Investor FIZ - Komentarz do wyceny z kwietnia 2013

Na dzień 30 kwietnia 2013 r. dokonano kolejnej miesięcznej wyceny certyfikatów inwestycyjnych Investor Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego, zgodnie z którą wartość jednego certyfikatu ustalono na 931,43 zł co oznacza spadek o 6,23% w stosunku do wyceny z 31 marca 2013r.

Największy negatywny wpływ na wynik w tym miesiącu miały akcje małych polskich spółek. Na warszawskiej giełdzie ich indeks (sWIG80) spadł w kwietniu o 3,9% i był to trzeci miesięczny spadek z rzędu tego wskaźnika. Na słaby sentyment na polskiej giełdzie wpływ mają pogarszające się dane makroekonomiczne. Produkcja przemysłowa spadła w kwietniu o 2,9% rok do roku (bardziej niż oczekiwali analitycy), a inflacja wzrosła o 1% (także poniżej oczekiwań), co spowodowało dalszy napływ aktywów na rynek obligacji. Akcjom nie pomaga również niepewność odnośnie przyszłej polityki inwestycyjnej OFE, która w negatywnym scenariuszu mogłaby spowodować długotrwały marazm na małych i średnich spółkach w Polsce.

Fundusz stracił również na akcjach firm wydobywających złoto. Indeks dużych spółek wydobywczych stracił w kwietniu 19,8%, a małych i średnich spółek wydobywczych spadł o 23,4%. Tak mocna przecena była spowodowane spadkami cen metali szlachetnych – złoto straciło w kwietniu 7,6%, srebro spadło o 14,1%, a platyna o 4,1%. Fundusz zdecydował całkowicie zamknąć pozycje na kontraktach terminowych na srebro oraz platynę na początku miesiąca. W portfelu zostały jedynie spółki wydobywcze z uwagi na ich niskie wyceny. Po tak znaczących spadkach, spółki wydobywające złoto są wyprzedane i nisko wyceniane, nawet biorąc pod uwagę ryzyko dalszych spadków cen metali szlachetnych. Co więcej, indeks dużych spółek wydobywczych stracił 50% w ciągu ostatnich 7 miesięcy, a historycznie tej wielkości przecena często oznaczała kapitulację i jej następstwem były silne odbicia w ciągu następnych miesięcy.

W kwietniu nastąpił znaczny spadek rentowności obligacji włoskich oraz hiszpańskich, co spowodowało zwyżkę indeksów akcji na rynkach peryferyjnej Europy. Może to oznaczać zmniejszenie awersji do ryzyka globalnych inwestorów, czego konsekwencją mogłaby być rotacja kapitału od najbardziej stabilnych sektorów defensywnych (telekomunikacja, przemysł spożywczy, opieka zdrowotna) do sektorów cyklicznych, czyli tych bardziej wrażliwych na kondycję gospodarczą (przemysł chemiczny, surowcowy, samochodowy,
finanse, etc.). Jest to o tyle istotne, że od początku roku sektory defensywne były głównym motorem wzrostu indeksów w USA i w przypadku rotacji, byłaby szansa na silne zwyżki akcji w sektorach cyklicznych. Taka rotacja miałaby też potencjalnie pozytywny wpływ na akcje rynków wschodzących.

Fundusz będzie dążył do zmniejszenia zaangażowania w polskie małe spółki. Z drugiej strony, po gwałtownych spadkach cen metali szlachetnych uważamy, że spółki wydobywające złoto są atrakcyjne. Jesteśmy także pozytywnie nastawieni do sektorów cyklicznych relatywnie do sektorów defensywnych.