Investor Gold FIZ - Komentarz do wyceny z września 2013

Na dzień 30 września 2013 r. dokonano kolejnej miesięcznej wyceny certyfikatów inwestycyjnych Investor Gold Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego, zgodnie z którą wartość jednego certyfikatu ustalono na 1878,33 zł, co oznacza spadek o 7,1% w stosunku do wyceny z 31 sierpnia 2013 r.

Po dwóch miesiącach znaczących wzrostów we wrześniu złoto zanotowało spadek kursu o 5%. Znaczące spadki były także udziałem srebra (o 7,9%) oraz dużych i małych spółek wydobywających złoto (odpowiednio o 11,1% i 15,4%).

We wrześniu najbardziej oczekiwanym wydarzeniem było posiedzenie Zarządu Rezerwy Federalnej. Prognozowano, że nastąpi niewielkie (o ok. 10 mld USD) zmniejszenie tempa skupu aktywów przez amerykański Bank Centralny, co miało być początkiem wycofywania się z programu luzowania monetarnego. Ku zaskoczeniu obserwatorów, Fed nie zdecydował się nawet na niewielki ruch, co spowodowało eksplozję optymizmu na niemal wszystkich rynkach. Rynek metali szlachetnych zareagował wyjątkowo pozytywnie, silniej niż szeroki rynek akcji czy obligacji. Niestety, euforia była krótkotrwała i po kilku dniach ceny metali powróciły w pobliże poziomów sprzed posiedzenia Fed-u, a poziomy szerokich indeksów akcji jak i spółek wydobywających złoto nawet poniżej wartości notowanych przed ogłoszeniem decyzji. Komentatorzy wnioskowali, że Fed uznaje poziom wzrostu gospodarczego i tempo tworzenia miejsc pracy za niewystarczające. Wzrost długoterminowych stóp procentowych spowodowany samą zapowiedzią zakończenia programu QE położył się cieniem na liczbie przyznawanych kredytów hipotecznych w USA, co wpłynie na poziom wzrostu gospodarczego.

Wydaje się, że Fed jest w trudnej sytuacji – w piątym roku od zakończenia recesji gospodarka amerykańska wciąż nie jest samowystarczalna i potrzebuje nadzwyczajnie silnego stymulowania monetarnego. Droga do znormalizowania polityki pieniężnej jest daleka – po zakończeniu programu skupu aktywów bank centralny będzie musiał zmniejszyć wielkość swego bilansu o mniej więcej połowę, a następnie podnieść stopy procentowe z poziomu bliskiego zera do ok. 4-5%. Przy obecnej kondycji gospodarki USA jest to zadanie niemożliwe do przeprowadzenia. Z drugiej strony przedłużanie okresu utrzymywania niskich stóp procentowych spowoduje powstawanie bąbli spekulacyjnych, które destabilizują gospodarkę i mogą wywoływać kryzysy.

Gospodarka światowa jest wciąż w trakcie jednego z największych eksperymentów monetarnych w historii. Utrzymywanie części portfela w złocie na wypadek, gdyby obecny eksperyment miał negatywne skutki uboczne wciąż wydaje się rozsądnym posunięciem.