Investor CEE FIZ - Komentarz do wyceny z marca 2017

Na dzień 31 marca 2017r. dokonano kolejnej wyceny certyfikatów inwestycyjnych Investor Central and Eastern Europe Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego, zgodnie, z którą wartość jednego certyfikatu ustalono na 531,17 zł, co oznacza wzrost o 18,65% w stosunku do wyceny z 31 grudnia 2016 r.

Miniony kwartał był bardzo dobry dla rynków akcji. Amerykanie uczcili wzrostami początek prezydentury Donalda Trumpa, Europejczycy cieszyli się z wyniku wyborów w Holandii, który zdecydowanie oddala prawdopodobieństwo opuszczenia przez ten kraj Unii Europejskiej (i daje nadzieję, że także wyniki we Francji i w Niemczech będą prorynkowe), a Polacy coraz bardziej przekonują się, że fundusze inwestycyjne są dobrą alternatywą dla niskooprocentowanych lokat bankowych i wpłacają środki do lokalnych TFI, co historycznie zawsze wspierało pozytywny trend na GPW.

Główna zmiana na rynkach (oczekiwana przez inwestorów), to rozpoczęcie procesu zacieśniania polityki monetarnej przez banki centralne. W minionym kwartale doświadczyliśmy podwyżki stóp dokonanej przez FED (o 25pb) oraz usłyszeliśmy zapowiedź kolejnych tego typu ruchów w 2017 r. Także Europejski Bank Centralny zaostrzył ton swoich wypowiedzi, choć w tym przypadku na konkretne decyzje poczekamy zapewne znaczenie dłużej. W Polsce zarówno rynek akcji, jak i obligacji (szczególnie sektor bankowy) zaczęły dyskontować możliwe podwyżki stóp procentowych, zakładając jednak, że nastąpią one nie wcześniej niż w pierwszym kwartale 2018 roku.

Kluczowym rynkiem dla wyniku Investor CEE FIZ w I kwartale była Polska. Wydaje się, że oprócz wskazanych wyżej oczekiwań na podwyżki stóp i co za tym idzie wzrostem kursów akcji banków, kluczowym czynnikiem dla rynku akcji były wyraźnie zauważalne napływy nowych środków do krajowych funduszy inwestycyjnych. Bez względu na to czy tendencja ta jest efektem rekordowo niskiego oprocentowania depozytów, czy atrakcyjnych historycznych stóp zwrotu funduszy, jej utrzymanie będzie zdecydowanie wspierać wzrosty na GPW.

Dane z krajowej gospodarki są relatywnie dobre – widać przełożenie na konsumentów programów społecznych, także firmy zaczynają bardziej optymistycznie patrzeć w przyszłość. Nasz portfel był w I kwartale mieszanką mniejszych spółek oraz dokupionych na początku roku banków. Obie składowe zachowywały się w minionych trzech miesiącach bardzo pozytywnie.

W Turcji cały czas widzimy duże ryzyko polityczne. Nie spodziewamy się uspokojenia sytuacji do kwietniowego referendum konstytucyjnego i dlatego już na początku roku zamknęliśmy naszą ekspozycję na ten rynek. Cały czas analizujemy sytuację giełdy w Stambule i nie dziwi nas pozytywna stopa zwrotu wynikająca z większego optymizmu panującego na światowym rynku akcji, ale lokalna sytuacja nie zachęca do inwestycji.

Również na rynku rosyjskim ryzyko cały czas pozostaje wysokie, szczególnie, że nasze nastawienie co do przyszłych cen ropy nie jest specjalnie optymistyczne. Ostatni kwartał przyniósł na tym rynku negatywną stopę zwrotu, jednak nasza ekspozycja już od dłuższego czasu jest zerowa.

Uważamy, że w najbliższych miesiącach kluczowy dla wyniku Funduszu pozostanie rynek polski, będziemy monitorować zarówno sytuację w spółkach portfelowych, jak i trendy makroekonomiczne oraz poziom napływów nowych środków do funduszy. Wydaje nam się, że dobry sentyment dla akcji może się jeszcze przez jakiś czas utrzymywać, dlatego cały czas szukamy nowych pomysłów inwestycyjnych.