Investor Absolute Return FIZ - Komentarz I kwartał 2014

W pierwszym kwartale 2014 roku wartość aktywów netto na certyfikat inwestycyjny Investor Absolute Return FIZ wzrosła o 2,9%, co oznacza wzrost o 24,4% od początku działalności Funduszu. Są to wyniki netto, czyli po uwzględnieniu wszystkich kosztów.

Średnioroczna stopa zwrotu Funduszu wynosi 12,1% przy zmienności na poziomie 5,6%. Wskaźnik Sharpe, opisujący stosunek zysku do ryzyka, utrzymuje się na wysokim poziomie 1,6. W poszczególnych miesiącach stopa zwrotu Funduszu wyglądała następująco:

  I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
2012 - - - - 0,00% 0,60% 2,10% 3,00% 1,60% 3,50% 2,20% -0,70%
2013 2,10% -1,40% -2,50% 1,00% 3,40% 0,60% -0,60% 2,80% -0,20% 2,30% -0,70% 0,20%
2014 0,90% 1,80% 0,20% - - - - - - - - -














Zgodnie z tym, o czym pisaliśmy w poprzednim komentarzu, uważamy, że ubiegłoroczne silne wzrosty na amerykańskim rynku akcji były w dużej mierze spowodowane poprawiającym się sentymentem inwestorów, a nie rosnącymi zyskami spółek. Optymizm był z kolei w szczególności wynikiem luźnej polityki monetarnej i bezprecedensowych działań FED-u polegających na skupowaniu amerykańskich obligacji skarbowych w celu obniżenia długoterminowych stóp procentowych. Działania te powodowały przesunięcie preferencji inwestorów, szukających wyższej rentowności z obligacji skarbowych w kierunku innych klas aktywów. Spowodowało to inflację cen większości aktywów finansowych – od obligacji korporacyjnych, po ceny akcji notowanych na rynku amerykańskim. Wielu ekonomistów wskazuje, że korelacja pomiędzy wzrostem indeksu akcji S&P500, a wzrostem aktywów FED-u (wynikającym ze skupu obligacji skarbowych) wynosi 90%.

Działania FED-u zmierzające do zapewnienia w okresie kryzysu dodatkowej płynności w sektorze finansowym były jak najbardziej słuszne. Niestety ultra-luźna polityka monetarna ma zazwyczaj także efekty uboczne w postaci kreowania baniek spekulacyjnych. W latach dziewięćdziesiątych XX wieku efektem takiej polityki była bańka technologiczna i niewłaściwa alokacja kapitału na dużą skalę. Dziesięć lat później długotrwały okres niskich stóp procentowych wykreował bańkę na rynku nieruchomości w USA, a następnie największy krach finansowy od czasów wielkiego kryzysu z początku ubiegłego stulecia. Wydaje się, że obecne działania nie powinny mieć równie drastycznych skutków. Niemniej jednak, długoterminowa wycena rynku wskazuje, że akcje są drogie w stosunku do swoich historycznych wycen. Biorąc pod uwagę ile inwestorzy są skłonni płacić za spółki internetowe i aplikacje społecznościowe, które w dającej się przewidzieć przyszłości nie będą przynosić żadnych zysków, należy się spodziewać, że szczególnie akcje spółek z tych sektorów są narażone na głęboką korektę.

Skoro coraz większy skup obligacji skarbowych służył luzowaniu polityki monetarnej (Ben Bernanke oceniał, że wzrost aktywów FED o 600 miliardów dolarów jest tożsamy z cięciem stóp procentowych o 0,75 punktu procentowego), to rozpoczęty proces ograniczania skupu obligacji skarbowych oznacza zacieśnianie polityki monetarnej i najprawdopodobniej przyczyni się do schłodzenia nastrojów na rynkach. Najbardziej narażone na przecenę są akcje firm technologicznych, ale wydaje się, że cały rynek może przejść korektę. Z tego powodu utrzymujemy krótkie pozycje (zarabiające na spadkach) na amerykańskich indeksach akcji oraz na wybranych spółkach z sektora mediów społecznościowych. Ta część portfela, dzięki krótkim pozycjom na indeksie Nasdaq oraz spółkach technologicznych, miała największy dodatni wpływ na wynik Funduszu w pierwszym kwartale tego roku.

Wśród pozycji długich największą kontrybucję do wyniku po pierwszych trzech miesiącach 2014 r. miała długa pozycja na indeksie akcji wietnamskich – tamtejsza giełda od początku roku jest najszybciej rosnącym rynkiem akcji w Azji oraz jednym z najlepszych na świecie. Zgodnie z tym, co pisaliśmy w poprzednich komentarzach, Wietnam korzysta z przyspieszenia gospodarczego, ustabilizowanej inflacji, rosnącego eksportu oraz konkurencyjnej siły roboczej, która przyciąga inwestycje zagraniczne. Ponadto cenom akcji pomaga fakt, że w związku ze spowolnieniem w tradycyjnych rynkach wschodzących (BRICS), inwestorzy coraz chętniej szukają atrakcyjnych inwestycji na tzw. „Frontier Markets”, czyli rynkach na wcześniejszym etapie rozwoju, które dopiero w przyszłości zostaną oficjalnie uznane za wschodzące.

Istotny wpływ na wynik Funduszu miały także pozycje na surowcach, przede wszystkim metalach szlachetnych. Jednym z nich była platyna, którą nadal uznajemy za atrakcyjną inwestycję. Metal ten z jednej strony korzysta z rosnącej sprzedaży samochodów na świecie (która zwiększa popyt na ten metal), a z drugiej na nieustających strajkach w RPA, będącej największym eksporterem platyny. Strajki zmuszają bowiem lokalnych producentów do wstrzymania produkcji, a część z nich rozważa nawet skup platyny na rynku w celu wywiązania się z długoterminowych kontraktów z kluczowymi klientami. Fundusz zarobił także na krótkoterminowej inwestycji w pszenicę, która mocno zyskała na wartości w obawie przed potencjalnymi sankcjami wymierzonymi w Rosję oraz przed wstrzymaniem eksportu z Ukrainy.

Podstawowym celem Funduszu jest przynoszenie dodatnich, powtarzalnych stóp zwrotu niezależnie od koniunktury na rynku, przy jednoczesnym ograniczaniu ryzyka inwestycyjnego. W tym celu konstrukcja portfela zakłada utrzymywanie zarówno długich (tj. zarabiających na wzrostach), jak i krótkich (zarabiających na spadkach) pozycji. Ponadto, by ograniczyć zmienność portfela i korelację z rynkiem akcji, Fundusz stosuje różnorodne strategie inwestycyjne. Szukamy przede wszystkim atrakcyjnych tematów inwestycyjnych. Mogą to być wyselekcjonowane spółki, w których zachodzą strukturalne zmiany, a także sektory, kraje lub surowce, dla których udało nam się zidentyfikować makro-czynniki zmieniające obraz inwestycyjny.

Maciej Wojtal
Zarządzający Funduszami