzedniego tygodnia (+0,3%) wynik wyrażony w EUR był ujemny i wyniósł -0,74%. Trudny tydzień ma za sobą rynek chiński, indeks giełdy w Hong Kongu zamknął się z blisko 2-procentową stratą po realizacji części tegorocznych  zysków przez inwestorów, oczekiwaniom na kolejne zaostrzenie regulacji dotyczących lewarowanego zakupu akcji oraz dużej liczby IPO w ostatnim czasie na chińskim rynku. Wzrost cen ropy sprzyjał rynkowi rosyjskiemu oraz brazylijskiemu, dolarowy indeks RTS zyskał 3%, podczas gdy brazylijski Ibovespa 1,64% (+2,2% w USD).

Mikołaj Stępniewski
Zarządzający Funduszami