Investor Gold FIZ - Komentarz do wyceny z kwietnia 2013

Na dzień 30 kwietnia 2013 r. dokonano kolejnej miesięcznej wyceny certyfikatów inwestycyjnych Investor Gold Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego, zgodnie z którą wartość jednego certyfikatu ustalono na 2 090,57 zł, co oznacza spadek o 8,8% w stosunku do wyceny z 31 marca 2013 r.

Kwiecień na rynku złota przyniósł znaczące spadki. Okres półtorarocznej konsolidacji w przedziale 1525-1800 USD/oz został przerwany wyłamaniem się ceny w dół. Skala i zakres spadków były największe od ponad 30 lat – 15-go kwietnia złoto straciło 10%, a dwudniowy spadek w dniach 12-go i 15-go kwietnia wyniósł aż 15%. Powodem tak gwałtownej przeceny były najprawdopodobniej automatyczne zlecenia typu stop-loss, które uruchomiły się na rynkach „finansowego” złota (kontrakty terminowe futures oraz fundusze typu ETF) po złamaniu długoterminowego wsparcia na poziomie 1525 USD/oz. W następnej kolejności uruchomiono zlecenia zamykające pozycje lewarowane, gdy spekulantom zabrakło depozytów zabezpieczających (margincall), a czarę goryczy przelała decyzja giełdy towarowej COMEX o konieczności zwiększenia tychże depozytów o ok. 19% w wyniku zwiększonej zmienności cen na rynku. Z drugiej strony rynek złota fizycznego (sztabki, monety, biżuteria) zareagował na spadki falą zakupów. Zwłaszcza relacje z Azji były niecodzienne. Na giełdzie w Hongkongu zabrakło kruszcu, w wielu sklepach z biżuterią w Tajlandii, Chinach, Hongkongu, Australii ustawiały się kolejki chętnych, które w niektórych miastach tamowały ruch uliczny (!). Wywiady z właścicielami punktów sprzedaży wskazywały na kilkakrotny (dwu- do pięciokrotnego) wzrost wartości sprzedaży. Pośrednicy na całym świecie raportowali wyczerpanie się zapasów lub bardzo niskie zapasy produktów detalicznych. Szwajcarskie rafinerie złota wciąż nie nadążają z zaspokojeniem popytu i będą pracować w trybie ciągłym (24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu) do końca maja, by zrealizować zaległe zamówienia. Chętni do zakupu kruszcu niejednokrotnie decydowali się na zakupy po cenach wyższych niż rynkowe (nawet do kilku procent).
Od najniższego poziomu ceny złota wzrosły w ciągu 2 tygodni o 12,5% i odrobiły ponad połowę strat zanotowanych podczas krachu. W najbliższych tygodniach można się spodziewać znacznej zmienności cen, która często następuje po krachach i ich odreagowaniu. Należy także zaznaczyć, że w otoczeniu fundamentalnym rynku złota nie zanotowano żadnych znaczących zmian, które uzasadniałyby tak gwałtowną wyprzedaż i jest ono wciąż pozytywne dla wzrostu cen na rynku metali szlachetnych.