Złoto u progu 2014 roku

Pierwsze dni stycznia 2014 roku przyniosły serię komentarzy i artykułów podnoszących kwestię słabości rynku metali szlachetnych w minionym roku. Grudniowymi zniżkami ceny kruszcu zakończyliśmy najgorszy od 32 lat rok dla metali szlachetnych - od poprzedniego Sylwestra spadek cen złota wyniósł aż 28,3%.

Przegląd wyników inwestycyjnych różnych klas aktywów za ostatni rok wskazuje jednak, że był to nie najlepszy rok także dla innych inwestycji zwyczajowo uznawanych za bezpieczne. Przykładowo, kurs tradycyjnie najbardziej zyskownych, 30-letnich obligacji rządu USA, zniżkował w ciągu roku o 18,1%, a od początku maja aż o 19,9%. Gdyby ich obecna rentowność (ok. 4%) pozostała niezmieniona, odrobienie strat z ostatnich miesięcy zajmie inwestorom ponad 5 lat.

Analitycy wskazują na trzy możliwe przyczyny tak znacznej przeceny „bezpiecznych przystani”: uspokojenie się nastrojów w Europie (pomimo kryzysu na Cyprze w marcu 2013), oczekiwanie na zmniejszenie skali zakupów aktywów przez amerykański Fed, oraz nadzwyczajną siłę amerykańskiego rynku akcji. Pierwsza z możliwych przyczyn zmniejszyła zapotrzebowanie na kruszec na wypadek kryzysu w strefie Euro, realnej jeszcze w połowie 2012 roku. Oczekiwanie na zmniejszenie skali zakupów obligacji w USA zwiększyło presję na długoterminowe stopy procentowe. Szczególnie widoczne stało się to po majowej wypowiedzi prezesa Fedu zapowiadającej ograniczenie luzowania ilościowego jeszcze przed końcem 2013 roku. Był to proces odwrotny do tego, którego doświadczyliśmy w 2012 roku, kiedy to oczekiwanie na rozpoczęcie procesu skupu obligacji przez Fed był jedną z przyczyn wzrostu ich cen i spadku rentowności do rekordowo niskich poziomów. Inwestorzy starają się wyprzedzić bank centralny kupując obligacje nim on zacznie kupować i sprzedając nim bank rozpocznie sprzedaż. Ostatnią przyczyną, którą podawano jako możliwy powód spadków na rynku metali szlachetnych była nadzwyczajna siła amerykańskich akcji. Pomimo faktu, że Stany Zjednoczone były szóstym najdroższym rynkiem spośród 55 światowych rynków akcji na koniec 2012 roku, w 2013 roku zdołały przynieść ponad 32% zysku. Zaskoczenie siłą amerykańskich akcji było spotęgowane faktem, że zarówno przychody firm, jak i ich zyski wzrosły o zaledwie kilka procent. Gdy tradycyjna klasa aktywów przynosiła dobre wyniki wielu inwestorów zdecydowało się porzucić alternatywy.

Od połowy 2013 roku analitycy wskazują na poziom 1200 USD/oz, jako fundamentalnie istotną granicę, która mogłaby zahamować spadek kursu złota. Grudniowa analiza Bank of America notowanych na giełdach firm wydobywających kruszec wskazuje, że przy obecnej cenie ok. 5% światowej produkcji złota przynosi straty, a dalsze 40% - minimalne zyski. Przy cenie w okolicach 1200 USD/oz nieopłacalne stają się nakłady na geologiczną eksplorację i przygotowywanie złóż do wydobycia. W ciągu ostatniego 1,5 roku aż 10-krotnie wzrosła niewykorzystana powierzchnia biurowa w Vancouver (Kanada) – światowym centrum spółek eksploracyjnych.

Ostatecznie sytuacja na rynku złota będzie zależała od trendów makroekonomicznych. Ostatni, grudniowy odczyt inflacji w USA wyniósł 1,5% w stosunku rocznym, co przy obecnej rentowności 10-letnich obligacji rządowych na poziomie 2,9% daje realną stopę zwrotu rzędu 1,4%. Pomimo znacznego wzrostu w ciągu ostatniego roku, realna stopa procentowa jest wciąż o ponad połowę niższa od historycznej średniej z ostatnich 40 lat (3,8%). Dalszy rozwój sytuacji na rynku metali szlachetnych będzie zależał od kierunku stóp procentowych. Jeśli ich wzrost będzie powodowany wyższymi oczekiwaniami inflacyjnymi, nie powinno to wpłynąć negatywnie na notowania kruszcu. Krótkoterminowe stopy procentowe pozostają ujemne realnie już szósty rok z rzędu i zapewne pozostaną na takim poziomie jeszcze przez kolejne kilka lat. Mamy więc wciąż do czynienia z pozytywnym fundamentalnie otoczeniem dla rynku złota, co powinno przełożyć się na odwracanie trendów cenowych w nadchodzących miesiącach.

W połowie grudnia Międzynarodowy Fundusz Walutowy opublikował raport, który poruszał problem rekordowego zadłużenia w krajach rozwiniętych. Wyróżniono w nim 5 możliwych sposobów na zmniejszenie zadłużenia w proporcji do PKB: a) wzrost gospodarczy, b) polityka oszczędności (ang. austerity), c) bankructwo lub restrukturyzację, d) nagły skok inflacji oraz e) długotrwałą inflację połączoną z elementami represji finansowej. Tylko w przypadku pierwszego scenariusza można by spodziewać się, że złoto będzie się zachowywać gorzej od tradycyjnych klas aktywów (akcji i obligacji). Scenariusze drugi i trzeci wiązałyby się z utrzymaniem lub niewielkim wzrostem nominalnej ceny złota, podczas gdy akcje i obligacje straciłyby znaczną część wartości (przykład Grecji, Cypru w latach 2012-2013). Ostatnie 2 scenariusze wiązałyby się ze wzrostem nominalnej wartości aktywów, ale złoto wzrosłoby proporcjonalnie najwięcej, ze względu na ucieczkę inwestorów w instrumenty, które nie poddają się inflacyjnemu „rozpuszczaniu” w nowo dodrukowanym pieniądzu (tak stało się w latach 1977-1980 w USA). Politycy i uczestnicy życia gospodarczego preferują oczywiście wariant pierwszy. Niestety, pomimo najluźniejszej polityki monetarnej w historii, poziom rozwoju gospodarczego w krajach rozwiniętych w ostatnich 4 latach był tak niski, że rządowe zadłużenie w stosunku do PKB wzrosło zarówno w USA, strefie Euro jak i w Japonii. Autorzy raportu MFW stwierdzają wprost, że w przeszłości rozwiązanie problemu zadłużenia poprzez wzrost gospodarczy udawało się „stosunkowo rzadko”. Oczywiście pozostałe scenariusze są niepopularne, bowiem zawsze ktoś w nich musi ucierpieć – pracownicy i beneficjenci opieki społecznej, wierzyciele rządów lub oszczędzający w walucie, która podlega inflacji. Inwestycje w metale szlachetne pozwalają wyjść obronną ręką z wymienionych wyżej negatywnych scenariuszy rynkowych.


Gold spot 13.01.2014

Sytuacja techniczna na rynku złota od kilku miesięcy nie uległa zasadniczej zmianie. W obecnej chwili można mówić o sześciomiesięcznej stabilizacji cen i potencjalnym kształtowaniu się formacji podwójnego dna na poziomie 1180 USD/oz. Aby zażegnać ryzyko spadku poniżej 1180 USD/oz, musielibyśmy w ciągu najbliższych tygodni zaobserwować stosunkowo silny wzrost cen kruszcu, co najmniej powyżej opadającej od roku linii trendu (na poziomie ok. 1275 USD/oz) a następnie 200 sesyjnej średniej kroczącej (ok. 1330 USD/oz). Dopiero wtedy będzie można mówić o powrocie do wieloletniego trendu wzrostowego.

Maciej Kołodziejczyk,
Zarządzający Funduszem

Interesują Cię bieżące komentarze o rynku złota?

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami i prognozami zarządzających funduszami Investors TFI na temat rynku metali szlachetnych.

Komentarze rynku złota

NAJNOWSZE I ARCHIWALNE RAPORTY O RYNKU ZŁOTA

Złoto - raport rynkowy, jesień 2016
Złoto - raport rynkowy, wiosna 2016
Złoto - raport rynkowy, jesień 2015
Złoto - raport rynkowy, wiosna 2015
Złoto - raport rynkowy, jesień 2014
Złoto - raport rynkowy, wiosna 2014
Złoto - raport rynkowy, jesień 2013
Złoto - raport rynkowy, wiosna 2013
Złoto - raport rynkowy, jesień 2012
Złoto - raport rynkowy, wiosna 2012
Złoto - raport rynkowy, jesień 2011
Złoto - raport rynkowy, wiosna 2011
Złoto - raport rynkowy, jesień 2010
Złoto - raport rynkowy, jesień 2009
Złoto - raport rynkowy, lato 2009