Investor CEE FIZ - Komentarz do wyceny z kwietnia 2014

Na dzień 30 kwietnia 2014 r. dokonano kolejnej miesięcznej wyceny certyfikatów inwestycyjnych Investor Central and Eastern Europe Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego, zgodnie z którą wartość jednego certyfikatu ustalono na 465,19 zł co oznacza spadek o 2,9% w stosunku do wyceny z 31 marca 2014 r.

Kwiecień generalnie nie był dobrym miesiącem dla rynków akcji, co odbiło się na wyniku Investor CEE FIZ. Pomimo tego, że banki centralne cały czas potwierdzają gołębie nastawienie do polityki monetarnej, a publikowane dane makroekonomiczne są zbliżone do prognoz analityków, giełdom coraz trudniej przebijać się na wyższe poziomy. W centrum uwagi inwestorów pozostaje zaogniający się konflikt rosyjsko – ukraiński, który, jak się wydaje, nie ma niestety szansy na szybkie zakończenie. Co więcej, USA i kraje Europy Zachodniej wprowadzają kolejne sankcje obciążające Rosję, a konfrontacja między Moskwą a Kijowem coraz wyraźniej nabiera charakteru starcia zbrojnego. W reakcji na bieżące wydarzenia agencja ratingowa Standard&Poor’s obniżyła ocenę rosyjskiej gospodarki do poziomu BBB-, czyli o jeden wyżej od śmieciowego. Efektem tej decyzji była kolejna fala wyprzedaży rosyjskich spółek. Wszystkie powyższe czynniki spowodowały, że z giełd pozostających w kręgu zainteresowań Funduszu najsłabiej wypadła właśnie Rosja – RTS stracił 5,74%, a kwotowany w walucie lokalnej Micex spadł o 4,62%. Choć w poprzednim miesięcy mocno zredukowaliśmy naszą ekspozycję na rynek rosyjski (do poziomu poniżej 5% aktywów), to silna przecena tamtejszych spółek musiała znaleźć odzwierciedlenie w wycenie certyfikatów Funduszu.

Niestety kwiecień nie był też udanym miesiącem dla warszawskiej giełdy. Szczególnie widoczne było to w przypadku spółek o niższej kapitalizacji – SWIG80 stracił w ciągu miesiąca 4,18% i w tym roku zachowuje się zdecydowanie słabiej niż WIG20 i mWIG40, co ciąży na portfelu Funduszu, którego część ulokowana jest w polskich mniejszych spółkach. Warto jednocześnie zaznaczyć, że nie ma fundamentalnych powodów do tak słabego zachowania małych spółek notowanych na GPW. Przyczyny ich przeceny należy upatrywać raczej w niższej płynności, czego potwierdzeniem może być fakt, że spadki odbywają się przy relatywnie niskim wolumenie obrotu. Największym ryzykiem dla rynku pozostaje reforma systemu emerytalnego, a dokładniej -  to jak dużo osób zdecyduje się pozostać w Otwartych Funduszach Emerytalnych. Wydaje się przy tym, że ryzyko to w dużym stopniu zostało już zdyskontowane przez rynek.

W kwietniu dobrze zachowywała się giełda w Stambule. Silnie rosły przede wszystkim akcje banków, które dodaliśmy do portfela funduszu jeszcze w marcu. Sytuacja gospodarcza Turcji jest dobra, a dobry wynik AKP w ostatnich wyborach samorządowych obniża ryzyko polityczne kraju. To wszystko spowodowało, że inwestorzy bardziej przyjaźnie spojrzeli na ten rynek. Spodziewamy się, że również w najbliższym okresie Turcja pozostanie silniejsza niż inne rynki wschodzące.

Podtrzymujemy przyjęte wcześniej założenie, że drugi kwartał 2014 r. nie przyniesie dużych zmian indeksu. W związku z tym utrzymujemy stosunkowo niską alokację w akcje, czekając na pojawiające się okazje inwestycyjne.