Udany tydzień dla amerykańskich inwestorów

Miniony tydzień był bardzo udany dla amerykańskich indeksów, szczególnie w porównaniu z giełdami emerging markets i rynkiem surowców, indeksy kolejny raz testowały swoje szczyty. Pozytywnie wyróżnił się DJIA, który zyskał 0.94%, zyskiwały także S&P500 i Russell2000 (odpowiednio 051% i 0.39%). Symboliczną
stratą o 0.07% notowania zakończył Nasdaq.

Kluczowe dla zachowania indeksów w minionym tygodniu były dane z rynku pracy. Ilość nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych wzrosła w październiku o 204 tys., przy oczekiwanych przez analityków 120 tys. Oczywiście pierwszą reakcją inwestorów były spekulacje na temat zaostrzenia polityki skupu aktywów przez Fed, co zdecydowanie negatywnie wpłynęło na notowanie giełd emerging markets (np. Turcji); giełdy w USA mimo pierwszej negatywnej reakcji później zaczęły piąć się do góry, a dolar umocnił się do euro. Wszystkie sektory z wyjątkiem rządowego stworzyły więcej miejsc pracy niż oczekiwali analitycy. Jednocześnie cały sektor prywatny dodał 212 tys. etatów przy oczekiwanych 125 tys. i był to największy wzrost od lutego. Najsilniej na dobre dane zareagowały akcje banków (+2.3%). Amerykanie pracowali w październiku średnio 34.4 godz. tygodniowo, a płaca wzrosła o 0.1% (uwzględniając też nowe etaty +0.3%), co powinno  pozytywnie wpłynąć na przyszłą konsumpcję. Stopa bezrobocia wyniosła 7.3%, co było zgodne z prognozami ekonomistów. Nie wszystkie dane były lepsze niż oczekiwano, negatywnie zaskoczył odczyt wskaźnika sentymentu Uniwersytetu w Michigan, który spadł do poziomu 72 z 73.2, podczas gdy analitycy oczekiwali wzrostu wskaźnika do 74.5. Dane dotyczące wzrostu amerykańskiej gospodarki w III kwartale były lepsze niż oczekiwano, PKB wzrósł o 2.8%, przy oczekiwanych przez analityków 2%. Po obniżeniu prognoz dla europejskiej gospodarki przez Komisję Europejską giełdy dostały impuls wzrostowy do EBC, który w czwartek obniżył o 0.25% stopy procentowe (do poziomu 0.25%).

Nie było wielu informacji ze spółek. Po bardzo udanym debiucie Twittera (akcje zdrożały o ponad 73%), w kolejnych dniach walory traciły na wartości po tym jak jeden z  amerykańskich brokerów wydał dla spółki rekomendację sprzedaży.

Polski rynek zachowywał się w ostatnim tygodniu lepiej niż inne emerging markets, ale zdecydowanie gorzej niż giełdy rynków rozwiniętych. WIG20 był najsilniejszym polskim indeksem, nominalna, tygodniowa zmiana to wprawdzie -0.79%, ale jeśli uwzględnimy dochody z dywidend to spadek wynosi tylko 0.19%. Mniejsze spółki były zdecydowanie słabsze, mWIG40 stracił w ciągu ostatnich pięciu sesji 1.36%, a sWIG80 spadł o 1.39%. Kolejny raz polska giełda znalazła się w połowie drogi między niemieckim DAXem, który zyskał 0.78%, a tureckim ISE100 (-3.38%), czy rosyjskim RTS (-2.72%), reprezentującymi typowe emerging markets.

W minionym tygodniu z największych spółek pozytywnie wyróżniły się walory Bogdanki, które po publikacji przez spółkę lepszych niż oczekiwali analitycy wyników zyskały 12.37%. Rosły też notowania Kernela (+3.64%) czy Asseco Polska (+3.26%). Czternaście spółek z WIG20 zakończyło tydzień pod kreską, najwięcej straciły akcje Banku Handlowego (-5.98% po gorszych niż oczekiwano wynikach kwartalnych), GTC (-4.26%) i Eurocashu (-3.91%).

Łukasz Hejak
Zarządzający Funduszami

Interesują Cię bieżące informacje o rynku akcji?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami zarządzających funduszami Investors TFI na temat rynku akcji.

Komentarze rynku akcji