Investor FIZ - Komentarz do wyceny z października 2013

Na dzień 31 października 2013 r. dokonano kolejnej miesięcznej wyceny certyfikatów inwestycyjnych Investor Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego, zgodnie z którą wartość jednego certyfikatu ustalono na 1 061,56 zł, co oznacza wzrost o 2,71% w stosunku do wyceny z 30 września 2013 r.

Jednym z najważniejszych tematów ubiegłego miesiąca był goverment shutdown w Stanach  Zjednoczonych. Brak porozumienia między Republikanami a Demokratami odnośnie zatwierdzenia wydatków amerykańskiej administracji zaowocował zatrzymaniem pracy tejże na 16 dni oraz wysłaniem na przymusowe urlopy 800 tys. jej pracowników. Sytuacja ta została spokojnie przyjęta przez rynki finansowe – inwestorzy byli przekonani, że osiągnięcie porozumienia jest kwestią czasu i tak też się stało. Warto jednak zauważyć, że sprawa finansowania wydatków rządu amerykańskiego została rozwiązana tylko tymczasowo i prawdopodobnie powróci na początku przyszłego roku.

Innym ważnym wydarzeniem października było nominowani Janet Yallen na nowego szefa amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Janet Yallen uchodzi za zwolenniczkę kontynuowania ekspansywnej polityki  monetarnej, dlatego informacja, że to ona pokieruje Fed po zakończeniu kadencji Bena Bernanke została pozytywnie odebrana przez inwestorów.

Jeśli chodzi o aktywa znajdujące się w portfelu Funduszu, to największy zysk w ubiegłym miesiącu przyniosło zaangażowanie w polski sektor małych i średnich spółek (po raz kolejny wzrosła m.in. wycena Bytomia). Największym obciążeniem były natomiast pozycje zabezpieczające na indeksach. Naszym celem jest jednak ograniczanie ryzyka, a w związku z tym, że wyceny akcji na wielu rynkach wydają się już wysokie zamierzamy utrzymywać pozycje zabezpieczające.

Okazji do zarobku w najbliższym czasie szukać będziemy m.in. na krótkich pozycjach w RPA.  Utrzymujące się w tym kraju niepokoje społeczne spowodują naszym zdaniem pogorszenie sytuacji tamtejszych firm operujących w sektorach dóbr konsumpcyjnych i inwestycyjnych. Te same niepokoje powodują natomiast, że utrzymujemy nasze pozytywne nastawienie do platyny. Podaż tego metalu w 70% pochodzi z południa Afryki i sytuacja w regionie kreuje ryzyko szoku podażowego, co wywołałoby mocny wzrost ceny platyny. Za perspektywiczne uznajemy też wybrane amerykańskie firmy technologiczne oraz z sektora ropy i gazu.