Investor Gold FIZ - Komentarz do wyceny z lipca 2015

Na dzień 31 lipca 2015 r. dokonano kolejnej miesięcznej wyceny certyfikatów inwestycyjnych Investor Gold Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego, zgodnie z którą wartość jednego certyfikatu ustalono na 1 401,13 zł, co oznacza spadek o 6,77% w stosunku do wyceny z 30 czerwca 2015 r.

Lipiec przyniósł wyraźną przecenę złota – wyceniane w dolarze amerykańskim straciło 6,6%, a w euro niemal 5,3%. Wpływ na to miało kilka czynników. Po pierwsze zawarte przez Grecje porozumienie z wierzycielami oddaliło widmo bankructwa tego kraju oraz jego wyjścia ze strefy euro. To z kolei zniechęciło do kruszcu inwestorów, którzy traktowali go jako bezpieczną przystań na wypadek związanych z Grexitem zawirowań na rynkach finansowych. Istotny wpływ na notowania złota ma też spadek fizycznego popytu, który według informacji GFMS/Reuters był najniższy od 2009 roku. Popyt na monety i sztabki w drugim kwartale 2015 r. spadł o 12% w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego i był niższy o 63% od maksimum zanotowanego w drugim kwartale 2013 r. Sytuacja ta była efektem niższych zakupów na dwóch najważniejszych rynkach – w Chinach i Indiach. W tym pierwszym kraju trwająca do połowy czerwca hossa na rynku akcji spowodowała, że inwestorzy odwrócili się od złota. Choć ubiegły miesiąc upłynął już pod znakiem wyraźnej przeceny chińskich akcji, to nie miało to większego wpływu na rynek złota, gdyż paniczna wręcz wyprzedaż papierów nie sprzyjała realokacji aktywów. Z kolei w Indiach import złota w okresie kwiecień-czerwiec 2015 r. był najniższy od pięciu kwartałów.

Fakt, że po lipcowych spadkach złoto wyceniane jest najniżej od 5 lat powoduje, że wśród inwestorów zdecydowanie królują niedźwiedzie, czyli ci, którzy obstawiają dalszą przecenę kruszcu. Tak duża jednomyślność rynku charakteryzuje zwykle okresy przesilenia i może oznaczać przynajmniej krótkoterminowe odwrócenie trendu. Z drugiej strony presję na wycenę przez jakiś czas nadal wywierać będzie przewaga podaży nad popytem na fizyczne złoto. Producenci kruszcu, zachęceni 12-letnią hossą, zwiększali bowiem zadłużenie inwestując w rozbudowę mocy produkcyjnych. Przecena zmusza ich do utrzymywania wysokiej podaży tak, by móc finansować obsługę zadłużenia. W dłuższym okresie jest to sytuacja nie do utrzymania, gdyż obecna cena dla wielu kopalń jest niższa od kosztów wydobycia. Dopóki jednak bankructwo części producentów nie zmieni sytuacji na rynku – zwiększona podaż może powstrzymywać cenę przed wzrostem.