Złoto - raport rynkowy Investors TFI, wiosna 2020

PODSUMOWANIE RAPORTU O RYNKU ZŁOTA, WIOSNA 2020

  • Wywołana w tym roku pandemią COVID-19 burza zepchnęła globalną gospodarkę na całkowicie nieznane wody. USA wprowadza Nowoczesną Teorię Monetarną (MMT), w ramach której rząd staje się ostatnim źródłem popytu, finansowanym przez Fed w roli pożyczkodawcy ostatniej instancji.
  • Deficyt budżetu USA może osiągnąć w tym roku poziom 20-25% PKB, a suma bilansowa Fed wzrosnąć o 150% do poziomu 10 bilionów dolarów.
  • Rentowności obligacji oraz oczekiwania inflacyjne pozostają niskie, wskazując na brak obaw przed inflacyjnymi skutkami programów pomocowych Fed i administracji prezydenta Trumpa.
  • Zarówno sytuacja techniczna kursu złota, jak i struktura rynku skłaniają do optymizmu. Kolejnym celem w obecnej hossie jest poziom szczytu sprzed 9 lat, do którego pozostało złotu ok. 10%. Pierwsze mocne wsparcie znajduje się na poziomie 1450USD/oz czyli ok. 15% poniżej obecnej ceny kruszcu.

W minionym roku niskie realne stopy procentowe oraz zaawansowana faza cyklu koniunkturalnego rodząca rosnące obawy odnośnie mogącej nadejść recesji przełożyły się na przebicie przez kurs złota silnego oporu w okolicach 1350-1380 USD/oz i ukształtowanie przezeń wyraźnego trendu wzrostowego. Wysokie zadłużenie krajów rozwiniętych oraz w praktyce nieudana podjęta przez Fed próba zaostrzenia polityki pieniężnej powodowały, że coraz szersze grono inwestorów ponownie odkrywało zalety inwestowania w kruszec. Wywołana w tym roku pandemią COVID-19 burza zepchnęła globalną gospodarkę na całkowicie nieznane wody. Burza ta, przez autorów opublikowanego 27 maja raportu In Gold We Trust prognozujących dalszy wzrost ceny złota, określona została jako perfect storm ­­– do ubiegłorocznych argumentów przemawiających za aprecjacją złota (przede wszystkim niskie realne stopy procentowe) doszły nowe.

W poprzednich raportach sygnalizowaliśmy nieuchronność wprowadzenia w życie Nowoczesnej Teorii Monetarnej (MMT), ale koronawirus znacząco przyspieszył spełnienie naszych prognoz.  Rząd Stanów Zjednoczonych stał się ostatnim źródłem popytu w przesyconej kredytem gospodarce. Początkowy pakiet stymulacyjny o wartości 2,3 bln USD jeszcze w 2020 r. powiększy się zapewne do kwoty 4-5 bln USD. Oznaczać to będzie deficyt budżetu federalnego w wysokości 20%-25% PKB. Wszystko przy poparciu obu partii politycznych i prezydenta Trumpa.

Działania Fed pozwoliły utrzymać pozytywne nastroje na rynku złota. Potwierdził to m.in. w ostatnich dniach Bank of America, który w raporcie zatytułowanym „Fed nie może drukować złota” podniósł swoją docelową 18-miesięczną cenę do 3000 USD za uncję, czyli poziomu o ponad 50% wyższego od dotychczasowego rekordu notowań kruszcu. W uzasadnieniu czytamy, że decydenci na całym świecie uwalniają ogromną liczbę bodźców fiskalnych i monetarnych aby pomóc wzmocnić gospodarki dotknięte przez koronawirusa. „W związku z gwałtownym spadkiem produkcji gospodarczej, skokowym wzrostem wydatków fiskalnych i podwojeniem bilansów banku centralnego, waluty fiducjarne mogą znaleźć się pod presją” - napisali w raporcie analitycy.

Banki centralne, z krótkimi przerwami, przez całą minioną dekadę drukowały pieniądze, a mimo to jak dotąd inflacja trwa w uśpieniu. Wydaje się jednak, że ten rok zmienia dotychczasową rzeczywistość. Od 2009 r. wykreowane ex nihilo waluty pozostawały zamknięte w systemie finansowym – banki, po ostatnim kryzysie związanym z załamaniem rynku nieruchomości, zaostrzyły politykę kredytową i z dużą niechęcią wykorzystywały źródła taniego finansowania do zwiększenia akcji kredytowej. 

W rezultacie inflacja objęła wyłącznie aktywa finansowe (czego przejawem była np. hossa na Wall Street) - bogaci wzbogacili się jeszcze bardziej, niewiele przy tym inwestując w realną gospodarkę. Po 2009 r. przed załamaniem ratowany był więc system finansowy i tam zostały skierowane fundusze. Obecnie zapaść dotknęła dziesiątki tysięcy gospodarstw domowych i małych przedsiębiorstw. Od początku marca 2020 r. ponad 30 mln Amerykanów wystąpiło o zasiłki. Istnieje duże ryzyko, że wykreowane na pomoc im pieniądze przyniosą inflację.

Póki co rynki dalekie są od strachu przed inflacją. Z osobistego doświadczenia znana jest ona tylko najstarszym inwestorom i po 40 latach dezinflacji dla większości uczestników rynku inflacja pozostaje równie odległym konceptem, jak bessa na rynku obligacji. Tak przynajmniej można wnioskować z faktu, że oczekiwania inflacyjne pozostają niskie – na najbliższe 10 lat prognozowany wzrost cen wynosi nieco ponad 1% rocznie. Rekordowo niska jest rentowności obligacji 10-tetnich (w USA spadła do 0,6%). Przewidywany koszt alternatywny posiadania złota – utracone korzyści z nieposiadania dających dochód obligacji, wynosi zatem obecnie ok. -0,5%. Oznacza to, że w odróżnieniu od obligacji, przy zbliżonej do nich płynności, złoto pozwala uchronić się przed oczekiwaną utratą siły nabywczej dolarów.

Złoto osiągnęło już rekordowy poziom we wszystkich innych najważniejszych walutach - frankach szwajcarskich, euro, jenie, renminbi i funtach. Utrzymująca się siła dolara względem tych walut jest jedynym czynnikiem powstrzymującym złoto przed pokonaniem historycznych poziomów. Zarówno sytuacja techniczna, jak i struktura rynku skłaniają do optymizmu. Kolejnym celem w obecnej hossie jest poziom szczytu sprzed 9 lat, do którego pozostało złotu ok. 10%. Pierwsze mocne wsparcie znajduje się na poziomie 1450USD/oz czyli ok. 15% poniżej obecnej ceny kruszcu.

Wykorzystaj zalety najstarszej inwestycji świata

INVESTOR GOLD OTWARTY

Więcej o funduszu

TERAZ 0% OPŁAT ONLINE

Chcesz ulokować środki w funduszu złota? Investor Gold Otwarty realizuje zlecenia nabycia i odkupienia jednostek uczestnictwa każdego dnia, w którym odbywa się zwyczajna sesja na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

KUP INVESTOR GOLD OTWARTY

Raporty o rynku złota

Chcesz dowiedzieć się więcej jak efektywnie inwestować na rynku złota, kiedy nadchodzi rynek byka, a kiedy rynek niedźwiedzia? Zapoznaj się z bieżącymi komentarzami rynkowymi ekspertów i przekrojowymi raportami o rynku złota, które publikujemy już od kilku lat.

Czytaj komentarze