Investor Gold FIZ - Komentarz do wyceny z czerwca 2014

Na dzień 30 czerwca 2014 r. dokonano kolejnej miesięcznej wyceny certyfikatów inwestycyjnych Investor Gold Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego, zgodnie z którą wartość jednego certyfikatu ustalono na 1814,69 zł, co oznacza wzrost o 7,6% w stosunku do wyceny z 31 maja 2014 r.

W czerwcu praktycznie wszystkie metale szlachetne znacząco zyskiwały na wartości: kurs złota, srebra, platyny oraz palladu wzrosły odpowiednio o 6,1%, 12,5%, 2,1% oraz 0,8%. Akcje spółek wydobywczych poszybowały w górę – indeks dużych spółek wydobywających kruszce wzrósł o 17,7%, a spółek małych (tzw. juniorów) – aż o 25,4%.

Upływ pierwszej połowy roku skłania do przeanalizowania wyników inwestycyjnych metali szlachetnych w porównaniu z innymi klasami aktywów. W ciągu pierwszych 6 miesięcy złoto (wyceniane w USD) zyskało 10,5%, podczas gdy srebro 8%. Platyna podrożała o 8,4% a pallad aż o 17,8% osiągając najlepszy wynik spośród analizowanych inwestycji. Nieco słabsze (choć wciąż bardzo dobre) wyniki osiągnęły szerokie indeksy akcji: amerykański S&P 500 zyskał 7,1%, akcje europejskie podrożały o 5,9%, podczas gdy akcje rynków wschodzących – o 6,3%. 10-letnie obligacje rządu USA dały inwestorom 5,1% zarobku. Indeks surowców (GSCI) podrożał o 5,7%, inwestycja w ropę naftową przyniosła 8,9% zysku. Jak widać pod względem osiągniętej stopy zwrotu metale szlachetne wyróżniają się pozytywnie na tle innych inwestycji.

Na dużą zwyżkę kursu złota w czerwcu wpływ miało kilka czynników. Większość wzrostu (50 USD/oz – czyli ok. 4%) odnotowano 19 czerwca, w dzień po posiedzeniu Zarządu Rezerwy Federalnej. O ile decyzja o zmniejszeniu poziomu skupu aktywów była zgodna z oczekiwaniami rynków, zaskoczyć mogła nieco beztroska wypowiedź szefowej Fed Janet Yellen bagatelizująca stosunkowo wysoki odczyt majowego wskaźnika inflacji konsumenckiej w USA. Ostatni zanotowany poziom, czyli 2,1%, jest powyżej celu inflacyjnego Fed, a polityka monetarna wciąż pozostaje bardzo luźna. Dalszy wzrost wskaźnika inflacji, choćby spowodowany czynnikami sezonowymi lub jednorazowymi, może spowodować nerwowość na rynkach. Rentowność obligacji 10-letnich USA wynosi zaledwie 2,5%, co sugeruje oczekiwany niski realny zysk w najbliższej dekadzie.

Kolejnym czynnikiem, który mógł spowodować znaczący wzrost cen złota było wyczerpanie się potencjału sprzedażowego na rynku futures przy cenie w okolicach 1240 USD/oz. Pomimo zbudowania pozycji krótkiej w wysokości 75 tys. kontraktów (niemal tak znaczącej jak w dołkach z czerwca i grudnia 2013), funduszom typu Managed Money nie udało się sprowadzić kursu złota poniżej 1200 USD/oz i doprowadzić do kolejnej fali wyprzedaży. Odkupywanie pozycji krótkich było siłą napędową wzrostu z 1250 do 1320 USD/oz. Nie bez znaczenia jest też fakt, że po raz pierwszy od dłuższego czasu złoto zanotowało wzrost w ujęciu rocznym. Dla większości inwestorów podążających za trendami roczne budowanie bazy jest dostatecznie przekonujące do zajęcia pozycji na rynku.

Po czerwcowych wzrostach polepszyła się sytuacja techniczna na rynku złota. Wykształcenie się dołka na poziomie 1240 USD/oz sugeruje zakończenie procesu budowania szerokiej bazy konsolidacyjnej i wskazuje na potencjał do wieloletnich wzrostów. Pokonanie dwuletniej opadającej linii trendu nastraja optymizmem na nadchodzące tygodnie. Znaczną siłę techniczną pokazał także rynek srebra – podczas 21 czerwcowych sesji zanotowano zaledwie 5 dni spadkowych, a najgłębsza zniżka nie przekroczyła 0,5%.